Kajak zamiast MPK? Nierealne czasami staje się realne

21.07.2011 , aktualizacja: 21.07.2011 14:24
A A A Drukuj
W tej wizji Olsztyn jest niczym Wenecja: miejską komunikacją kajakową dopływamy do muzeów, restauracji, pubów i miejsc rekreacji. Doświadczenie pokazuje, że czasem nawet nierealne wizje mogą doczekać się realizacji
Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta

 

Podróżujący po mieście skazani są na miejskie autobusy, prywatny samochód, ewentualnie rower. Jednak Olsztyn ma rzeki i jeziora. Dlaczego ich nie wykorzystać? - pomyślał Karol Majchrzak ze Stowarzyszenia Forum Rozwoju Olsztyna i zaproponował stworzenie systemu kajaków miejskich. Dzięki wypożyczonemu sprzętowi turysta, ale i mieszkańcy Olsztyna, siecią utworzoną z jezior Krzywego i Kortowskiego, Łyny, niewielkich rzeczek i już istniejących kanałów mogliby dopłynąć na Stare Miasto, plażę miejską czy do Kortowa. Pomysłodawca jest przekonany, że przy odrobinie chęci można ten pomysł zrealizować. - Niestety ten szlak jest obecnie nieprzystosowany do pływania - mówi Majchrzak.

Forum Rozwoju Olsztyna przygotowało prezentację pomysłu i wkrótce przedstawi ją mieszkańcom. ? Pokażemy możliwości, jakie daje kajak miejski, choć na początku wydaje się to zupełnie abstrakcyjnie. Ale trzeba na to patrzeć jako na szansę, a nie dostrzegać tylko problemy związane z jego realizacją ? przekonuje Tomasz Birezowski, prezes FRO.

- Dobrze, że takie pomysły powstają. Ludzie widzą potencjał, jaki dają zbiorniki wodne w Olsztynie - mówi Marian Jurak, przewodnik turystyczny i kajakarz. - Szkoda, że Łyna jest zaniedbana, ale to niejedyny problem. Realizacja tego pomysłu napotkałaby na bardziej prozaiczne problemy, np. w rejonie ul. Obrońców Tobruku przez rzekę rura jest przeprowadzona w taki sposób, że uniemożliwia podróż nawet kajakom.

Podziel się

  • 16 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów