Dzwonisz po karetkę? Zawsze odbiorą telefon w Olsztynie
24.11.2011
, aktualizacja: 24.11.2011 17:12
Telefonujący z jakiegokolwiek miejsca w powiecie olsztyńskim na alarmowy numer 999 będzie się łączył z jedną dyspozytornią. To początek zmian, które pozwolą medykom szybciej dojechać do wzywających pomocy.
ZOBACZ TAKŻE
- Winda przytrzasnęła inwalidzki wózek w szpitalu (23-11-11, 14:55)
- Z pistoletem do szpitala po ochraniacze na buty (07-11-11, 10:29)
Jeszcze niedawno mieszkańcy pow. olsztyńskiego chcąc przez telefon wezwać karetkę, dzwonili do jednego z czterech miejsc. W zależności od tego, skąd telefonowali, była to Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Olsztynie, szpital w Dobrym Mieście lub Biskupcu albo placówka w Olsztynku. Teraz wszystkie zgłoszenia odbiera dyspozytor w Olsztynie. Na ekranie widzi wszystkie karetki w powiecie i wysyła tę, która jest najbliżej czekających na pomoc.
To niejedyna nowinka techniczna w systemie ratowniczym. Pracownik dyspozytorni może też za pomocą systemu nawigacji satelitarnej śledzić trasy, którymi poruszają się ambulanse. W karetkach są monitory, na których załoga po otrzymaniu polecenia o wyjeździe do chorego widzi najlepszą trasę dojazdu.
Pierwsze GPS-y zostały zamontowane w karetkach w 2007 r., najpierw w trzech. Dzięki temu obsługa odpowiedzialna za pracę ratowników dokładnie wiedziała, gdzie są wszystkie zespoły i mogła wysłać tę karetkę, która jest najbliżej miejsca, skąd przyszło wezwanie. To pozwoliło szybciej dojechać do chorych. Są też inne korzyści. Komputer automatycznie zapisywał godzinę wyjazdu na akcję i czas dojazdu, co pozwalało na kontrolowanie zużycia paliwa, a także ułatwiało rozliczanie się z funduszem zdrowia za przeprowadzone akcje.
Jak dodaje Marek Myszkowski, dyrektor olsztyńskiej stacji pogotowia, w siedzibie straży pożarnej przy al. Niepodległości kończy się remont pomieszczeń, w których od końca grudnia zacznie działać nowa dyspozytornia. - Teraz nowy system ratownictwa obejmuje 291 tys. mieszkańców Olsztyna i powiatu. W 2012 r. ma rozszerzyć się na cały region, liczący półtora miliona ludzi. Wtedy ok. 30 dyspozytorów na ośmiu stanowiskach będzie kierować 72 karetkami.
To niejedyna nowinka techniczna w systemie ratowniczym. Pracownik dyspozytorni może też za pomocą systemu nawigacji satelitarnej śledzić trasy, którymi poruszają się ambulanse. W karetkach są monitory, na których załoga po otrzymaniu polecenia o wyjeździe do chorego widzi najlepszą trasę dojazdu.
Pierwsze GPS-y zostały zamontowane w karetkach w 2007 r., najpierw w trzech. Dzięki temu obsługa odpowiedzialna za pracę ratowników dokładnie wiedziała, gdzie są wszystkie zespoły i mogła wysłać tę karetkę, która jest najbliżej miejsca, skąd przyszło wezwanie. To pozwoliło szybciej dojechać do chorych. Są też inne korzyści. Komputer automatycznie zapisywał godzinę wyjazdu na akcję i czas dojazdu, co pozwalało na kontrolowanie zużycia paliwa, a także ułatwiało rozliczanie się z funduszem zdrowia za przeprowadzone akcje.
Jak dodaje Marek Myszkowski, dyrektor olsztyńskiej stacji pogotowia, w siedzibie straży pożarnej przy al. Niepodległości kończy się remont pomieszczeń, w których od końca grudnia zacznie działać nowa dyspozytornia. - Teraz nowy system ratownictwa obejmuje 291 tys. mieszkańców Olsztyna i powiatu. W 2012 r. ma rozszerzyć się na cały region, liczący półtora miliona ludzi. Wtedy ok. 30 dyspozytorów na ośmiu stanowiskach będzie kierować 72 karetkami.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




