Szpital byłby za 1,5 roku, będzie za 2,5 roku
18.09.2011
, aktualizacja: 18.09.2011 18:27
Mieli rację ci, którzy uważali, że projekt budowy szpitala uniwersyteckiego można uratować. Do inwestycji za 40 mln zł uczelnia dołoży zaledwie nieco ponad 2 mln zł
ZOBACZ TAKŻE
- Studentki w czepkach. Pielęgniarskie święto na UWM (11-11-11, 20:59)
- Nowatorska operacja. Justyna będzie normalnie oddychać (17-10-11, 18:31)
- Bliżej do szpitala UWM. Brakuje tylko decyzji ministra (24-08-11, 15:30)
- Szpital uniwersytecki (prawdopodobnie) uratowany (17-04-11, 18:32)
- Senat uniwersytetu wyciął medycynie (numer) szpital (28-02-11, 19:38)
- Uniwersytecki szpital pewny. Ale kto go zbuduje? (17-08-10, 17:45)
W lutym senat Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego zdecydował, że uczelnia nie da dodatkowych pieniędzy na budowę szpitala akademickiego. Władze uniwersytetu uznały, że przez medycynę cała uczelnia może stracić płynność finansową. Okazało się bowiem, że koszt inwestycji, zamiast początkowych 30 mln zł, ma wynieść 40 mln zł i zamiast planowanych 9 mln zł, uniwersytet musiałby dołożyć ponad 17,5 mln zł. Ta decyzja mogła zagrozić przyszłości kierunku lekarskiego w Olsztynie.
Jednak gdy ujawniliśmy sprawę, prof. Wojciech Maksymowicz, dziekan wydziału nauk medycznych, wiedział już, jak zdobyć brakujące pieniądze. Wystarczyło wystąpić o pomoc do Ministerstwa Zdrowia, które może zwrócić środki, jakie uczelnia wyłoży na budowę. Przekonywał, że pieniądze dla UWM są w specjalnej rezerwie budżetowej. Miał rację. Najpierw Ministerstwo Zdrowia - o czym pisaliśmy - a teraz Ministerstwo Finansów zdecydowały, że olsztyńska uczelnia dostanie prawie 15,4 mln zł. Jeśli dodamy do tego 22,4 mln zł z funduszy unijnych, to okaże się, że UWM z własnego budżetu do budowy szpitala za ponad 40 mln zł dołoży zaledwie 2,3 mln zł. - To oznacza, że medycyna będzie się rozwijała na naszej uczelni. Żałuję jednak, że straciliśmy rok, i pacjenci, którzy mogliby leczyć się w nowych klinikach za 1,5 roku, będą jeszcze czekać 2,5 roku. UWM stracił czas, żeby odkryć coś, o czym mówiliśmy od samego początku - komentuje Maksymowicz.
Jednak gdy ujawniliśmy sprawę, prof. Wojciech Maksymowicz, dziekan wydziału nauk medycznych, wiedział już, jak zdobyć brakujące pieniądze. Wystarczyło wystąpić o pomoc do Ministerstwa Zdrowia, które może zwrócić środki, jakie uczelnia wyłoży na budowę. Przekonywał, że pieniądze dla UWM są w specjalnej rezerwie budżetowej. Miał rację. Najpierw Ministerstwo Zdrowia - o czym pisaliśmy - a teraz Ministerstwo Finansów zdecydowały, że olsztyńska uczelnia dostanie prawie 15,4 mln zł. Jeśli dodamy do tego 22,4 mln zł z funduszy unijnych, to okaże się, że UWM z własnego budżetu do budowy szpitala za ponad 40 mln zł dołoży zaledwie 2,3 mln zł. - To oznacza, że medycyna będzie się rozwijała na naszej uczelni. Żałuję jednak, że straciliśmy rok, i pacjenci, którzy mogliby leczyć się w nowych klinikach za 1,5 roku, będą jeszcze czekać 2,5 roku. UWM stracił czas, żeby odkryć coś, o czym mówiliśmy od samego początku - komentuje Maksymowicz.
- 14 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




