Kontrola zakończona złamaną nogą była prawidłowa

Marcin Wojciechowski
03.12.2010 , aktualizacja: 03.12.2010 19:19
A A A Drukuj
Prokuratura w Biskupcu umorzyła postępowanie, nie dopatrując się nieprawidłowości w zachowaniu funkcjonariuszy drogówki. Poszkodowany kierowca złożył zażalenie.

Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Sprawę najpierw prowadziła Prokuratura Rejonowa Olsztyn Północ, po kilku miesiącach przejęła ją Prokuratura Rejonowa w Biskupcu.

A zaczęło się od zawiadomienia jednego z kierowców o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, polegającego na przekroczeniu uprawnień przez dwóch policjantów drogówki. Miało do tego dojść pod koniec lutego na drodze krajowej nr 16.

Zawiadomienie złożył Polak, ale zameldowany w Czechach i posiadający tamtejsze prawo jazdy. Jechał samochodem z Olsztyna w stronę Ostródy. Za rogatkami natknął się na nieoznakowane policyjne renault megane. Jechał za radiowozem przez prawie 10 kilometrów. Gdy policjanci włączyli prawy kierunkowskaz i zjechali do krawędzi jezdni, mężczyzna zaczął ich wyprzedzać. Manewr skończył jednak już na linii ciągłej. A to był wystarczający powód do kontroli. Kierowca najpierw odmówił przyjęcia 200-złotowego mandatu. Bronił się, że funkcjonariusze, włączając kierunkowskaz, sprowokowali go do wyprzedzenia.

Policjanci sprawdzając jego dane dowiedzieli się, że mężczyzna nie może prowadzić samochodu, bo wcześniej miał polskie prawo jazdy i przekroczył limit 24 pkt karnych. Za to i za przejechanie linii ciągłej chcieli go ukarać mandatem w łącznej wysokości 700 zł. Gdy i tym razem kierowca odmówił, funkcjonariusze zapowiedzieli, że go zatrzymają. Wtedy zmienił zdanie. A że jest zameldowany w Czechach, powinien opłacić mandat gotówką, tak jak każdy obcokrajowiec. W tym miejscu powstał kolejny spór. Mundurowi zażądali najpierw pieniędzy, a dopiero potem chcieli dać mandat. Mężczyzna, bojąc się prowokacji i oskarżenia o próbę przekupienia, chciał najpierw otrzymać pokwitowanie. Ostatecznie nie doszli do porozumienia. Policjanci przewrócili kierowcę na ziemię, a jeden z nich skuł mu ręce kajdankami. Mężczyzna upadając, złamał kość lewej stopy.

Interwencję na "szesnastce" zbadał wydział kontroli w Komendzie Wojewódzkiej Policji: - Kierowca powinien najpierw dać gotówkę policjantom, a dopiero potem mógł otrzymać za to pokwitowanie. Tak stanowią przepisy - wyjaśnia Dawid Stefański z biura prasowego KWP w Olsztynie. - A skoro odmówił zapłaty, musiał zostać zatrzymany. Tak postępuje się u nas w przypadku obcokrajowców.

Czy jednak zatrzymanie musiało zakończyć się da kierowcy złamaniem nogi? - Z relacji policjantów oraz z zapisków w ich notatnikach wynika, że mężczyzna nie dość, że przez cały czas był agresywny, to na dodatek wchodził na jezdnię stwarzając zagrożenie w bezpieczeństwie ruchu - argumentuje rzecznik. - Policjanci użyli więc chwytu obezwładniającego, przewrócili go na ziemię i skuli go kajdankami. Potem co prawda [kierowca - red.] uskarżał się na ból nogi, ale odmówił podwiezienia do lekarza. Ich zachowanie było więc zupełnie prawidłowe.

Taki sam finał ma prokuratorskie śledztwo: - Postępowanie umorzyliśmy, ale na taką decyzję wpłynęło już zażalenie - mówi Piotr Stemplewski, szef Prokuratury Rejonowej w Biskupcu. - Rozpatrzy je sąd.

Podziel się

  • 63 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

  • w zadnym kraju na swiecie nie placi sie gotowka wybitniemadry 05.12.10, 06:03

    mandat nie jest przyznaniem sie do winy, sa 2 tygodnie na odwolanie sie do sadu, tak jest w krajajch cywilizowanych, oprocz waszego bagna pokomuny polaki»

  • Spotkać policjanta to jak spotkać bandytę j_p_salomonczyk 05.12.10, 14:01

    Nie widzę różnicy między tymi dwoma nacjami. Może jedną - innego pracodawcę. Jednak zachowanie, bezczelne poczucie bezkarności, chamstwo itd. sugerują, że są nadzwyczaj bliscy. I z tego »

  • Re: Kontrola zakończona złamaną nogą była prawidł mrfreddie 05.12.10, 20:29

    Policjanci zamiast pilnowac porzadku i bezpieczenstwa zajmuje sie zlodziejskimi prowokacjami.Niczym nie roznia sie od zwyklych rzezimieszkow.A potem w wieku trzydziestu paru lat emerytura - »