Student informatyki z AZS trafił do reprezentacji
26.10.2011
, aktualizacja: 26.10.2011 18:54
W 2009 roku na miejscu statystyka w drużynie siatkarzy Indykpolu AZS Pawła Janickiego zastąpił Kamil Sołoducha. Dla studenta informatyki miała to być przygoda ze sportem
ZOBACZ TAKŻE
- Do Indykpolu AZS nie dołączy nowy siatkarz (06-12-11, 19:04)
- Przerwa w PlusLidze a siatkarze AZS głodni (15-11-11, 17:31)
- Nie pomogły roszady trenera Tomaso Totolo (03-11-11, 23:54)
- Dla Ananiewa sezon PlusLigi się skończył (02-11-11, 16:46)
- Koszmarna kontuzja bułgarskiego siatkarza (30-10-11, 21:33)
- Krótko: Ananiew boisko opuszczał na noszach (28-10-11, 22:35)
- Kibice Indykpolu AZS w Gdańsku pobiją rekord (27-10-11, 16:42)
- Olsztyńscy sportowcy piszą na Twitterze (25-10-11, 20:52)
- Jeden set to za mało by wygrać z Jastrzębskim (23-10-11, 21:20)
- Nie będzie precedensu. AZS rezygnuje z protestu (19-10-11, 18:06)
- Kadziewicz długo wędrował zanim wrócił do AZS (18-10-11, 17:49)
- Ananiew: Delecta bez Antigi, to była okazja (16-10-11, 20:54)
Okazuje się jednak, że przed statystykiem mieszkającym w Olsztynku otwiera się droga do kariery. 22-letni Kamil Sołoducha będzie bowiem pracował nie tylko z zespołem Indykpolu występującym w ekstraklasie, ale również z reprezentacją Polski. Już pod koniec ubiegłego sezonu PlusLigi statystyk otrzymał zaproszenie od trenera drużyny narodowej Andrei Anastasiego na zgrupowanie kadry w Spale.
Co więcej, miał także okazję popracować podczas międzynarodowego memoriału Huberta Wagnera. - Mogłem zobaczyć, jak wyglądają treningi reprezentacji Polski na sali oraz jak pracują Michał Gogol i Oskar Kaczmarczyk [statystycy reprezentacji - red.]. Jestem pod dużym wrażeniem metod działania, jakimi dysponują szkoleniowiec Anastasi oraz moi koledzy po fachu - mówi Kamil Sołoducha.
Statystyk Indykpolu AZS wypadł bardzo dobrze, współpracując z biało-czerwonymi. W efekcie trener Polaków zdecydował się zabrać Kamila także na Puchar Świata. Przypomnijmy, że impreza ta w dniach 20 listopada-4 grudnia rozgrywana będzie w kilku japońskich miastach. A jest o co walczyć, ponieważ trzy najlepsze zespoły zapewnią sobie udział w przyszłorocznych Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. - Niewątpliwie może to być duży krok w mojej karierze, o ile zostanie dobrze wykorzystany, a ja wyciągnę odpowiednie wnioski - podkreśla Sołoducha. - Dzięki współpracy z najlepszymi można się wiele nauczyć i przełożyć to na swój klub.
Kamil Sołoducha przyznaje też, że nigdy nie przypuszczał, iż w zawodzie statystyka można zajść tak daleko. - Zawsze staram się wykonywać swoje obowiązki najlepiej i najprecyzyjniej, jak potrafię - zaznacza Sołoducha. - Rozpoczynając swoją pracę w Olsztynie, traktowałem to bardziej jak przygodę i robienie tego, co naprawdę bardzo lubię.
Niewykluczone, że Sołoducha całkowicie poświęci się siatkówce. Jednym z jego marzeń jest zdobycie kwalifikacji trenerskich i współpraca z siatkarzami. - Jeżeli miałbym poświęcić się siatkówce przez dłuższy okres życia, to tylko jako statystyk i szkoleniowiec w jednym - dodaje. - Na tę chwilę nie jest to jednak coś, co chciałbym robić w perspektywie dłuższej niż najbliższe parę lat.
Co więcej, miał także okazję popracować podczas międzynarodowego memoriału Huberta Wagnera. - Mogłem zobaczyć, jak wyglądają treningi reprezentacji Polski na sali oraz jak pracują Michał Gogol i Oskar Kaczmarczyk [statystycy reprezentacji - red.]. Jestem pod dużym wrażeniem metod działania, jakimi dysponują szkoleniowiec Anastasi oraz moi koledzy po fachu - mówi Kamil Sołoducha.
Statystyk Indykpolu AZS wypadł bardzo dobrze, współpracując z biało-czerwonymi. W efekcie trener Polaków zdecydował się zabrać Kamila także na Puchar Świata. Przypomnijmy, że impreza ta w dniach 20 listopada-4 grudnia rozgrywana będzie w kilku japońskich miastach. A jest o co walczyć, ponieważ trzy najlepsze zespoły zapewnią sobie udział w przyszłorocznych Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. - Niewątpliwie może to być duży krok w mojej karierze, o ile zostanie dobrze wykorzystany, a ja wyciągnę odpowiednie wnioski - podkreśla Sołoducha. - Dzięki współpracy z najlepszymi można się wiele nauczyć i przełożyć to na swój klub.
Kamil Sołoducha przyznaje też, że nigdy nie przypuszczał, iż w zawodzie statystyka można zajść tak daleko. - Zawsze staram się wykonywać swoje obowiązki najlepiej i najprecyzyjniej, jak potrafię - zaznacza Sołoducha. - Rozpoczynając swoją pracę w Olsztynie, traktowałem to bardziej jak przygodę i robienie tego, co naprawdę bardzo lubię.
Niewykluczone, że Sołoducha całkowicie poświęci się siatkówce. Jednym z jego marzeń jest zdobycie kwalifikacji trenerskich i współpraca z siatkarzami. - Jeżeli miałbym poświęcić się siatkówce przez dłuższy okres życia, to tylko jako statystyk i szkoleniowiec w jednym - dodaje. - Na tę chwilę nie jest to jednak coś, co chciałbym robić w perspektywie dłuższej niż najbliższe parę lat.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień



