Zdunek w Gazeta Café
01.03.2007
, aktualizacja: 01.03.2007 14:17
Pierwszym gościem naszej kawiarni prasowej (ul. Kołłątaja 21), w poniedziałek 26 lutego, był Janusz Zdunek, legendarny trębacz i muzyk Kultu.
Z zespołem Marienburg nagrał nową płytę "Pop Dom". Artysta mieszka teraz w Malborku, ale jest związany z Olsztynem, tu chodził do technikum i szkoły muzycznej. Później wyjechał na studia do Bydgoszczy. Tam zaczęła się jego współpraca z zespołami Kult oraz Buldog. W Gazeta Café opowiadał m.in. o tym, jak rozpoczęła się jego współpraca z Kazikiem Staszewskim.
Tomasz Szymaniak, Radio WaMa: Pewnie wszystkich ciekawi przystanek pod tytułem Kazik Staszewski i Kult na Twojej drodze.
Janusz Zdunek: Pierwszy raz spotkałem się z nim w 1997 roku w Bydgoszczy, podczas sesji nagraniowej. Byłem wtedy wystraszony, skromny i wycofany. Nie robiłem nic, aby nawiązać z nim kontakt. Inni się lansowali, stawiali browary, a ja zaraz po nagraniu leciałem do akademika, gdzie czekała na mnie młoda żona.
Mimo to pojawiłeś się na jego następnej płycie.
Zostałem zaproszony do pracy przy "Ostatecznym krachu systemu korporacji". Pamiętam, wtedy jedyny telefon był na korytarzu w akademiku. Podnoszę słuchawkę, a tu Kazik Staszewski mówi, że nagrywają płytę z Kultem, i pyta, czy wezmę w tym udział? No to ja mówię: no dobrze.
Jaka jest płyta Pop Dom?
To kontynuacja tego, co grałem wcześniej. Oczywiście każdy z muzyków przy projekcie Marienburg [Ireneusz Kaczmar - gitara basowa, Rafał Baca - perkusja - red.] wniósł swoją wartość. Płyta jest bardziej zorganizowana, niektóre dźwięki są przetworzone elektronicznie. W czasie nagrań użyliśmy instrumentów sprzed kilkudziesięciu lat, m.in. organów Hammonda, syntezatora Mooga.
Tomasz Szymaniak, Radio WaMa: Pewnie wszystkich ciekawi przystanek pod tytułem Kazik Staszewski i Kult na Twojej drodze.
Janusz Zdunek: Pierwszy raz spotkałem się z nim w 1997 roku w Bydgoszczy, podczas sesji nagraniowej. Byłem wtedy wystraszony, skromny i wycofany. Nie robiłem nic, aby nawiązać z nim kontakt. Inni się lansowali, stawiali browary, a ja zaraz po nagraniu leciałem do akademika, gdzie czekała na mnie młoda żona.
Mimo to pojawiłeś się na jego następnej płycie.
Zostałem zaproszony do pracy przy "Ostatecznym krachu systemu korporacji". Pamiętam, wtedy jedyny telefon był na korytarzu w akademiku. Podnoszę słuchawkę, a tu Kazik Staszewski mówi, że nagrywają płytę z Kultem, i pyta, czy wezmę w tym udział? No to ja mówię: no dobrze.
Jaka jest płyta Pop Dom?
To kontynuacja tego, co grałem wcześniej. Oczywiście każdy z muzyków przy projekcie Marienburg [Ireneusz Kaczmar - gitara basowa, Rafał Baca - perkusja - red.] wniósł swoją wartość. Płyta jest bardziej zorganizowana, niektóre dźwięki są przetworzone elektronicznie. W czasie nagrań użyliśmy instrumentów sprzed kilkudziesięciu lat, m.in. organów Hammonda, syntezatora Mooga.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć