Misja 21: Jak z tą polską religijnością jest naprawdę?
23.06.2011
, aktualizacja: 24.06.2011 15:14
Skoro nawet 95 proc. Polaków określa siebie jako katolików, musi być trochę prawdy w stereotypie Polaka katolika. Na procesji z okazji Bożego Ciała mogłam zobaczyć jak wygląda polska religijność i natknąć się na Polskę, której jeszcze nie spotkałam
ZOBACZ TAKŻE
- Misja 21. Z kasjerka na migi, taksówkarz naciągnął (20-06-11, 19:57)
- Olsztyn okiem turysty. Piękna Łyna, świetne Kortowo (24-06-11, 18:32)
- Rozkład MPK będzie łatwiejszy dla obcokrajowców (30-06-11, 16:04)
- Portret naszego rodaka sporządzony przez cudzoziemca (26-06-11, 16:38)
- Rebecca w Olsztynie, czyli gdzie zjeść i spędzić czas (21-06-11, 18:53)
SERWISY
Dotychczas religijność wydawała się być znakiem rozpoznawczym Polski. Jest wieża Eiffla we Francji i królowa w Anglii. W Polsce macie Jana Pawła II. Papież jest wszędzie. Gdy zwiedzałam Stare Miasto w Olsztynie po raz pierwszy, widziałam śmiejącą się twarz papieża w oknie sklepu z dewocjonaliami. Natknęłam się na niego znów, gdy jako plastikowa miniaturka machał do mnie w sklepie z pamiątkami w Świętej Lipce. Ale czwartek był o wiele poważniejszy.
Pierwszą niespodzianką była liczba ludzi uczestniczących w procesji z okazji Bożego Ciała. Zobaczyłam tłum, złożony głównie ze starszych ludzi i rodzin, z niewielką liczbą młodych. Wyglądało to wspaniale - palący się trybularz, którym księża machali przed monstrancją, różne szaty liturgiczne i kwiaty, które dziewczynki rozrzucały na Starym Mieście i w drodze do katedry. To wszystko było bardzo tajemnicze, tym bardziej że nie rozumiałam ani jednego słowa modlitw, które słyszałam w czasie procesji. Ale brzmiało to bardzo smutno dla moich - nieznających języka polskiego - uszu. Procesja nie wyglądała jakby to było w XXI wieku w europejskim kraju, a raczej jak w Średniowieczu. Gdyby jeszcze nie te modne buty sportowe wychodzące spod sutann młodych księży i osobliwy system nagłaśniający: dwa stare megafony, które strasznie brzmiały i sprawiały, że głos księży był drżący, wpadał w śmieszny rezonans i brzmiał jakby byli chorzy...
Ale mimo to nadal mistyczna atmosfera zadziwiała mnie bardzo. Gdy ksiądz śpiewał (ewangelię), była niesamowita cisza wśród tłumu ludzi. I nagle wszyscy padli na kolana, nawet niewidoma kobieta stojąca o laskach i małe dzieci brudząc sobie przy tym spodnie, a także zakonnice, zakonnicy i księża. To było niesamowite doświadczenie. Nie spodziewałam się tak masowego publicznego wyznania wiary.
Wszyscy ludzie, których spotkałam w tym tygodniu, mówili mi o tym święcie i namawiali mnie, żebym wzięła udział w procesji. Ale co ona dokładnie oznacza, nikt nie był w stanie mi powiedzieć. Wikipedia nie była bardziej pomocna, więc ostatecznie musiałam pójść do ojca przeora w Świętej Lipce, by usłyszeć trochę wyjaśnień. Boże Ciało - powiedział - jest wspomnieniem zdarzenia, gdy Jezus rozmnożył chleb, wino i ryby. Byłam szczęśliwa, że znalazłam kogoś, kto mi wyjaśnił znaczenie tego święta, ale zastanawiałam się, patrząc na tłum ludzi na czwartkowej procesji, jak wielu z nich wie dokładnie o co w tym wszystkim chodzi?
Pierwszą Polką, na którą się natknęłam, była kobieta, która siedziała koło mnie w czasie lotu do Warszawy - w drodze do Olsztyna - i modliła się w czasie podróży. Modliła się, gdy startowaliśmy, gdy lecieliśmy nad Europą i gdy lądowaliśmy. To był wstęp do tego co zobaczyłam w Polsce i miejsca, jakie religia pełni w polskim społeczeństwie i jego tożsamości. Dlatego to było takie interesujące zobaczyć tę religijność na żywo w czwartek. Katolicyzm odcisnął swoje znamię na architekturze polskich miast i polskiej mentalności, ale wydaje się, że ta mentalność ewoluuje, zmienia się. Im więcej rozmawiałam z młodymi ludźmi, tym bardziej odkrywałam, że większość z nich nie jest religijna, nie chodzi do kościoła, a czasami nawet nie wierzy w Boga. Myślą, że kościół nie powinien mieć tak dużego wpływu na Polaków, jak ma dzisiaj. Zszokowało mnie, gdy dowiedziałam się, że lekcje religii są w szkołach publicznych, a zakaz aborcji jest tak restrykcyjny.
Religia jako kultura, jako tradycja, jest ważna i może być piękna jak czwartkowa procesja. To ma znaczenie dla tożsamości kraju. Ale religia, jak każdy inne aspekt życia społecznego, musi ewoluować wraz z upływającym czasem. Mam wątpliwości, czy ta ewolucja w Polsce zdarzy się szybko.
Misja 21
Na zaproszenie "Gazety" studenci dziennikarstwa z Londynu przyjechali do 21 miast w Polsce, by zobaczyć, jak Polska jest przygotowana do Euro 2012, a przy okazji zweryfikować znane na Zachodzie stereotypy o Polakach. Do Olsztyna przyjechała młoda Francuzka - Rebecca Suner.
Pierwszą niespodzianką była liczba ludzi uczestniczących w procesji z okazji Bożego Ciała. Zobaczyłam tłum, złożony głównie ze starszych ludzi i rodzin, z niewielką liczbą młodych. Wyglądało to wspaniale - palący się trybularz, którym księża machali przed monstrancją, różne szaty liturgiczne i kwiaty, które dziewczynki rozrzucały na Starym Mieście i w drodze do katedry. To wszystko było bardzo tajemnicze, tym bardziej że nie rozumiałam ani jednego słowa modlitw, które słyszałam w czasie procesji. Ale brzmiało to bardzo smutno dla moich - nieznających języka polskiego - uszu. Procesja nie wyglądała jakby to było w XXI wieku w europejskim kraju, a raczej jak w Średniowieczu. Gdyby jeszcze nie te modne buty sportowe wychodzące spod sutann młodych księży i osobliwy system nagłaśniający: dwa stare megafony, które strasznie brzmiały i sprawiały, że głos księży był drżący, wpadał w śmieszny rezonans i brzmiał jakby byli chorzy...
Ale mimo to nadal mistyczna atmosfera zadziwiała mnie bardzo. Gdy ksiądz śpiewał (ewangelię), była niesamowita cisza wśród tłumu ludzi. I nagle wszyscy padli na kolana, nawet niewidoma kobieta stojąca o laskach i małe dzieci brudząc sobie przy tym spodnie, a także zakonnice, zakonnicy i księża. To było niesamowite doświadczenie. Nie spodziewałam się tak masowego publicznego wyznania wiary.
Wszyscy ludzie, których spotkałam w tym tygodniu, mówili mi o tym święcie i namawiali mnie, żebym wzięła udział w procesji. Ale co ona dokładnie oznacza, nikt nie był w stanie mi powiedzieć. Wikipedia nie była bardziej pomocna, więc ostatecznie musiałam pójść do ojca przeora w Świętej Lipce, by usłyszeć trochę wyjaśnień. Boże Ciało - powiedział - jest wspomnieniem zdarzenia, gdy Jezus rozmnożył chleb, wino i ryby. Byłam szczęśliwa, że znalazłam kogoś, kto mi wyjaśnił znaczenie tego święta, ale zastanawiałam się, patrząc na tłum ludzi na czwartkowej procesji, jak wielu z nich wie dokładnie o co w tym wszystkim chodzi?
Pierwszą Polką, na którą się natknęłam, była kobieta, która siedziała koło mnie w czasie lotu do Warszawy - w drodze do Olsztyna - i modliła się w czasie podróży. Modliła się, gdy startowaliśmy, gdy lecieliśmy nad Europą i gdy lądowaliśmy. To był wstęp do tego co zobaczyłam w Polsce i miejsca, jakie religia pełni w polskim społeczeństwie i jego tożsamości. Dlatego to było takie interesujące zobaczyć tę religijność na żywo w czwartek. Katolicyzm odcisnął swoje znamię na architekturze polskich miast i polskiej mentalności, ale wydaje się, że ta mentalność ewoluuje, zmienia się. Im więcej rozmawiałam z młodymi ludźmi, tym bardziej odkrywałam, że większość z nich nie jest religijna, nie chodzi do kościoła, a czasami nawet nie wierzy w Boga. Myślą, że kościół nie powinien mieć tak dużego wpływu na Polaków, jak ma dzisiaj. Zszokowało mnie, gdy dowiedziałam się, że lekcje religii są w szkołach publicznych, a zakaz aborcji jest tak restrykcyjny.
Religia jako kultura, jako tradycja, jest ważna i może być piękna jak czwartkowa procesja. To ma znaczenie dla tożsamości kraju. Ale religia, jak każdy inne aspekt życia społecznego, musi ewoluować wraz z upływającym czasem. Mam wątpliwości, czy ta ewolucja w Polsce zdarzy się szybko.
Misja 21
Na zaproszenie "Gazety" studenci dziennikarstwa z Londynu przyjechali do 21 miast w Polsce, by zobaczyć, jak Polska jest przygotowana do Euro 2012, a przy okazji zweryfikować znane na Zachodzie stereotypy o Polakach. Do Olsztyna przyjechała młoda Francuzka - Rebecca Suner.
- 34 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Re: Misja 21: Jaka z tą polską religijnością jest
gupek-wioskowy
23.06.11, 21:01
dobre, ale zapomniałeś o najważniejszym.... w zakrystii należałoby uiścić opłatę...»
-
Mityczne 95 procent...ale skad te dane?
synziemi
24.06.11, 05:05
Z jakich oficjalnych statystyk jest te wspomniane 95 procent? »
Najczęściej czytane24 htydzień















