Francuzka oceni architekturę Olsztyna. Co można polecić
10.06.2011
, aktualizacja: 10.06.2011 17:17
Kultowa knajpa czy gotycki ratusz - to miejsca, którymi zdecydowanie chcemy pochwalić się przed Rebbecą, która interesuje się architekturą. Wolelibyśmy też, by nie oglądała Manhattanu czy sławetnej Czarnej Perły
ZOBACZ TAKŻE
- Akcja "Gazety". Co pokazać turystom? Zagłosuj (12-06-11, 19:47)
- Misja 21. Niech Francuzka zobaczy olsztyńskie stadiony (09-06-11, 18:12)
- Misja 21. Zatorze kontra Jaroty. Co pokazać Rebecce? (08-06-11, 18:58)
- Francuzka sprawdzi, czy jesteśmy gotowi na Euro 2012 (07-06-11, 17:57)
- Przed Euro 2012: Co pokazać turystom, a czego nie (07-06-11, 17:50)
18 czerwca do 21 miast w Polsce przyjadą studenci dziennikarstwa z Londynu. Sprawdzą, jak jesteśmy przygotowani na tłumy turystów, którzy odwiedzą nasz kraj przy okazji wielkiego piłkarskiego święta. Olsztyn będzie oceniać Francuzka Rebbeca Suner. Fascynuje ją historia, dlatego nie może się odczekać, kiedy zwiedzi zamek, w którym mieszkał Mikołaj Kopernik. Ale to niejedyna pasja studentki. Interesuje się również architekturą. Dlatego dziś polecamy jej budynki, które warto zobaczyć w Olsztynie. Przedstawiamy też takie, które lepiej omijać szerokim łukiem. Zaproponujemy Rebecce, aby się tam wybrała i sama je oceniła. Będziemy mogli w ten sposób sprawdzić, czy nasze spojrzenie jest zbieżne z tym, jakie mają obcokrajowcy.
Powody do dumy
1. Kamienica Naujacka
To jeden z najpiękniejszych budynków. Wzniósł ją w 1907 r. Otto Naujack, jeden z najbardziej przedsiębiorczych inwestorów w dawnym Olsztynie. Na elewacji widać monogram "ON" od jego imienia i nazwiska (w środku zdjęcia). Naujack mieszkania w budynku wynajmował zamożnym lokatorom, były tu też gabinety lekarskie. W 1938 r. kamienicę zajęło SS. Po wojnie mieścił się tam żłobek i dom pomocy społecznej. Jego renowacja zakończyła się w 2008 roku. Należy do MOK-u.
2. Stary Ratusz
Gotycka elewacja budynku przez wieki była schowana pod tynkiem i warstwą cegieł. Odsłonięto ją dopiero w czasie remontu w 2002 roku. Konserwatorzy odkryli, że ściany od strony apteki i delikatesów pochodzą z początku XVI w. Znaleźli na nich charakterystyczne dla późnego gotyku obramowania okien i łuki, zwane "oślimi grzbietami".
3. Biurowiec Sigma
Budynek naprzeciwko siedziby Urzędu Skarbowego pozytywnie wyróżnia się na tle innych powstających w ostatnich latach.
4. Kamienica przy ul. Dąbrowszczaków 28
Jedno z kultowych miejsc. W 1898 roku budynek był już w olsztyńskiej książce adresowej. Po 1920 roku powstała tu siedziba polskiego konsulatu. Po wojnie na parterze urządzono restaurację Smakosz, której nazwę na początku lat 70. zmieniono na Pod Samowarem. Kiedy knajpa upadła, przez lata budynek niszczał. Teraz mieści się tam czterogwiazdkowy hotel Dyplomat.
5. Urząd Marszałkowski przy ul. Emilii Plater
Monumentalny obiekt o powierzchni 11 tys. m kw. zaprojektował Richard Saranow, tajny nadradca w ministerstwie robót publicznych. Jego budowa rozpoczęła się w 1908 roku i trwała do 1911 roku. Piętra wykonano z cegły, a wysoki parter z obrobionych głazów narzutowych.
Powody do wstydu
1. Dwór na Tracku
Nie polecamy Rebecce zwiedzania tego zabytku, choć to był piękny budynek. Utrzymany w stylu architektury neoklasycystycznej. Powstał na przełomie XVIII i XIX w. i był częścią zespołu dworsko-parkowo-folwarcznego. Niestety, dziś jest w opłakanym stanie. Straszą powyginane połacie dachowe, odpada tynk, stwierdzone zostały też liczne ubytki i uszkodzenia detali architektonicznych.
2. Centrum Handlowe Victor
Bryła budynku przy al. Piłsudskiego przypomina bunkier. Jest niemal pozbawiony okien. Z roku na rok wygląda coraz gorzej. Kiedy budynek powstał, mieszkańcy byli zszokowani. W sprawie szkarady interweniowały nawet władze Olsztyna, które prowadziły negocjacje z projektantami. Nie przyniosło to jednak skutku.
3. Manhattan
Szkaradny budynek przy ul. Kopernika stoi wśród pięknych kamienic z przełomu wieków. Szare mury i małe okienka przypominają na pierwszy rzut oka bardziej budowlę obronną niż miejsce, w którym można zrobić zakupy. W 2000 roku był faworytem w konkursie "Gazety" na najbrzydszy budynek w mieście. Także dziś miałby spore szanse na zwycięstwo.
4. Inka
Charakterystyczny półokrągły budynek na rogu ulic Nowowiejskiego i Curie-Skłodowskiej. Już podczas budowy w 1998 r. wzbudzał bardzo różne opinie mieszkańców Olsztyna. Była np. nazywana Titanikiem. Trudno ukryć ten obiekt przed turystami, bo znajduje się w centralnym punkcie miasta.
5. Czarna Perła
Chyba żaden budynek w Olsztynie nie wywołał tylu emocji i tak gwałtownej fali krytyki. Obiekt, który powstał obok zabytkowego ratusza, to prostopadłościan z granitu i czarnego szkła. Na dodatek jest o piętro wyższy od sąsiednich kamienic. Mieszkańcy najpierw porównywali go do grobowca, a później ironicznie ochrzcili mianem Czarnej Perły. Projektanci tłumaczyli, że krytyka wynika z niezrozumienia trendów architektonicznych obowiązujących na Zachodzie.
Powody do dumy
1. Kamienica Naujacka
To jeden z najpiękniejszych budynków. Wzniósł ją w 1907 r. Otto Naujack, jeden z najbardziej przedsiębiorczych inwestorów w dawnym Olsztynie. Na elewacji widać monogram "ON" od jego imienia i nazwiska (w środku zdjęcia). Naujack mieszkania w budynku wynajmował zamożnym lokatorom, były tu też gabinety lekarskie. W 1938 r. kamienicę zajęło SS. Po wojnie mieścił się tam żłobek i dom pomocy społecznej. Jego renowacja zakończyła się w 2008 roku. Należy do MOK-u.
2. Stary Ratusz
Gotycka elewacja budynku przez wieki była schowana pod tynkiem i warstwą cegieł. Odsłonięto ją dopiero w czasie remontu w 2002 roku. Konserwatorzy odkryli, że ściany od strony apteki i delikatesów pochodzą z początku XVI w. Znaleźli na nich charakterystyczne dla późnego gotyku obramowania okien i łuki, zwane "oślimi grzbietami".
3. Biurowiec Sigma
Budynek naprzeciwko siedziby Urzędu Skarbowego pozytywnie wyróżnia się na tle innych powstających w ostatnich latach.
4. Kamienica przy ul. Dąbrowszczaków 28
Jedno z kultowych miejsc. W 1898 roku budynek był już w olsztyńskiej książce adresowej. Po 1920 roku powstała tu siedziba polskiego konsulatu. Po wojnie na parterze urządzono restaurację Smakosz, której nazwę na początku lat 70. zmieniono na Pod Samowarem. Kiedy knajpa upadła, przez lata budynek niszczał. Teraz mieści się tam czterogwiazdkowy hotel Dyplomat.
5. Urząd Marszałkowski przy ul. Emilii Plater
Monumentalny obiekt o powierzchni 11 tys. m kw. zaprojektował Richard Saranow, tajny nadradca w ministerstwie robót publicznych. Jego budowa rozpoczęła się w 1908 roku i trwała do 1911 roku. Piętra wykonano z cegły, a wysoki parter z obrobionych głazów narzutowych.
Powody do wstydu
1. Dwór na Tracku
Nie polecamy Rebecce zwiedzania tego zabytku, choć to był piękny budynek. Utrzymany w stylu architektury neoklasycystycznej. Powstał na przełomie XVIII i XIX w. i był częścią zespołu dworsko-parkowo-folwarcznego. Niestety, dziś jest w opłakanym stanie. Straszą powyginane połacie dachowe, odpada tynk, stwierdzone zostały też liczne ubytki i uszkodzenia detali architektonicznych.
2. Centrum Handlowe Victor
Bryła budynku przy al. Piłsudskiego przypomina bunkier. Jest niemal pozbawiony okien. Z roku na rok wygląda coraz gorzej. Kiedy budynek powstał, mieszkańcy byli zszokowani. W sprawie szkarady interweniowały nawet władze Olsztyna, które prowadziły negocjacje z projektantami. Nie przyniosło to jednak skutku.
3. Manhattan
Szkaradny budynek przy ul. Kopernika stoi wśród pięknych kamienic z przełomu wieków. Szare mury i małe okienka przypominają na pierwszy rzut oka bardziej budowlę obronną niż miejsce, w którym można zrobić zakupy. W 2000 roku był faworytem w konkursie "Gazety" na najbrzydszy budynek w mieście. Także dziś miałby spore szanse na zwycięstwo.
4. Inka
Charakterystyczny półokrągły budynek na rogu ulic Nowowiejskiego i Curie-Skłodowskiej. Już podczas budowy w 1998 r. wzbudzał bardzo różne opinie mieszkańców Olsztyna. Była np. nazywana Titanikiem. Trudno ukryć ten obiekt przed turystami, bo znajduje się w centralnym punkcie miasta.
5. Czarna Perła
Chyba żaden budynek w Olsztynie nie wywołał tylu emocji i tak gwałtownej fali krytyki. Obiekt, który powstał obok zabytkowego ratusza, to prostopadłościan z granitu i czarnego szkła. Na dodatek jest o piętro wyższy od sąsiednich kamienic. Mieszkańcy najpierw porównywali go do grobowca, a później ironicznie ochrzcili mianem Czarnej Perły. Projektanci tłumaczyli, że krytyka wynika z niezrozumienia trendów architektonicznych obowiązujących na Zachodzie.
- 7 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień








więcej zdjęć