Misja 21. Niech Francuzka zobaczy olsztyńskie stadiony

Marta Bełza
09.06.2011 , aktualizacja: 09.06.2011 18:12
A A A Drukuj
Na rok przed Euro 2012 Olsztyn odwiedzi studentka z Londynu. Które miejsca powinna zobaczyć? - Niech zwiedzi stadiony - proponuje czytelnik. Co pomyśli Rebecca, gdy je zobaczy?
Kasa biletowa pod stadionem przy alei Piłsudskiego
Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Kasa biletowa pod stadionem przy alei Piłsudskiego
18 czerwca do 21 miast w Polsce przyjadą studenci dziennikarstwa z Londynu. Sprawdzą, jak jesteśmy przygotowani na tłumy turystów, którzy odwiedzą nasz kraj przy okazji Euro 2012. Z ich wskazówek i doświadczeń będą mogli skorzystać inni cudzoziemcy, którzy wybiorą się do Polski na wielkie piłkarskie święto.

Do Olsztyna przyjedzie 19-letnia Rebecca Suner. Już teraz nie może doczekać się chwili, kiedy przespaceruje się Starym Miastem i odwiedzi zamek, bo chciałaby zobaczyć, jak mieszkał Mikołaj Kopernik. Podpowiedzmy jej, co jeszcze powinna zobaczyć. Chcemy też stworzyć tzw. czarną listę. Znajdą się na niej miejsca, których wolelibyśmy nie pokazywać turystom, bo się ich wstydzimy, bo uważamy, że nie przystają do XXI wieku.

Propozycje przedstawimy Rebecce, która opowie później o swoich wrażeniach. Będziemy mogli w ten sposób sprawdzić, czy nasze spojrzenie na miasto jest zbieżne z tym, jak widzą je obcokrajowcy.

- Niech obleci olsztyńskie stadiony i boiska - zaproponował The core na internetowym forum "Gazety". Pomysł dobry, bo na pewno warto, żeby studentka zobaczyła, jak na co dzień wygląda infrastruktura sportowa w mieście, gdzie mistrzostwa się nie odbywają i nie ma dodatkowych pieniędzy na wybudowanie nowoczesnych obiektów.

Nasz czytelnik na początek poleca stadion przy al. Piłsudskiego. - Futurystyczne miejsce, coś jak wymarłe miasto - ocenia.

Na pewno ciężko go uznać za odpowiednie miejsce do rozgrywania meczów ligowych. Stan murawy pozostawia wiele do życzenia.

Kolejne miejsce to stadion Warmii. Mały, kameralny obiekt od dawna popada w ruinę. Teren należy do PKP. Kilka lat temu władze miasta chciały się zamienić z kolejarzami na działki i go przejąć, ale nic z tego nie wyszło. Póki co trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś zagrał tu kiedyś w piłkę nożną na wysokim poziomie. - Jako gościa z ojczyzny futbolu powinno zainteresować ją boisko boczne, gdzie jedna bramka jest jakieś pół metra wyżej niż druga oraz płyta główna, gdzie znajduje się jedyna w Europie klatka dla gości, w której rosną dość już okazałe brzózki - przekonuje internauta. - Taki eko-klimat.

Wśród olsztyńskich obiektów sportowych jest również boisko przy al. Warszawskiej. O tym, że dawniej rozgrywano tu mecze, świadczą tylko dwie bramki oraz pozostałości po trybunach, zarośnięte krzewami. Zaś sama murawa bardziej przypomina dziką łąkę niż miejsce do gry w piłkę nożną.

Nie można też zapomnieć o Stadionie Leśnym, na którym dawniej królowali lekkoatleci. Co roku odbywa się tam festyn, którego hasłem jest przywrócenie blasku obiektowi, ale stadionowi to nie pomaga. Obiekt znajduje się w niezwykłym miejscu, bo w środku lasu. Panuje tu wyjątkowy mikroklimat. Choć popada w ruinę, dalej jest jednym z ulubionych miejsc olsztynian, którzy lubią tam przesiadywać w ciepłe dni.

A może dla odmiany warto zobaczyć „orliki”? Jest ich coraz więcej w mieście, a kolejne osiedla zabiegają o ich budowę. Obiekty przeżywają prawdziwe oblężenie. Nieważne, czy to dzień wolny, czy pracujący, ranek czy wieczór - mieszkańcy ustawiają się w kolejce, żeby pograć tam w piłkę. Stadiony są nowoczesne, mają sztuczne oświetlenie i są ogrodzone.

Wciąż czekamy

na maile z propozycjami innych miejsc ciekawych, które turyści z Olsztynie powinni odwiedzić lub wyjątkowo brzydkich, które powinni omijać. Napisz mailem: redakcja@olsztyn.gazeta.pl

O polskiej misji studentów z Londynu

czytaj też na: misja21.pl, misja21.blox.pl.

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Re: Misja 21. Niech Francuzka zobaczy olsztyńskie jajakoekonomista 09.06.11, 21:59

    Skoro dziewczę mieszka we Francji a studiuje w Anglii to z pewnością rugby ją zainteresuje! Na Gietkowskiej to jest klimat! Ktoś wrzucił ławkę prawie do Łyny, dwa metry od boiska rosną »