Wydali grube miliony z Unii, a efektów nie ma
13.09.2010
, aktualizacja: 14.09.2010 12:32
Choć minął miesiąc od uruchomienia, na stronie internetowej, która miała promować atrakcje turystyczne Polski wschodniej, wciąż są błędy i brakuje wielu informacji
ZOBACZ TAKŻE
- Pięć regionów ze wschodu razem na podbój Europy (21-07-10, 19:03)
- Warmia i Mazury z innymi regionami zaczynają promocję (29-07-10, 16:34)
- Turyści za żadne skarby informacji nie znajdą (29-12-11, 19:24)
- Remont Kanału Elbląskiego za unijne pieniądze (04-07-11, 14:17)
Na wspólną promocję pięciu regionów ze wschodu kraju Polska Organizacja Turystyczna otrzymała z Unii niemal 24 mln zł. Za te pieniądze ma zostać przygotowana kampania reklamowa województw warmińsko-mazurskiego, podlaskiego, lubelskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego. Część tej sumy przeznaczono na badania i analizy dotyczące turystyki, reszta zostanie wydana na informowanie potencjalnych turystów o walorach wschodnich terenów.
Jednym z jej ważnych elementów miała być strona internetowa www.pieknywschod.pl, która ruszyła na początku sierpnia - zaraz po oficjalnej inauguracji kampanii. Od początku była jednak krytykowana przez internautów. Autorom wytknięto wiele błędów, jak choćby taki, że jedną z atrakcji Warmii i Mazur zrobili Mierzeję Wiślaną położoną w woj. pomorskim. Brakowało za to informacji o sztandarowych atrakcjach, jak sanktuarium w Świętej Lipce, Kanale Elbląskim, zamkach w Olsztynie lub w Lidzbarku Warmińskim. Użytkownicy zwracali też uwagę, że miejsca warte odwiedzenia trudno na stronie zlokalizować, bo lista zrobiona jest chaotycznie, bez żadnego klucza alfabetycznego czy geograficznego, a do tego nie ma nazw miejscowości przy tytułach.
I choć minął miesiąc, na stronie wciąż niewiele się zmieniło. Nadal brakuje wielu ważnych zabytków (w sumie jest ich tam teraz ok. 40). I choć jest już Kanał Elbląski, na próżno szukać np. Wilczego Szańca w Gierłoży, zabytków z Lidzbarka Warm., Olsztyna lub Fromborka. Ciągle zdarzają się też błędy, a poruszanie się po portalu jest równie trudne, co wcześniej. Tak samo źle wyglądają podstrony z innych regionów. - Przesyłamy do Polskiej Organizacji Turystycznej materiały na temat atrakcji w naszym regionie, ale nie zawsze są one zamieszczane - mówi Elżbieta Zawadzka, dyrektor biura Warmińsko-Mazurskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. - Na pewno nie jest to dobra strona internetowa.
Elżbieta Wąsowicz-Zaborek, wiceprezes POT, przekonuje, że prace nad stroną wciąż trwają i przez miesiąc wiele się na niej zmieniło na lepsze, choć nie zawsze można to od razu dostrzec. - Z przyczyn od nas niezależnych bardzo długo trwało postępowanie przetargowe i umowę z firmą, która przygotowuje kampanię w internecie i innych mediach, podpisaliśmy dopiero w połowie czerwca. Żeby zmieścić się w harmonogramie realizacji projektu, portal musiał ruszyć już w sierpniu - wyjaśnia. - W związku z bardzo krótkim czasem, jaki mieliśmy na przygotowanie strony, na początku mogły się rzeczywiście pojawić na niej nieścisłości, ale szybko je zweryfikowaliśmy. Teraz dodajemy kolejne hasła, pracujemy nad systemem wyszukiwania informacji o atrakcjach, dodajemy ich lokalizację. Chcieliśmy zmienić wizerunek wschodnich regionów, dlatego w promocji postawiliśmy na początek na mniej znane atrakcje, ale te główne też znajdą się w portalu.
Jerzy Kamiński, wiceprzewodniczący warmińsko-mazurskiego oddziału Polskiej Izby Turystyki, chwali stronę za to, że są na niej aktualne imprezy z regionu, ale żałuje, że wciąż brakuje sztandarowych atrakcji. - Sam pomysł na wspólną promocję jest bardzo ciekawy - mówi. - Szkoda tylko, że na razie brakuje dobrego wykonawcy.
Kampania promocyjna nie odnosi chyba jednak zamierzonych efektów, bo gdy poprosiliśmy Jarosława Klimczaka, prezesa zarządu Warmińsko-Mazurskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej o wypowiedź na temat strony internetowej, nie miał w ogóle pojęcia, czym jest Piękny Wschód.
Jednym z jej ważnych elementów miała być strona internetowa www.pieknywschod.pl, która ruszyła na początku sierpnia - zaraz po oficjalnej inauguracji kampanii. Od początku była jednak krytykowana przez internautów. Autorom wytknięto wiele błędów, jak choćby taki, że jedną z atrakcji Warmii i Mazur zrobili Mierzeję Wiślaną położoną w woj. pomorskim. Brakowało za to informacji o sztandarowych atrakcjach, jak sanktuarium w Świętej Lipce, Kanale Elbląskim, zamkach w Olsztynie lub w Lidzbarku Warmińskim. Użytkownicy zwracali też uwagę, że miejsca warte odwiedzenia trudno na stronie zlokalizować, bo lista zrobiona jest chaotycznie, bez żadnego klucza alfabetycznego czy geograficznego, a do tego nie ma nazw miejscowości przy tytułach.
I choć minął miesiąc, na stronie wciąż niewiele się zmieniło. Nadal brakuje wielu ważnych zabytków (w sumie jest ich tam teraz ok. 40). I choć jest już Kanał Elbląski, na próżno szukać np. Wilczego Szańca w Gierłoży, zabytków z Lidzbarka Warm., Olsztyna lub Fromborka. Ciągle zdarzają się też błędy, a poruszanie się po portalu jest równie trudne, co wcześniej. Tak samo źle wyglądają podstrony z innych regionów. - Przesyłamy do Polskiej Organizacji Turystycznej materiały na temat atrakcji w naszym regionie, ale nie zawsze są one zamieszczane - mówi Elżbieta Zawadzka, dyrektor biura Warmińsko-Mazurskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. - Na pewno nie jest to dobra strona internetowa.
Elżbieta Wąsowicz-Zaborek, wiceprezes POT, przekonuje, że prace nad stroną wciąż trwają i przez miesiąc wiele się na niej zmieniło na lepsze, choć nie zawsze można to od razu dostrzec. - Z przyczyn od nas niezależnych bardzo długo trwało postępowanie przetargowe i umowę z firmą, która przygotowuje kampanię w internecie i innych mediach, podpisaliśmy dopiero w połowie czerwca. Żeby zmieścić się w harmonogramie realizacji projektu, portal musiał ruszyć już w sierpniu - wyjaśnia. - W związku z bardzo krótkim czasem, jaki mieliśmy na przygotowanie strony, na początku mogły się rzeczywiście pojawić na niej nieścisłości, ale szybko je zweryfikowaliśmy. Teraz dodajemy kolejne hasła, pracujemy nad systemem wyszukiwania informacji o atrakcjach, dodajemy ich lokalizację. Chcieliśmy zmienić wizerunek wschodnich regionów, dlatego w promocji postawiliśmy na początek na mniej znane atrakcje, ale te główne też znajdą się w portalu.
Jerzy Kamiński, wiceprzewodniczący warmińsko-mazurskiego oddziału Polskiej Izby Turystyki, chwali stronę za to, że są na niej aktualne imprezy z regionu, ale żałuje, że wciąż brakuje sztandarowych atrakcji. - Sam pomysł na wspólną promocję jest bardzo ciekawy - mówi. - Szkoda tylko, że na razie brakuje dobrego wykonawcy.
Kampania promocyjna nie odnosi chyba jednak zamierzonych efektów, bo gdy poprosiliśmy Jarosława Klimczaka, prezesa zarządu Warmińsko-Mazurskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej o wypowiedź na temat strony internetowej, nie miał w ogóle pojęcia, czym jest Piękny Wschód.
- 12 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
totalna amatorka - WSTYD
dawid_kp
14.09.10, 11:39
nie dałbym nawet tysiaka za taką stronę, a w takiej formie nie należało jej odbierać od wykonawcy. Łatwo jednak wydawać publiczną kasę. Praktyczna użyteczność niemal żadna - miejsca ciekawe »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Stomil Olsztyn kiedyś i dziś. Co się zmieniło?
- Czytelniczka: dlaczego rano zamknięto ulice?
- Buspasy zablokowały główne ulice miasta
- Mieszkańcy Pieczewa mieli dość pijackiej ...
- Policjanci oskarżyli swoją przełożoną o ...
- Budują buspasy. Kierowcy od rana stanęli ...
- Przez buspasy pieszych też czekają niezłe ...




więcej zdjęć