Czekanie na przystanie. Ale najpierw na pieniądze
08.05.2011
, aktualizacja: 08.05.2011 19:37
Mimo rozstrzygnięcia konkursu architektonicznego na nowe plaże i pomosty nad Jeziorem Krzywym, miasto nie jest pewne sfinansowania tej inwestycji. Sportowcy coraz bardziej się niepokoją
ZOBACZ TAKŻE
- Jezioro Krzywe urządzą nam po olsztyńsku (27-02-11, 17:23)
- W Gutkowie zamiast ratownika na plaży stanie toi-toi (20-05-11, 17:07)
- Blisko 23 mln zł na zagospodarowanie brzegów Krzywego (08-10-10, 18:48)
- Będą narty wodne i siatkówka. A gdzie schowamy kajaki (18-05-11, 19:36)
Kajakarze z Olsztyńskiego Klubu Sportowego mają swoją bazę przy ul. Jodłowej. W kwietniu zakończyła się rozbiórka hangaru nad Krzywym, w którym przechowywali sprzęt sportowy. Obiekt pochodzący jeszcze z lat 50. był w fatalnym stanie technicznym. Teraz łodzie trzymają w zaadaptowanych na magazyn pomieszczeniach. - Kolejnym krokiem po wyburzeniu hangaru miała być budowa nowej przystani. Pierwszy krok został zrobiony, na drugi czekamy - mówi Janusz Milewski, prezes OKS-u.
Przystań OKS to jedno z trzech miejsc, które miasto planuje zagospodarować. Odnowiona zostanie także plaża miejska i okolice Słonecznej Polany za lotniskiem na Dajtkach. Wzdłuż brzegów powstaną przystanie, pomosty, wypożyczalnie sprzętu sportowego, trasy spacerowo-rowerowe, a nawet wyciąg nart wodnych. Ostateczny kształt przystani OKS, jak i pozostałych terenów nad największym olsztyńskim jeziorem, miała wskazać koncepcja wyłoniona w konkursie architektonicznym. Ratusz wybrał najlepszą pracę.
Najważniejsze jest teraz pytanie, skąd miasto weźmie pieniądze na tę inwestycję. Jeszcze w 2009 r. prezydent Piotr Grzymowicz był przekonany, że miasto będzie mogło na ten cel przeznaczyć pieniądze z oszczędności po przetargu na budowę basenu olimpijskiego przy al. Piłsudskiego, inwestycji współfinansowanej z funduszy unijnych. Ale okazało się, że ratusz - choć zaoszczędził - nie może automatycznie zachować tych pieniędzy i przeznaczyć na inny cel. Musi stanąć do konkursu, w którym dzielone będą środki unijne na podobne inwestycje. - Zostanie rozpisany pod koniec roku - zapowiada Aneta Szpaderska, rzeczniczka ratusza.
Wtedy okaże się, czy olsztyński projekt znajdzie uznanie wśród urzędników z Urzędu Marszałkowskiego, dzielących pieniądze z budżetu Unii Europejskiej. Gdyby pieniądze zostały przyznane, prace przygotowawcze do tej inwestycji zaczną się na początku 2012 r. - Więc jeszcze przez kilka lat będziemy się gnieździć w starych barakach. Oby tylko na tym nie skończyło się to zagospodarowanie brzegów jeziora - stwierdził prezes Milewski.
Takich obaw nie mają już inni inwestorzy, budujący nowe obiekty nad jeziorem od strony ul. Żeglarskiej. W czerwcu, a najpóźniej w lipcu swoją przystań - budowaną także dzięki pieniądzom z Unii - zamierza otworzyć Jerzy Lewandowski, olsztyński przedsiębiorca. Będą w niej miejsca noclegowe, a także restauracja.
Do budowy swojej przystani przymierzają się także żeglarze z klubu Warmia. Na ich terenie powstanie trzykondygnacyjny budynek o łącznej powierzchni blisko 4 tys. m kw i powierzchni użytkowej około 1,2 tys. metrów. Pierwsza kondygnacja przeznaczona jest na hangar dla łodzi, druga to biura Warmii i innych związków wodniackich rozrzuconych teraz po mieście, a także sala konferencyjna. Ostatnie piętro to pokoje sypialne na 26 osób przeznaczone dla uczestników szkoleń żeglarskich. Każdy z poziomów będzie miał powierzchnię ponad 300 m kw. Całość zostanie zwieńczona przeszklonym tarasem. - Mamy już prawomocne pozwolenie. Prace zamierzamy rozpocząć jeszcze w tym miesiącu - zapowiada Kazimierz Burgat, prezes KKS Warmia.
W sąsiedztwie, do istniejącej już restauracji miejsca noclegowe dobuduje Jacek Kicerman, olsztyński restaurator. Obecnie trwa rozbiórka dawnej przystani żeglarzy, którzy odstąpili przedsiębiorcy ziemię na tę inwestycję.
Przystań OKS to jedno z trzech miejsc, które miasto planuje zagospodarować. Odnowiona zostanie także plaża miejska i okolice Słonecznej Polany za lotniskiem na Dajtkach. Wzdłuż brzegów powstaną przystanie, pomosty, wypożyczalnie sprzętu sportowego, trasy spacerowo-rowerowe, a nawet wyciąg nart wodnych. Ostateczny kształt przystani OKS, jak i pozostałych terenów nad największym olsztyńskim jeziorem, miała wskazać koncepcja wyłoniona w konkursie architektonicznym. Ratusz wybrał najlepszą pracę.
Najważniejsze jest teraz pytanie, skąd miasto weźmie pieniądze na tę inwestycję. Jeszcze w 2009 r. prezydent Piotr Grzymowicz był przekonany, że miasto będzie mogło na ten cel przeznaczyć pieniądze z oszczędności po przetargu na budowę basenu olimpijskiego przy al. Piłsudskiego, inwestycji współfinansowanej z funduszy unijnych. Ale okazało się, że ratusz - choć zaoszczędził - nie może automatycznie zachować tych pieniędzy i przeznaczyć na inny cel. Musi stanąć do konkursu, w którym dzielone będą środki unijne na podobne inwestycje. - Zostanie rozpisany pod koniec roku - zapowiada Aneta Szpaderska, rzeczniczka ratusza.
Wtedy okaże się, czy olsztyński projekt znajdzie uznanie wśród urzędników z Urzędu Marszałkowskiego, dzielących pieniądze z budżetu Unii Europejskiej. Gdyby pieniądze zostały przyznane, prace przygotowawcze do tej inwestycji zaczną się na początku 2012 r. - Więc jeszcze przez kilka lat będziemy się gnieździć w starych barakach. Oby tylko na tym nie skończyło się to zagospodarowanie brzegów jeziora - stwierdził prezes Milewski.
Takich obaw nie mają już inni inwestorzy, budujący nowe obiekty nad jeziorem od strony ul. Żeglarskiej. W czerwcu, a najpóźniej w lipcu swoją przystań - budowaną także dzięki pieniądzom z Unii - zamierza otworzyć Jerzy Lewandowski, olsztyński przedsiębiorca. Będą w niej miejsca noclegowe, a także restauracja.
Do budowy swojej przystani przymierzają się także żeglarze z klubu Warmia. Na ich terenie powstanie trzykondygnacyjny budynek o łącznej powierzchni blisko 4 tys. m kw i powierzchni użytkowej około 1,2 tys. metrów. Pierwsza kondygnacja przeznaczona jest na hangar dla łodzi, druga to biura Warmii i innych związków wodniackich rozrzuconych teraz po mieście, a także sala konferencyjna. Ostatnie piętro to pokoje sypialne na 26 osób przeznaczone dla uczestników szkoleń żeglarskich. Każdy z poziomów będzie miał powierzchnię ponad 300 m kw. Całość zostanie zwieńczona przeszklonym tarasem. - Mamy już prawomocne pozwolenie. Prace zamierzamy rozpocząć jeszcze w tym miesiącu - zapowiada Kazimierz Burgat, prezes KKS Warmia.
W sąsiedztwie, do istniejącej już restauracji miejsca noclegowe dobuduje Jacek Kicerman, olsztyński restaurator. Obecnie trwa rozbiórka dawnej przystani żeglarzy, którzy odstąpili przedsiębiorcy ziemię na tę inwestycję.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć