Kolejka chętnych, by sprzedawać alkohol. Będą koncesje
22.02.2012
, aktualizacja: 22.02.2012 16:24
Miasto chce zwiększyć liczbę punktów, w których przedsiębiorcy będą mogli sprzedawać mocniejsze trunki. I to o dwadzieścia.
ZOBACZ TAKŻE
- Podstępna wojna właścicieli nocnych sklepów z alkoholem (14-03-12, 08:16)
- Kto powołał się na prezydenta chcąc wódki na basenie (01-03-12, 06:00)
- Prezydent Piotr Grzymowicz: Aquasfera bez alkoholu (14-02-12, 06:00)
SERWISY
SONDAŻ
Aby sprzedawać napoje o zawartości alkoholu powyżej 4,5 proc., należy mieć koncesję, którą wydaje Urząd Miasta. Od 2007 r. działalność taką może prowadzić w Olsztynie maksymalnie 260 sklepów. Zdecydowali o tym radni przyjmując odpowiednią uchwałę. Zainteresowanych jednak jest tak wielu, że jak przyznają urzędnicy, limit ustalony pięć lat temu wyczerpał się już w 2009 roku. Z danych magistratu na koniec stycznia wynika, że w kolejce o przyznanie koncesji czeka teraz 34 przedsiębiorców. W tej sytuacji miasto zaproponowało zwiększenie liczby punktów sprzedaży mocniejszych alkoholi o dwadzieścia pozwoleń. W ratuszu gotowy jest już projekt uchwały w tej sprawie. - Podjęcie uchwały umożliwiającej zwiększenie do 280 liczby limitowanych miejsc sprzedaży napojów alkoholowych wychodzi naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców - czytamy w uzasadnieniu dokumentu.
Co ciekawe, w Olsztynie nie jest wykorzystany za to limit na sprzedaż alkoholu w barach i restauracjach.
Błażej Gawroński, dyrektor Miejskiego Zespołu Profilaktyki i Terapii Uzależnień w Olsztynie mówi, że propozycja wydania nowych koncesji na sprzedaż alkoholu w sklepach jest i tak rozwiązaniem kompromisowym. - Pierwotna propozycja zakładała 40 takich punktów - wyjaśnia. - Trzeba wziąć pod uwagę, że miasto się rozbudowuje, powstają nowe dzielnice. Choć z drugiej strony, w Toruniu jest ok. 200 takich punktów.
Urzędnicy odpowiedzialni za walkę z uzależnieniem od alkoholu wskazują przy okazji na propozycje Światowej Organizacji Zdrowia, która zakłada, że sklepy z alkoholem powinny być: ** tylko państwowe, ** prowadzone na obrzeżach miast i ** otwierane maks. na osiem godzin dziennie. Dokument w tej sprawie wstępnie zaakceptowała już m.in. Polska. - Rozwiązaniem będzie znalezienie kompromisu pomiędzy restrykcyjną szwedzką polityką antyalkoholową a polską, postrzeganą jako bardzo liberalną - kończy dyrektor Gawroński.
ZOBACZ: Alkohol znów przyczyną wypadków w Olsztynie i regionie

Co ciekawe, w Olsztynie nie jest wykorzystany za to limit na sprzedaż alkoholu w barach i restauracjach.
Błażej Gawroński, dyrektor Miejskiego Zespołu Profilaktyki i Terapii Uzależnień w Olsztynie mówi, że propozycja wydania nowych koncesji na sprzedaż alkoholu w sklepach jest i tak rozwiązaniem kompromisowym. - Pierwotna propozycja zakładała 40 takich punktów - wyjaśnia. - Trzeba wziąć pod uwagę, że miasto się rozbudowuje, powstają nowe dzielnice. Choć z drugiej strony, w Toruniu jest ok. 200 takich punktów.
Urzędnicy odpowiedzialni za walkę z uzależnieniem od alkoholu wskazują przy okazji na propozycje Światowej Organizacji Zdrowia, która zakłada, że sklepy z alkoholem powinny być: ** tylko państwowe, ** prowadzone na obrzeżach miast i ** otwierane maks. na osiem godzin dziennie. Dokument w tej sprawie wstępnie zaakceptowała już m.in. Polska. - Rozwiązaniem będzie znalezienie kompromisu pomiędzy restrykcyjną szwedzką polityką antyalkoholową a polską, postrzeganą jako bardzo liberalną - kończy dyrektor Gawroński.
ZOBACZ: Alkohol znów przyczyną wypadków w Olsztynie i regionie

- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Kolejka chętnych, by sprzedawać alkohol. Będą k...
iwaniuk-online
22.02.12, 21:23
O, w końcu coś ruszyło. Chyba "Olsztyn przyspiesza".»
Najczęściej czytane24 htydzień




