W Polsce Euro 2012. W Olsztynie od piłki odpoczniesz
02.09.2010
, aktualizacja: 02.09.2010 19:17
Czy Olsztyn powinien zostać enklawą bez piłki w czasie piłkarskich mistrzostw Europy? Wiceprezydent Jerzy Szmit proponuje stworzenie zakątka, w którym będzie można odpocząć od piłki. Co na to mieszkańcy?
SONDAŻ
Miejscy urzędnicy rozpoczęli wczoraj dyskusję dotyczącą sposobu wykorzystania mistrzostw. Idea zakłada ucieczkę do przodu i uczynienie z naszej słabości atutu. Skoro Olsztyn w 2012 roku nie będzie miał pięknych stadionów, czy pierwszoligowej drużyny, to należy postawić na imprezy przyciągające tych, którzy piłki będą mieli powyżej uszu.
Podstawowe pytanie brzmi: Czy w chwili gdy cała Polska będzie żyła Euro 2012 warto płynąć pod prąd? - To szansa, żeby się zaznaczyć na mapie jako interesujące miasto z konkretną ofertą - przekonuje wiceprezydent Jerzy Szmit.
Wstępne przymiarki zakładają, że Olsztyn reklamowałby się jako miejsce, w którym można odpocząć od zgiełku związanego z kibicowaniem. Pomysł ma już swoich zwolenników: - Trzeba iść za ciosem i jak najlepiej zachęcić różne grupy docelowe do przyjazdu do Olsztyna - mówił Leszek Skwarżyński, dyrektor hotelu Wileńskiego.
Zupełnie inne zdanie mają działacze piłkarscy: - Powinniśmy postawić na promocję piłki. Rzadko zdarza się, żeby w czasie mistrzostw do kraju gospodarza imprezy przyjeżdżał ktoś inny niż kibice i to na nich powinniśmy się nastawić - tłumaczył Szymon Czyżewski, dyrektor biura Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej. - Dlatego wkrótce przedstawimy swoje pomysły dotyczące wykorzystania Euro 2012 w Olsztynie i stworzenia atrakcji dla miłośników tej dyscypliny.
Na razie przeważają jednak głosy za "antypiłkarską" promocją miasta. - Najważniejsze, żeby to robić z przymrużeniem oka. Możemy sobie wyobrazić np. schrony przeciwfutbolowe, czy specjalną policję wlepiającą mandaty za rozmowy o mistrzostwach - mówi Zbigniew Głowacki, dyrektor Teatru Lalek. - To dobry pomysł, trzeba nam dystansu, a nie śmiertelnej powagi. Wtedy zostaniemy zauważeni.
Stąd pomysły na certyfikaty dla pubów w których nie będzie transmisji, miejsca wypoczynku dla matek z dziećmi, ośrodki terapii uzależnienia od futbolu.
Urzędnicy uspokajają przy tym, ze lokalni zwolennicy futbolu też nie powinni ucierpieć. W wyznaczonych miejscach fani mogliby obejrzeć mecze na telebimach i wspólnie kibicować. Mogłoby tak być np. na stadionie przy al. Piłsudskiego. - Chcemy przyciągnąć tych, którzy nie przepadają za piłką i chcą wyjechać z dużych miast, organizujących turniej. To oferta dla kobiet, których mężowie żyją w tym czasie tylko piłką. Możemy ściągnąć też kibiców, którzy chcą odpocząć od piłki albo się nią rozczarują po kilku meczach swojej drużyny - mówi Maciej Rytczak, dyrektor promocji w olsztyńskim ratuszu.
Animator kultury Wojciech From dodaje, że miasto w tym czasie powinno zaprezentować bogatą ofertę imprez. - Powinniśmy przy tym wykorzystać nasze atuty: wodę, zieleń, lasy - uważa From. - Już teraz musimy też pomyśleć o specjalnych pociągach, które pomogą do nas dotrzeć.
Urzędnicy jeszcze nie wyrokują czy Olsztyn będzie organizatorem "Antyeuro", czy jednak promocja pójdzie w inną stronę. - Ten miesiąc poświęcimy na dyskusję, czekamy na głosy mieszkańców i wszystkie pomysły, które pomogą nam podjąć decyzję - mówi Jerzy Szmit.
Na spotkaniu w październiku powinniśmy poznać kierunek promocyjny, w którym Olsztyn pójdzie w czasie mistrzostw.
Napisz
Czy strefa wolna od futbolu to dobry pomysł na promocję w czasie Euro 2012?
Nr tel. 194 86
redakcja@olsztyn.agora.pl
Podstawowe pytanie brzmi: Czy w chwili gdy cała Polska będzie żyła Euro 2012 warto płynąć pod prąd? - To szansa, żeby się zaznaczyć na mapie jako interesujące miasto z konkretną ofertą - przekonuje wiceprezydent Jerzy Szmit.
Wstępne przymiarki zakładają, że Olsztyn reklamowałby się jako miejsce, w którym można odpocząć od zgiełku związanego z kibicowaniem. Pomysł ma już swoich zwolenników: - Trzeba iść za ciosem i jak najlepiej zachęcić różne grupy docelowe do przyjazdu do Olsztyna - mówił Leszek Skwarżyński, dyrektor hotelu Wileńskiego.
Zupełnie inne zdanie mają działacze piłkarscy: - Powinniśmy postawić na promocję piłki. Rzadko zdarza się, żeby w czasie mistrzostw do kraju gospodarza imprezy przyjeżdżał ktoś inny niż kibice i to na nich powinniśmy się nastawić - tłumaczył Szymon Czyżewski, dyrektor biura Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej. - Dlatego wkrótce przedstawimy swoje pomysły dotyczące wykorzystania Euro 2012 w Olsztynie i stworzenia atrakcji dla miłośników tej dyscypliny.
Na razie przeważają jednak głosy za "antypiłkarską" promocją miasta. - Najważniejsze, żeby to robić z przymrużeniem oka. Możemy sobie wyobrazić np. schrony przeciwfutbolowe, czy specjalną policję wlepiającą mandaty za rozmowy o mistrzostwach - mówi Zbigniew Głowacki, dyrektor Teatru Lalek. - To dobry pomysł, trzeba nam dystansu, a nie śmiertelnej powagi. Wtedy zostaniemy zauważeni.
Stąd pomysły na certyfikaty dla pubów w których nie będzie transmisji, miejsca wypoczynku dla matek z dziećmi, ośrodki terapii uzależnienia od futbolu.
Urzędnicy uspokajają przy tym, ze lokalni zwolennicy futbolu też nie powinni ucierpieć. W wyznaczonych miejscach fani mogliby obejrzeć mecze na telebimach i wspólnie kibicować. Mogłoby tak być np. na stadionie przy al. Piłsudskiego. - Chcemy przyciągnąć tych, którzy nie przepadają za piłką i chcą wyjechać z dużych miast, organizujących turniej. To oferta dla kobiet, których mężowie żyją w tym czasie tylko piłką. Możemy ściągnąć też kibiców, którzy chcą odpocząć od piłki albo się nią rozczarują po kilku meczach swojej drużyny - mówi Maciej Rytczak, dyrektor promocji w olsztyńskim ratuszu.
Animator kultury Wojciech From dodaje, że miasto w tym czasie powinno zaprezentować bogatą ofertę imprez. - Powinniśmy przy tym wykorzystać nasze atuty: wodę, zieleń, lasy - uważa From. - Już teraz musimy też pomyśleć o specjalnych pociągach, które pomogą do nas dotrzeć.
Urzędnicy jeszcze nie wyrokują czy Olsztyn będzie organizatorem "Antyeuro", czy jednak promocja pójdzie w inną stronę. - Ten miesiąc poświęcimy na dyskusję, czekamy na głosy mieszkańców i wszystkie pomysły, które pomogą nam podjąć decyzję - mówi Jerzy Szmit.
Na spotkaniu w październiku powinniśmy poznać kierunek promocyjny, w którym Olsztyn pójdzie w czasie mistrzostw.
Napisz
Czy strefa wolna od futbolu to dobry pomysł na promocję w czasie Euro 2012?
Nr tel. 194 86
redakcja@olsztyn.agora.pl
- 25 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




