W Polsce Euro 2012. W Olsztynie od piłki odpoczniesz

Tomasz Kurs
02.09.2010 , aktualizacja: 02.09.2010 19:17
A A A Drukuj
Czy Olsztyn powinien zostać enklawą bez piłki w czasie piłkarskich mistrzostw Europy? Wiceprezydent Jerzy Szmit proponuje stworzenie zakątka, w którym będzie można odpocząć od piłki. Co na to mieszkańcy?
Strefa kibica przy al. Piłsudskiego w Olsztynie w czasie Euro 2008
Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Strefa kibica przy al. Piłsudskiego w Olsztynie w czasie Euro 2008
SONDAŻ
Czy idea miasta wolnego od piłki nożnej będzie dobrą promocją Olsztyna?

tak
nie

Miejscy urzędnicy rozpoczęli wczoraj dyskusję dotyczącą sposobu wykorzystania mistrzostw. Idea zakłada ucieczkę do przodu i uczynienie z naszej słabości atutu. Skoro Olsztyn w 2012 roku nie będzie miał pięknych stadionów, czy pierwszoligowej drużyny, to należy postawić na imprezy przyciągające tych, którzy piłki będą mieli powyżej uszu.

Podstawowe pytanie brzmi: Czy w chwili gdy cała Polska będzie żyła Euro 2012 warto płynąć pod prąd? - To szansa, żeby się zaznaczyć na mapie jako interesujące miasto z konkretną ofertą - przekonuje wiceprezydent Jerzy Szmit.

Wstępne przymiarki zakładają, że Olsztyn reklamowałby się jako miejsce, w którym można odpocząć od zgiełku związanego z kibicowaniem. Pomysł ma już swoich zwolenników: - Trzeba iść za ciosem i jak najlepiej zachęcić różne grupy docelowe do przyjazdu do Olsztyna - mówił Leszek Skwarżyński, dyrektor hotelu Wileńskiego.

Zupełnie inne zdanie mają działacze piłkarscy: - Powinniśmy postawić na promocję piłki. Rzadko zdarza się, żeby w czasie mistrzostw do kraju gospodarza imprezy przyjeżdżał ktoś inny niż kibice i to na nich powinniśmy się nastawić - tłumaczył Szymon Czyżewski, dyrektor biura Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej. - Dlatego wkrótce przedstawimy swoje pomysły dotyczące wykorzystania Euro 2012 w Olsztynie i stworzenia atrakcji dla miłośników tej dyscypliny.

Na razie przeważają jednak głosy za "antypiłkarską" promocją miasta. - Najważniejsze, żeby to robić z przymrużeniem oka. Możemy sobie wyobrazić np. schrony przeciwfutbolowe, czy specjalną policję wlepiającą mandaty za rozmowy o mistrzostwach - mówi Zbigniew Głowacki, dyrektor Teatru Lalek. - To dobry pomysł, trzeba nam dystansu, a nie śmiertelnej powagi. Wtedy zostaniemy zauważeni.

Stąd pomysły na certyfikaty dla pubów w których nie będzie transmisji, miejsca wypoczynku dla matek z dziećmi, ośrodki terapii uzależnienia od futbolu.

Urzędnicy uspokajają przy tym, ze lokalni zwolennicy futbolu też nie powinni ucierpieć. W wyznaczonych miejscach fani mogliby obejrzeć mecze na telebimach i wspólnie kibicować. Mogłoby tak być np. na stadionie przy al. Piłsudskiego. - Chcemy przyciągnąć tych, którzy nie przepadają za piłką i chcą wyjechać z dużych miast, organizujących turniej. To oferta dla kobiet, których mężowie żyją w tym czasie tylko piłką. Możemy ściągnąć też kibiców, którzy chcą odpocząć od piłki albo się nią rozczarują po kilku meczach swojej drużyny - mówi Maciej Rytczak, dyrektor promocji w olsztyńskim ratuszu.

Animator kultury Wojciech From dodaje, że miasto w tym czasie powinno zaprezentować bogatą ofertę imprez. - Powinniśmy przy tym wykorzystać nasze atuty: wodę, zieleń, lasy - uważa From. - Już teraz musimy też pomyśleć o specjalnych pociągach, które pomogą do nas dotrzeć.

Urzędnicy jeszcze nie wyrokują czy Olsztyn będzie organizatorem "Antyeuro", czy jednak promocja pójdzie w inną stronę. - Ten miesiąc poświęcimy na dyskusję, czekamy na głosy mieszkańców i wszystkie pomysły, które pomogą nam podjąć decyzję - mówi Jerzy Szmit.

Na spotkaniu w październiku powinniśmy poznać kierunek promocyjny, w którym Olsztyn pójdzie w czasie mistrzostw.

Napisz

Czy strefa wolna od futbolu to dobry pomysł na promocję w czasie Euro 2012?

Nr tel. 194 86

redakcja@olsztyn.agora.pl

Podziel się

  • 25 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos