Miejskie rowery. Prezydent chce wiedzieć jak to działa
21.08.2011
, aktualizacja: 19.10.2011 11:57
We Wrocławiu od kilku miesięcy funkcjonuje system wypożyczalni rowerów miejskich. We wtorek do ratusza przyjadą specjaliści, którzy opowiedzą, jak taki sam system można byłoby stworzyć w Olsztynie
ZOBACZ TAKŻE
- Olsztynianie, na rowery. Pokażmy, ilu nas jest (21-07-11, 20:07)
- Holendrzy nauczą naszych policjantów jazdy na rowerze (13-06-11, 18:17)
- Nowa ścieżka rowerowa: raz po lewej, raz po prawej (03-01-12, 20:00)
- Wzorcowy parking rowerowy. Są pierwsze, będą następne (22-09-11, 15:58)
- "Miejski rower". Pomysł spodobał się urzędnikom (23-08-11, 19:43)
- Akcja "Gazety": lista miejsc na rowerowe parkingi (03-08-11, 15:13)
SONDAŻ
Kiedy pod koniec 2010 roku Piotr Grzymowicz wygrał wybory, "Gazeta" przekonała go, by zadeklarował, co zamierza poprawić w czasie drugiej kadencji na najważniejszym stanowisku w Olsztynie. Prezydent przedstawił wówczas swój plan na najbliższe lata. Oprócz budowy ścieżek rowerowych w mieście znalazło się w nim również miejsce na stworzenie wypożyczalni rowerów. Po niemal roku od tej deklaracji prezydent ma szansę zrobić krok w kierunku realizacji zapowiedzi. - W najbliższy wtorek przyjedzie do nas firma, która we Wrocławiu zbudowała miejską automatyczną wypożyczalnię rowerów - mówi Piotr Grzymowicz. - Chcemy dowiedzieć się od niej, jak działa ten system oraz w jaki sposób można byłoby wprowadzić go w Olsztynie.
Prezydent dodał, że dopiero po tym spotkaniu będzie mógł powiedzieć, jakie będą następne kroki w kierunku budowy miejskiej wypożyczalni rowerów. - Taka wypożyczalnia przydałaby się nie tylko mieszkańcom - mówi Grzymowicz. - Gdyby turyści wysiadając na dworcu od razu mieli do dyspozycji rower miejski, to w znacznie większym zakresie byliby w stanie poznać urokliwe zakątki Olsztyna, jak choćby Las Miejski czy okolice naszych jezior.
Prezydent do udziału we wtorkowym spotkaniu zaprosi Mirosława Arczaka, społecznego pełnomocnika prezydenta ds. rowerzystów. - Na pewno wezmę w nim udział - mówi Arczak. - Byłaby to okazja, żeby podyskutować, jakie są zalety i wady miejskiej wypożyczalni.
Wrocławska sieć działa od czerwca. Rowerów na razie jest 140, a można je wypożyczyć je na 17 stacjach w całym mieście. Z miejskiego roweru może korzystać każdy. Żeby zarejestrować się do systemu, jednorazowo trzeba zapłacić złotówkę. Wypożyczenie roweru przez pierwsze 20 minut jest darmowe. Dopiero dłuższe wynajęcie bicykla jest płatne - za pierwszą godzinę 2 zł, a za kolejną 4 zł. - To, że można z niego korzystać także za darmo, jest w mojej ocenie jedną z największych zalet tego systemu - mówi pani Agnieszka, która mieszka we Wrocławiu. - Z jednej stacji do drugiej spokojnie można dostać się w niecałe 20 minut. Miejski rower okazuje się bardzo wygodnym sposobem podróżowania po mieście.
Wrocławską wypożyczalnię uruchomiła firma Nextbike Polska. - W pierwszym miesiącu działania systemu mieliśmy już 30 tys. wypożyczeń, a dotychczas odnotowaliśmy ich już 75 tys. - mówi Grzegorz Gałuszka, dyrektor PR w Nextbike Polska. - W sieci mamy zarejestrowanych 17 tys. użytkowników i każdego dnia przybywa nam około stu nowych.
Przyznaje, że zdarzały się kradzieże rowerów. - Ale to pojedyncze przypadki - zapewnia.
Za uruchomienie pierwszych 17 stacji bezobsługowych wypożyczalni oraz zakup 140 rowerów wrocławski magistrat zapłacił firmie Naxtbike Polska prawie 1,1 mln zł. Zgodnie z umową obowiązkiem tej firmy jest dokonywanie przeglądów i bieżących napraw rowerów, a także obsługa całego systemu. Gmina nie dopłaca do tego ani złotówki. Koszty serwisu są pokrywane ze sprzedaży reklam. Nextbike dostał bowiem do swojej dyspozycji 2 m kw. powierzchni reklamowej na każdej stacji, a także możliwość umieszczania reklam na osłonie tylnego koła każdego roweru. - Wypożyczalnia cieszy się tak dużym powodzeniem wśród mieszkańców i turystów, że z własnych nakładów już wkrótce uruchomimy 18 kolejnych stacji w mieście oraz dokupimy 200 nowych rowerów. Natomiast do mistrzostw Euro 2012 chcemy mieć we Wrocławiu sto stacji i około tysiąca rowerów.
Co skłoniło wrocławski magistrat, by przeznaczyć ponad milion złotych na budowę miejskiej wypożyczalni rowerów? - Naszym celem jest, by co dziesiątym uczestnikiem ruchu we Wrocławiu była osoba poruszająca się na rowerze. Uznaliśmy więc, że trzeba wybudować wypożyczalnię, która umożliwi mieszkańcom i turystom łatwe poruszanie się po mieście - tłumaczy Paweł Czuma, rzecznik Urzędu Miasta we Wrocławiu. - Nie robiliśmy tego z myślą o zysku. Chodziło nam przede wszystkim o promocję komunikacji rowerowej. Wrocławianom pomysł ten bardzo się spodobał, zresztą ja sam również korzystam już z tej wypożyczalni.
Podobny system służy też mieszkańcom i turystom w Krakowie oraz w Rzeszowie.
Prezydent dodał, że dopiero po tym spotkaniu będzie mógł powiedzieć, jakie będą następne kroki w kierunku budowy miejskiej wypożyczalni rowerów. - Taka wypożyczalnia przydałaby się nie tylko mieszkańcom - mówi Grzymowicz. - Gdyby turyści wysiadając na dworcu od razu mieli do dyspozycji rower miejski, to w znacznie większym zakresie byliby w stanie poznać urokliwe zakątki Olsztyna, jak choćby Las Miejski czy okolice naszych jezior.
Prezydent do udziału we wtorkowym spotkaniu zaprosi Mirosława Arczaka, społecznego pełnomocnika prezydenta ds. rowerzystów. - Na pewno wezmę w nim udział - mówi Arczak. - Byłaby to okazja, żeby podyskutować, jakie są zalety i wady miejskiej wypożyczalni.
Wrocławska sieć działa od czerwca. Rowerów na razie jest 140, a można je wypożyczyć je na 17 stacjach w całym mieście. Z miejskiego roweru może korzystać każdy. Żeby zarejestrować się do systemu, jednorazowo trzeba zapłacić złotówkę. Wypożyczenie roweru przez pierwsze 20 minut jest darmowe. Dopiero dłuższe wynajęcie bicykla jest płatne - za pierwszą godzinę 2 zł, a za kolejną 4 zł. - To, że można z niego korzystać także za darmo, jest w mojej ocenie jedną z największych zalet tego systemu - mówi pani Agnieszka, która mieszka we Wrocławiu. - Z jednej stacji do drugiej spokojnie można dostać się w niecałe 20 minut. Miejski rower okazuje się bardzo wygodnym sposobem podróżowania po mieście.
Wrocławską wypożyczalnię uruchomiła firma Nextbike Polska. - W pierwszym miesiącu działania systemu mieliśmy już 30 tys. wypożyczeń, a dotychczas odnotowaliśmy ich już 75 tys. - mówi Grzegorz Gałuszka, dyrektor PR w Nextbike Polska. - W sieci mamy zarejestrowanych 17 tys. użytkowników i każdego dnia przybywa nam około stu nowych.
Przyznaje, że zdarzały się kradzieże rowerów. - Ale to pojedyncze przypadki - zapewnia.
Za uruchomienie pierwszych 17 stacji bezobsługowych wypożyczalni oraz zakup 140 rowerów wrocławski magistrat zapłacił firmie Naxtbike Polska prawie 1,1 mln zł. Zgodnie z umową obowiązkiem tej firmy jest dokonywanie przeglądów i bieżących napraw rowerów, a także obsługa całego systemu. Gmina nie dopłaca do tego ani złotówki. Koszty serwisu są pokrywane ze sprzedaży reklam. Nextbike dostał bowiem do swojej dyspozycji 2 m kw. powierzchni reklamowej na każdej stacji, a także możliwość umieszczania reklam na osłonie tylnego koła każdego roweru. - Wypożyczalnia cieszy się tak dużym powodzeniem wśród mieszkańców i turystów, że z własnych nakładów już wkrótce uruchomimy 18 kolejnych stacji w mieście oraz dokupimy 200 nowych rowerów. Natomiast do mistrzostw Euro 2012 chcemy mieć we Wrocławiu sto stacji i około tysiąca rowerów.
Co skłoniło wrocławski magistrat, by przeznaczyć ponad milion złotych na budowę miejskiej wypożyczalni rowerów? - Naszym celem jest, by co dziesiątym uczestnikiem ruchu we Wrocławiu była osoba poruszająca się na rowerze. Uznaliśmy więc, że trzeba wybudować wypożyczalnię, która umożliwi mieszkańcom i turystom łatwe poruszanie się po mieście - tłumaczy Paweł Czuma, rzecznik Urzędu Miasta we Wrocławiu. - Nie robiliśmy tego z myślą o zysku. Chodziło nam przede wszystkim o promocję komunikacji rowerowej. Wrocławianom pomysł ten bardzo się spodobał, zresztą ja sam również korzystam już z tej wypożyczalni.
Podobny system służy też mieszkańcom i turystom w Krakowie oraz w Rzeszowie.
Czytaj także: POLSKA NA ROWERY
- 16 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Miejskie rowery. Prezydent chce wiedzieć jak to...
ewa1-23
22.08.11, 07:38
A ja sobie życzę, żeby Grzympowicz skupił się na dokończeniu wiaduktu, "oddanego" do użytku z 7-miesięcznym opóźnieniem w stanie niedokończonym i na remoncie 200 metrów Alei WP, gdzie 1 »
-
W Olsztynie nie ma wystarczającej ilości
felicjaczerwinska
22.08.11, 11:51
ścieżek rowerowych. Chyba wypadałoby je najpierw wybudować, a dopiero potem myśleć o miejskich rowerach. To tak jakby najpierw kupić tramwaje, a później kłaść tory.Mieszkańcy mają rowery, a »
Najczęściej czytane24 htydzień








