Poprawmy ul. Wilczyńskiego. Jest nieprzyjazna pieszym

greg
23.11.2010 , aktualizacja: 23.11.2010 20:10
A A A Drukuj
Kierowcy nie chcą nowych świateł na ul. Wilczyńskiego, piesi mówią, że boją się przechodzić przez ulicę. Jak pogodzić sprzeczne interesy? Dziś będą się nad tym zastanawiać mieszkańcy Jarot.
To przejście jest bezpieczne, ale kierowcy muszą jeździć zgodnie z przepisami - mówi szef rady os. Jaroty.
Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja G
To przejście jest bezpieczne, ale kierowcy muszą jeździć zgodnie z przepisami - mówi szef rady os. Jaroty.
Ludzie z tej dzielnicy dobrze pamiętają tragiczny wypadek sprzed wakacji. Na przejściu przez ul. Wilczyńskiego kierowca potrącił na pasach starszego mężczyznę. Pieszy zginął. Groźnych miejsc jest tu kilka. - Nie chcemy czekać, aż dojdzie do kolejnego tragicznego wypadku. Mamy jednak sprzeczność interesów. Kierowcy chcą jak najmniej przejść, a piesi, żeby były co kilkadziesiąt metrów mówi Jerzy Krasowski, szef rady osiedla z Jarot.

Ludzie skarżyli się radzie osiedla na bezpieczeństwo na ul. Wilczyńskiego. Lokalni społecznicy postanowili więc zaprosić mieszkańców i drogowców na rozmowę w sprawie przejść. Spotkanie odbędzie się dziś o godz. 17 w Szkole nr 34 przy ul. Herdera 3. - Zastanowimy się, czy wszystkie przejścia powinny istnieć nadal, czy niektóre można zlikwidować. Chcemy też zająć się przejściami w bocznych uliczkach osiedlowych, ocenić, czy są prawidłowo oznakowane, widoczne dla kierowców - mówi Krasowski.

Zbigniew Gustek, wicedyrektor Miejskiego Zarządu Dróg twierdzi, że sytuację na ul. Wilczyńskiego poprawi połączenie nowych ulic: Płoskiego i Witosa. Ulice zostały otwarte w sobotę, brakuje jedynie kilkudziesięciometrowego odcinka łączącego obie. - Gdy to się stanie ul. Wilczyńskiego znów stanie się ulicą osiedlową, a piesi będą o wiele bardziej bezpieczni - mówi wicedyrektor.

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów