W ratuszu będą nowi dyrektorzy od edukacji i sportu

Tomasz Kurs, Marta Bełza
30.01.2011 , aktualizacja: 30.01.2011 16:32
A A A Drukuj
Hanna Kowalska, dotychczasowa szefowa wydziału edukacji, odejdzie z Urzędu Miasta. Będzie też nowy dyrektor wydziału sportu. Alicja Rutecka przeniosła się bowiem "pod skrzydła" marszałka województwa.
Hannie Kowalskiej na pewno zaszkodziła ubiegłoroczna nieprzygotowana reforma miejskiej oświaty, którą forsowała razem z ówczesnym wiceprezydentem Jerzym Szmitem. Na zdjęciu podczas spotkania z dziennikarzami.
Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Hannie Kowalskiej na pewno zaszkodziła ubiegłoroczna nieprzygotowana reforma miejskiej oświaty, którą forsowała razem z ówczesnym wiceprezydentem Jerzym Szmitem. Na zdjęciu podczas spotkania z dziennikarzami.
Formalnie Hanna Kowalska dyrektorem wydziału edukacji będzie do końca kwietnia. - Od następcy bądź następczyni oczekuję konsekwentnego realizowania polityki, którą wyznaczyliśmy, i zupełnie nowego spojrzenia [na sprawy oświatowe - red.] - mówi Małgorzata Bogdanowicz-Bartnikowska, wiceprezydent, która odpowiada za edukację w Olsztynie. - Demografia jest nieubłagana i czeka nas kilka chudych lat. Trzeba przez ten okres przejść tak, by nie ucierpieli na tym uczniowie. Potrzebujemy osoby, która ma dobry kontakt z dyrektorami szkół. To podstawa, bo bez zrozumienia trudno o dobrą współpracę.

Władze miasta chcą, by nowy szef wydziału edukacji nie tylko znał się na oświacie, ale był także dobrym menedżerem i organizatorem. Jednym z wyzwań będzie m.in. ściągnięcie do szkół jak największej ilości sześciolatków, bo do tej pory nie było z tym najlepiej. Zmiany mają być prowadzone tak, żeby uniknąć likwidacji bazy oświatowej.

Można zatem wnioskować, że brak dobrego kontaktu z podwładnymi zaszkodził Kowalskiej. Dyrektorzy szkół nie darzyli swojej dotychczasowej szefowej zbytnią sympatią i raczej nie będą stawać teraz w jej obronie. - Pani Kowalska nie traktowała dyrektorów jako partnerów - komentuje anonimowo jeden z nich. - Nie pytała nas o zdanie. Często informacje dostawaliśmy niespodziewanie, np. mailem, z nakazem, że mamy coś wykonać.

Na pewno Kowalskiej nie pomogła też nieprzygotowana reforma miejskiej oświaty z ubiegłego roku. - Trzeba umieć z klasą wycofać się z nieudanych planów - komentuje wiceprezydent odpowiedzialna za oświatę.

Plan racjonalizacji wydatków, jak nazywali reformę urzędnicy, zakładał połączenie kilku szkół w zespoły i likwidację gimnazjum w Gutkowie. Dyrektorzy, nauczyciele i uczniowie zaczęli protestować. Hanna Kowalska razem z wiceprezydentem Jerzym Szmitem odpowiedzialnym wówczas za sprawy oświatowe przekonywali, że wprowadzenie zmian jest konieczne. Spotkania przebiegały w gorącej atmosferze, a wzburzeni rodzice publicznie zarzucali szefowej wydziału edukacji, że traktuje ich lekceważąco i nie słucha tego, co mają do powiedzenia. Pomysł krytykowali również przedstawiciele związków zawodowych, którzy wskazywali, że podobne zamierzenia powinny być konsultowane z zainteresowanymi.

Punktów zapalnych było zresztą więcej: jak choćby liczba uczniów w klasach czy brak miejsc w przedszkolach.

Hanna Kowalska przebywa obecnie na urlopie i nie udało nam się z nią skontaktować. Jej służbowa komórka była wyłączona.

Zmiany nastąpiły również na stanowisku dyrektor biura sportu. Tutaj można jednak mówić o awansie. Alicja Rutecka, która dotychczas kierowała tym wydziałem, odeszła do Urzędu Marszałkowskiego.

Kto ją zastąpi? W ratuszowych kuluarach najczęściej padają dwa nazwiska. Pierwsze to Marek Szter, były dyrektor SP 18, a później wybrany przez Piotra Grzymowicza na kuratora zespołu piłkarskiego OKS 1945 Olsztyn. Ostatnio był zastępcą burmistrza Barczewa. Drugi z kandydatów, o którym się mówi, to Jarosław Szostek, były radny, który aktywnie wspierał prezydenta w czasie ostatniej kampanii. Krąży o nim opinia, że to człowiek "od wszystkiego". Był sędzią piłkarskim, za czasów AWS wiceprezesem Przedsiębiorstwa Usług Hotelarskich i Mieszkaniowych w Olsztynie, w 2005 r. pełnił funkcję wicedyrektora ds. techniczno-administracyjnych w Poliklinice, a do niedawna komentował mecze w programie telewizyjnym "Szybka piłka".

- Chcę żeby o obsadzie tych stanowisk zdecydował konkurs - kończy Bogdanowcz-Bartnikowska.

Podziel się

  • 41 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy