Ratusz: wysłuchamy was w sprawie wyglądu Starego Miasta

Marta Bełza
21.01.2011 , aktualizacja: 21.01.2011 18:14
A A A Drukuj
Urzędnicy rozpoczynają cykl konsultacji społecznych o estetyce Starego Miasta. - Nie zamierzamy wprowadzać nakazów i zakazów - deklarują pracownicy magistratu. Punktem zapalnym może okazać się jednolity wygląd ogródków piwnych, za który nie chce płacić część restauratorów
Propozycja zagospodarowania ul. Staromiejskiej, gdzie według ratusza mogłyby stanąć stoiska handlowe
Propozycja zagospodarowania ul. Staromiejskiej, gdzie według ratusza mogłyby stanąć stoiska handlowe
Seria co najmniej kilkunastu spotkań na temat wyglądu Starego Miasta rozpocznie się w lutym. Rozmowy organizowane przez ratusz będą odbywać się w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej. Urzędnicy zapowiadają, że nie ograniczą się do poinformowania mieszkańców o swoich planach, ale zamierzają dyskutować o swoim projekcie. Ma to być nowa jakość, jakiej od dawna domagali się olsztyńscy społecznicy, którzy narzekali, że konsultacje najczęściej ograniczają się do nudnych prezentacji. Wielokrotnie pisaliśmy o tym w "Gazecie". Po wyborach prezydent zadeklarował, że głos mieszkańców zacznie się liczyć.

Magistrat deklaruje, że w sprawie Starego Miasta każdy będzie mógł wyrazić swoje zdanie, a wszystkie uwagi będą wzięte pod uwagę przy opracowywaniu końcowej koncepcji. - Zamierzamy spotkać się z ludźmi, porozmawiać z nimi, wszystko im pokazać - zapowiada Marcelina Chodyniecka-Kuberska, asystentka prezydenta ds. estetyzacji. - Nie chcemy, żeby nasz program opierał się na nakazach i zakazach. Nie będziemy sami decydować, gdzie np. na starówce jest najlepsze miejsce dla sceny: - tam, gdzie teraz obecnie, czy może na Targu Rybnym.

Mieszkańcy nie tylko będą mogli posłuchać o rozwiązaniach, które mają sprawić, że Stare Miasto będzie wyglądać lepiej, ale też otrzymają szansę to zobaczyć. - Przygotowaliśmy wizualizację starówki w programie 3D - wyjaśnia Chodyniecka-Kuberska. - Dzięki temu opowiadając, np. o jakimś rodzaju szyldu, będziemy mogli od razu pokazać, jak będzie wyglądał na konkretnym budynku.

- Spotkania będą zwieńczeniem ponadrocznych przygotowań do realizacji programu estetyzacji - dodaje Maciej Rytczak, dyrektor wydziału promocji ratusza. - Finałem będzie jego wprowadzenie chwałą rady miasta.

I choć konsultacje jeszcze się nie rozpoczęły, można spodziewać się, że będą burzliwe. Punktem zapalnym jest sprawa ogródków piwnych. Restauratorzy zrzeszeni w Stowarzyszeniu "Starówka Razem" od początku deklarowali, że popierają wprowadzenie zasad estetyzacji. - Jeżeli urzędnicy przygotują zasady, każdy z nas będzie wiedział, co mu wolno, czego nie i w jakim kierunku powinien zmierzać - mówił "Gazecie" jego prezes Andrzej Goździewski. - My też chcemy, żeby nie było takiej mozaiki jak dotychczas. Stare Miasto to miejsce, na którym wszystkim nam zależy.

Jednak niektórzy restauratorzy nie chcą płacić z własnej kieszeni za nowe ogródki, które byłyby zgodne z zasadami opracowanymi przez urzędników. Sprzeciw budzi też fakt, że po wprowadzeniu programu nie wszędzie mogłyby być ustawiane. A restauratorzy od lat toczą między sobą boje o najlepsze punkty. - Już teraz obowiązują jakieś dziwne zasady przyznawania miejsc - opowiada właścicielka jednego z lokalu, która pragnie zachować anonimowość. - Z nieznanego powodu niektórzy są uprzywilejowani i dostają ogródki bliżej sceny obok Starego Ratusza. Wytłumaczenie miasta jest takie, że wspierają Olsztyńskie Lato Artystyczne. Ja też bym chciała je wspierać w zamian za lepszy ogródek, ale nie dostaję takiej szansy.

Komentarz Marty Bełzy

Urzędnicy obiecują konsultacje z prawdziwego zdarzenia. Mam nadzieję, że tym razem nie są to czcze zapowiedzi i głos mieszkańców naprawdę zostanie wysłuchany. Tym bardziej w tak ważnej sprawie jak wygląd Starego Miasta. Nie będą to łatwe rozmowy, a pomysły magistratu napotkają na opór. Od wielu lat miasto w minimalnym stopniu ingerowało w to, co się dzieje w miejscu, które powinno być wizytówką Olsztyna. W rzeczywistości decydowali o tym sami przedsiębiorcy. Dlatego podczas konsultacji wszystkie grupy będą zaciekle bronić swoich interesów. Doprowadzenie do konsensusu będzie prawdziwym wyzwaniem. Ale to i tak lepsze rozwiązanie niż narzucanie czegoś z góry. Po spotkaniach urzędnicy będą mogli powiedzieć, że podjęli taką, a nie inną decyzję, bo tego chcieli mieszkańcy, a oni podążają za ich głosem.

Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos