Moda na Warmię. Babsztyl nagrał regionalną płytę

Marta Bełza
28.12.2010 , aktualizacja: 28.12.2010 17:04
A A A Drukuj
Babsztyl jest drugim zespołem, który wydał płytę z muzyką regionalną. Tradycyjne teksty artyści wzbogacili autorską, popową aranżacją. W ten sposób, jak mówią, chcą zainteresować także młodszych słuchaczy.
Płyta
Płyta "Stoji łoset kele drogi" to wspólny pomysł zespołu i Mariana Juszczyńskiego, dyrektora skansenu w Olsztynku.
Górale od dawna chwalą się swoją tradycją i wykorzystują regionalny folklor, by się promować oraz przyciągać turystów. Zdobywają muzyczne serca Polaków, podając swoją twórczość pod wieloma postaciami - od łatwego i przyjemnego dla ucha grania braci Golców po ambitniejsze kompozycje zespołu Zakopower. Artyści z Warmii i Mazur także powoli zaczynają się interesować lokalnymi brzmieniami i decydują się przybliżyć je szerszej publiczności.

Pierwszy muzyczny projekt inspirowany warmińską tradycją powstał w 2008 roku. Maria i Marcin Rumińscy związani z folkowym zespołem Shannon postanowili przypomnieć dawne melodie oraz gwarę warmińską i połączyć to ze współczesnymi aranżacjami. Tak powstała płyta "Wskrzeszenie Hobouda", na której znalazło się dwanaście pieśni opowiadających o miłości i ludowych wierzeniach. Niszowy projekt wzbudził duże zainteresowanie słuchaczy. Przez pół roku internetowy profil zespołu odwiedziło niemal 40 tys. osób, a na XII Festiwalu Folkowym Polskiego Radia "Nowa Tradycja 2009" Hoboud zajął III miejsce.

Teraz w ich ślady idzie Babsztyl. Muzycy tej formacji wydali właśnie płytę "Stoji łoset kele drogi". - To wspólny pomysł zespołu i Mariana Juszczyńskiego, dyrektora skansenu w Olsztynku - opowiada Zbigniew Hofman, wokalista Babsztyla. - Graliśmy tam koncert pod koniec wakacji. I w czasie jednej z rozmów dyrektor rzucił nam wyzwanie. Powiedział, że warmińska muzyka jest niedoceniana i zaproponował, abyśmy nagrali tradycyjne utwory w autorskich aranżacjach.

Muzycy podjęli się zadania i zaczęli zbierać materiał na płytę. Korzystali z archiwalnych nagrań radiowych, z tekstów źródłowych i z przekazów ustnych mieszkańców. Dla zespołu była to także okazja, by dowiedzieć się więcej na temat języka regionu, w którym mieszkają. - Wczytywaliśmy się w teksty pisane gwarą i muszę przyznać, że na początku były dla nas trochę niezrozumiałe - opowiada Hofman. - Musieliśmy liczyć na wsparcie kogoś, kto posługuje się tym językiem, dlatego poprosiliśmy o konsultacje Edwarda Cyfusa.

Żartując dodaje, że tak spodobała im się gwara, iż postanowili sobie utrudnić pracę. I z premedytacją zmieniali niektóre teksty, zastępując spolszczone wyrazy dawnymi określeniami.

W kwestii muzyki nie byli już tak ortodoksyjni. Uznali, że warmińskie utwory w oryginale są często mało melodyjne, dlatego stworzyli nowe aranżacje zachowujące styl charakterystyczny dla ich zespołu. Autorami są Cezary Makiewicz i Zbigniew Hofman. Babsztyl gra obecnie mieszankę pop-rocka z elementami folku i bluesa, choć dziennikarze zazwyczaj szufladkują ich do gatunku country. - Poprzez fajną, popową melodię można dotrzeć z przekazem zwłaszcza do młodego pokolenia - tłumaczy wokalista.

Na płycie jest dwanaście utworów, np. "Kędy ty Jaśku pojedziesz", "Na Stawigudzkim polu" czy "Olszynowe kółko". Artystów wspierają goście, m.in. zespoły Crazy Daisy i Śparogi, Patryk Nakielski na skrzypcach czy Rafał Gajewski na pianinie. Na razie Babsztyl nie ma jeszcze sprecyzowanych planów koncertowych, bowiem płyta dopiero powstała. Muzycy mają jednak nadzieję, że projekt zyska uznanie słuchaczy. Na razie cieszą się z pierwszych pozytywnych recenzji, które internauci zamieszczają na portalach poświęconych folkowym wydawnictwom.

Nie tylko artyści powracają do lokalnych tradycji. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu gwara warmińska była nazywana szwabskim gadaniem, za posługiwanie się nią groziły represje, dlatego regionalny język zaczął zanikać. Obecnie posługuje się nim bardzo niewiele osób. Dlatego coraz więcej instytucji, stowarzyszeń i urzędów stara się ocalić ją od zapomnienia, prezentując w atrakcyjny sposób. W przyszłym roku Miejska Biblioteka Publiczna wyda "Antologię warmińską" skierowaną do najmłodszych mieszkańców. Znajdą się w niej regionalne bajki dla najmłodszych. Warmińska gwara dotrze również na... oddziały położnicze. Ma to zachęcić świeżo upieczone mamy, żeby codziennie czytały swoim pociechom.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów