Monitoring na moście dla jeleni. "Sprawdzimy, czy warto"

Marcin Wojciechowski
26.12.2010 , aktualizacja: 26.12.2010 17:25
A A A Drukuj
Drogowcy chcą przekonać się, jaki jest sens wydania dziesiątków milionów złotych na budowę mostu dla zwierząt w okolicach Kromerowa. Zainstalują tam kamerę, która będzie rejestrować każdy ruch

Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Pierwszy ekologiczny most na Warmii i Mazurach powstał na przebudowanym odcinku drogi krajowej nr 16 z Barczewa do Biskupca. Znajduje się w pobliżu Kromerowa, a konieczność jego budowy wynikała z tzw. decyzji środowiskowej.

Obiekt ma 60 m szerokości i 64 metry długości. Po bokach ogrodzony jest ekranem o wysokości 2,4 m, by chronić zwierzęta przed hałasem i oślepieniem przez światła reflektorów. Most ma gruntową nawierzchnię, na której posadzono rośliny. Wszystko po to, żeby wygląd przejścia jak najbardziej przypominał naturalne środowisko. Budowa pochłonęła olbrzymie pieniądze - blisko 21 mln zł. Dla porównania modernizacja olsztyńskiego skrzyżowania ulic Sikorskiego i Wilczyńskiego kosztowała około 11 mln zł.

Czy taka przeprawa dla zwierząt sprawdza się w praktyce? Drogowcy chcą to właśnie sprawdzić. - Późniejsze decyzje środowiskowe, które zostały nam wydane dla budowy drogi ekspresowej nr 7, nakazują nam monitorowanie tego rodzaju przejść - mówi Mirosław Nicewicz, dyrektor olsztyńskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - I choć na "siódemce" zielonych mostów jeszcze nie ma, to my już teraz chcemy ocenić ich przydatność na przykładzie pierwszego, który mamy pod Kromerowem.

Drogowcy mają już pomysł, by na przejściu zamontować kamery, które na bieżąco będą rejestrować każdy ruch na tym obiekcie. - To najlepszy sposób, by sprawdzić, ile zwierząt korzysta z tego mostu, zebrać dane do projektowania kolejnych obiektów tego typu oraz sformułować ewentualne zalecenia co do kształtowania powierzchni i otoczenia przejścia - tłumaczy Karol Głębocki, rzecznik prasowy GDDKiA w Olsztynie.

Drogowcy dodają, że informacje uzyskane z monitoringu będą mogły być wykorzystywane również w pracach naukowych dotyczących populacji i migracji różnych gatunków. - Ma to być również forma kontroli, czy przejście dla zwierząt nie jest wykorzystywane przez ludzi jako skrót lub, co gorsza, przez kłusowników do zastawiania sideł - wyjaśnia Głębocki.

Kamery na zielonym moście mają być zamontowane w przyszłym roku. Dane, które dostarczą, być może opracują naukowcy z olsztyńskiego uniwersytetu. - Nie mam wątpliwości, że monitorowanie przejścia dla zwierząt przy użyciu kamer jest najbardziej miarodajne - mówi prof. Zbigniew Endler z katedry Ekologii Stosowanej na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. - Tego rodzaju obiektu nie da się w pełni ocenić na podstawie analizy tropów i śladów, których prawidłowe odczytywanie poza zimą nie należy do rzeczy prostych.

Prof. Endler uważa, że wyniki takich badań mogą okazać się przydatne nie tylko dla przyrodników. - Drogowcy dowiedzą się z nich, czy most został dobrze umiejscowiony, a także, czy zwierzęta chcą z niego korzystać. Być może będą stanowić również punkt wyjścia do budowy górnych mostów o lżejszych konstrukcjach, bo ten, który mamy obecnie na "szesnastce", jest tak ciężki i potężny, że sprawia, jakby stanowił przeprawę dla czołgów, a nie saren, dzików czy jeleni.

Jednak drogowcy wierzą w to, że z wybudowanego przez nich mostu zwierzęta będą chciały korzystać. - W ramach pilotażowego programu za pomocą kamer monitorowane było już przejścia górne nad drogą krajową nr 5 w Wielkopolskim Parku Narodowym - mówi Karol Głębocki. - Badania wykazały, że jeśli taki most jest dobrze zaprojektowany i wybudowany, to chętnie korzystają z niego nawet tak duże zwierzęta jak jeleń szlachetny.

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Re: Monitoring na moście dla jeleni. "Sprawdzimy, jszs 27.12.10, 07:43

    Jeżeli w tym miejscu był stały szlak migracji jeleni to będą przez ten most przechodziły. Jeżeli nie to znaczyć może że jest on za wąski i zwierzyna się boi, lub za mało na nim drzew i »