Od pomysłu do przemysłu. Szukamy celu dla Olsztyna
09.11.2010
, aktualizacja: 09.11.2010 20:02
Jaką wizję Olsztyna mają kandydaci na prezydenta Olsztyna? Dziś porównujemy programy starych politycznych rywali: Jerzego Szmita i Czesława Małkowskiego.
ZOBACZ TAKŻE
- Prywatny kwestionariusz Jerzego Szmita, kandydata PiS (15-11-10, 11:27)
- Oto wizje kandydatów: od informatyki do turystyki (11-11-10, 18:07)
- Technologia czy uzdrowisko. Szukamy celu dla Olsztyna (08-11-10, 20:46)
- Kto jest kim w wyborach prezydenckich - Jerzy Szmit (29-10-10, 15:28)
- Kto jest kim w wyborach - Czesław Jerzy Małkowski (29-10-10, 15:26)
- 2,5 roku po seksaferze: Małkowski startuje w wyborach (04-10-10, 11:04)
- Jerzy Szmit, wiceprezydent Olsztyna: "Nie" dla gejów (04-12-09, 19:48)
RAPORTY
SERWISY
W tegorocznej dyskusji wyborczej wyszliśmy od dwóch cytatów: "Olsztyn dryfuje, a rządzący nie przedstawili dotąd Olsztynowi żadnego celu" i "Miasta o znaczeniu regionalnym powinny mieć cel". Jaki więc cel mają kandydaci na prezydenta Olsztyna? Staramy się dowiedzieć, czy mają dalekosiężną wizję miasta.
Dziś przedstawiamy pomysły na Olsztyn Jerzego Szmita, kandydata Prawa i Sprawiedliwości i Czesława Małkowskiego, kandydata niezależnego.
Szef olsztyńskiego PiS-u, mimo że jest urzędującym wiceprezydentem, przyznaje, że miastu brakuje myślenia perspektywicznego, wykraczającego poza konkretne, prowadzone akurat w mieście inwestycje. - Budujemy drogi, ale tak na dobrą sprawę nie rozwiązujemy problemów komunikacyjnych miasta. Reaktywujemy tramwaje, ale nie wiemy po co. Chcemy budować halę sportową, ale nie myślimy, jak potem zapełnimy 7-tysięczną widownię - wylicza. - Na razie działamy na zasadzie, że skoro są pieniądze, to trzeba je jakoś wydać.
Szmit konsekwentnie stawia na przemysł i stworzenie z Olsztyna miasta przyjaznego dla przedsiębiorczości. Jego zdaniem to jedyne rozwiązanie, bo znaczenie Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego jako lokomotywy rozwoju Olsztyna - co podkreśla część kandydatów - będzie się zmniejszać wraz z nadchodzącym niżem demograficznym, a na turystyce, w przeciwieństwie do mazurskich miast, stolica regionu fortuny nie zbije. - Musimy więc sięgać tam, gdzie są inne możliwości. Warto pamiętać, że dzisiejszy przemysł nie szkodzi środowisku przyrodniczemu, czego dowodem jest choćby Michelin - wyjaśnia Jerzy Szmit.
Szmit ma też pomysły, by o Olsztynie się mówiło i żeby był bardziej rozpoznawalny. - Przynajmniej raz do roku chcę sprowadzać tutaj gwiazdę światowego formatu, np. Rolling Stones na święto św. Jakuba - wyjaśnia.
Ma też pomysł na atrakcję miejską. - Mógłby nim być wielki ogród botaniczny. Takie miejsca cieszą się na świecie wielkim powodzeniem i myślę, że Olsztyn także mógłby nim zasłynąć.
Zgoła odmienny pogląd na rozwój miasta ma odwieczny rywal Szmita Czesław Małkowski, który dwukrotnie pokonał kandydata PiS w wyborach prezydenckich w Olsztynie - w 2002, gdy wygrał minimalną liczbą głosów i w 2006 roku. Małkowski, powracający po ponad dwóch latach przerwy wywołanej prokuratorskim śledztwem w sprawie obyczajowej, bardziej niż na wizjach i przyszłym celu dla Olsztyna skupił się w pierwszych publicznych wystąpieniach na przedstawieniu siebie jako tego, któremu Olsztyn zawdzięcza inwestycje drogowe, sportowe i sukcesy gospodarcze. Sobie przypisuje budowę nowej ul. Sielskiej, rozbudowę fabryki Michelin, budowę Centrum Handlowego Alfa. Nawet pomysły na nowy basen i ul. Artyleryjską są - jak przekonuje - jego, a obecne władze tylko je realizują, co oczywiście oburza urzędników obecnej ekipy rządzących w ratuszu. Ale jeśli przypomnieć inwestycje z czasów jego rządów nie da się ukryć, że były to przedsięwzięcia o zasięgu co najwyżej regionalnym. Choć trzeba przyznać, że Alfa stała się rzeczywiście jedną z największych atrakcji Olsztyna. Tyle że marny to powód do chluby.
A jaką teraz wizję na następne lata ma Małkowski? W programie prezydenta, który stracił władzę po referendum w 2008 roku czytamy o stworzeniu z uniwersytetem międzynarodowego centrum uniwersyteckiego, budowie kampusów naukowych nad jeziorami, ustanowieniu prestiżowej międzynarodowej nagrody w dziedzinie astronomii i astronautyki Laur Kopernika, a także organizacji w Olsztynie międzynarodowego festiwalu arii operowych i operetkowych. Małkowski chce też stworzyć w Olsztynie ambasadę św. Mikołaja. Na dodatek obiecuje, że zrobi z Olsztyna "Kraków Północy". - Nie będziemy konkurować z innymi przemysłem, ale nauką i kulturą - twierdził podczas konferencji programowej.
Dziś przedstawiamy pomysły na Olsztyn Jerzego Szmita, kandydata Prawa i Sprawiedliwości i Czesława Małkowskiego, kandydata niezależnego.
Szef olsztyńskiego PiS-u, mimo że jest urzędującym wiceprezydentem, przyznaje, że miastu brakuje myślenia perspektywicznego, wykraczającego poza konkretne, prowadzone akurat w mieście inwestycje. - Budujemy drogi, ale tak na dobrą sprawę nie rozwiązujemy problemów komunikacyjnych miasta. Reaktywujemy tramwaje, ale nie wiemy po co. Chcemy budować halę sportową, ale nie myślimy, jak potem zapełnimy 7-tysięczną widownię - wylicza. - Na razie działamy na zasadzie, że skoro są pieniądze, to trzeba je jakoś wydać.
Szmit konsekwentnie stawia na przemysł i stworzenie z Olsztyna miasta przyjaznego dla przedsiębiorczości. Jego zdaniem to jedyne rozwiązanie, bo znaczenie Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego jako lokomotywy rozwoju Olsztyna - co podkreśla część kandydatów - będzie się zmniejszać wraz z nadchodzącym niżem demograficznym, a na turystyce, w przeciwieństwie do mazurskich miast, stolica regionu fortuny nie zbije. - Musimy więc sięgać tam, gdzie są inne możliwości. Warto pamiętać, że dzisiejszy przemysł nie szkodzi środowisku przyrodniczemu, czego dowodem jest choćby Michelin - wyjaśnia Jerzy Szmit.
Szmit ma też pomysły, by o Olsztynie się mówiło i żeby był bardziej rozpoznawalny. - Przynajmniej raz do roku chcę sprowadzać tutaj gwiazdę światowego formatu, np. Rolling Stones na święto św. Jakuba - wyjaśnia.
Ma też pomysł na atrakcję miejską. - Mógłby nim być wielki ogród botaniczny. Takie miejsca cieszą się na świecie wielkim powodzeniem i myślę, że Olsztyn także mógłby nim zasłynąć.
Zgoła odmienny pogląd na rozwój miasta ma odwieczny rywal Szmita Czesław Małkowski, który dwukrotnie pokonał kandydata PiS w wyborach prezydenckich w Olsztynie - w 2002, gdy wygrał minimalną liczbą głosów i w 2006 roku. Małkowski, powracający po ponad dwóch latach przerwy wywołanej prokuratorskim śledztwem w sprawie obyczajowej, bardziej niż na wizjach i przyszłym celu dla Olsztyna skupił się w pierwszych publicznych wystąpieniach na przedstawieniu siebie jako tego, któremu Olsztyn zawdzięcza inwestycje drogowe, sportowe i sukcesy gospodarcze. Sobie przypisuje budowę nowej ul. Sielskiej, rozbudowę fabryki Michelin, budowę Centrum Handlowego Alfa. Nawet pomysły na nowy basen i ul. Artyleryjską są - jak przekonuje - jego, a obecne władze tylko je realizują, co oczywiście oburza urzędników obecnej ekipy rządzących w ratuszu. Ale jeśli przypomnieć inwestycje z czasów jego rządów nie da się ukryć, że były to przedsięwzięcia o zasięgu co najwyżej regionalnym. Choć trzeba przyznać, że Alfa stała się rzeczywiście jedną z największych atrakcji Olsztyna. Tyle że marny to powód do chluby.
A jaką teraz wizję na następne lata ma Małkowski? W programie prezydenta, który stracił władzę po referendum w 2008 roku czytamy o stworzeniu z uniwersytetem międzynarodowego centrum uniwersyteckiego, budowie kampusów naukowych nad jeziorami, ustanowieniu prestiżowej międzynarodowej nagrody w dziedzinie astronomii i astronautyki Laur Kopernika, a także organizacji w Olsztynie międzynarodowego festiwalu arii operowych i operetkowych. Małkowski chce też stworzyć w Olsztynie ambasadę św. Mikołaja. Na dodatek obiecuje, że zrobi z Olsztyna "Kraków Północy". - Nie będziemy konkurować z innymi przemysłem, ale nauką i kulturą - twierdził podczas konferencji programowej.
- 27 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Od pomysłu do przemysłu. Szukamy celu dla Olsztyna
winkelrid
10.11.10, 08:08
To co opisano w tym artykule to nie wizje, to nawet nie "wizyjki". Obaj panowie zlepili w jeden ciąg kilka haseł. Szkoda, że dziennikarz który przygotowywał ten materiał nie przyłożył się do»
-
Od pomysłu do przemysłu. Szukamy celu dla Olsztyna
ewa1-23
10.11.10, 09:32
Jest oczywiste, że żaden kandydat nie ma wizji rozwoju Olsztyna, zresztą odpowiedzi świadczą o tym, że kandydaci nie wiedzą o co chodzi.Jest oczywiste, że dziennikarze z GW nie potrafią »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć