"Jedynka" na 65-lecie istnienia prosi o salę do wf
05.10.2010
, aktualizacja: 05.10.2010 16:25
Nauczyciele, rodzice uczniów i absolwenci jednej z najstarszych podstawówek w mieście, na 65. urodziny swojej placówki, apelują do władz Olsztyna o wybudowanie sali gimnastycznej z prawdziwego zdarzenia.
Szkoła Podstawowa nr 1 przy ul. Moniuszki należy do najstarszych w Olsztynie. W tym roku obchodzi 65-lecie swojego istnienia. Gdy powstawała, była jedną z dwóch ewangelickich placówek w mieście. Mimo bogatej historii dyrekcji szkoły sen z powiek spędza brak sali gimnastycznej z prawdziwego zdarzenia. To bowiem jedyna placówka w mieście, której uczniowie ćwiczą w tak spartańskich warunkach.
- Podstawa programowa musi być realizowana, więc na zajęcia adaptujemy szkolną aulę o powierzchni około 140 metrów kwadratowych - mówi Barbara Rzepnicka, dyrektorka SP 1. - Jest zresztą wykorzystywana na wszystkie okazje, nie tylko sportowe.
We wtorek na przykład aula do południa zajęta była przez iluzjonistę, który zabawiał dzieci.
W 2007 r. dyrekcja szkoły sądziła, że marzenia o hali w końcu się spełnią. Dwie inne placówki - "siódemka" na osiedlu nad Jeziorem Długim oraz "dziesiątka" przy ul. Niepodległości - doczekały się takich obiektów. Przy tej drugiej powstał nawet basen. - Patrzyliśmy na te inwestycje z nadzieją, bo ówczesne władze [prezydentem był Czesław Małkowski - red.] obiecywały nam, że środki na ten cel zostały zabezpieczone w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym - przypomina dyrektorka "jedynki".
Nic z tych zamierzeń jednak nie wyszło. Dlaczego miasto zrezygnowało z budowy hali? - Bo koszt jej powstania wynosił aż 10 mln zł - mówi Aneta Szpaderska, rzecznik prasowy Urzędu Miasta.
Nauczyciele, rodzice uczniów i absolwenci nie poddają się jednak. I właśnie, z okazji 65-lecia urodzin szkoły, wystosowali do samorządowców apel o "stworzenie warunków do prowadzenia zajęć wf. przez wybudowanie sali gimnastycznej z odpowiednim zapleczem". - Adaptowana na te cele aula nie spełnia żadnych wymagań predysponujących do sali gimnastycznej - czytamy w petycji, pod którą podpisało się kilkaset osób. - Nie ma potrzeby tłumaczyć, że wychowanie fizyczne w szkole podstawowej jest niezmiernie ważnym czynnikiem w kształtowaniu cech motorycznych i prawidłowego rozwoju fizycznego dzieci i młodzieży.
Czy jest szansa, że sala zostanie zbudowana? - Po zakończeniu prac nad przyszłorocznym budżetem będzie znana działalność inwestycyjna miasta - odpowiada ostrożnie Aneta Szpaderska.
Budowa hali ma dla "jedynki" znaczenie nie tylko sportowe, ale może także zapewnić spokojną przyszłość. W tej części miasta są jeszcze dwie podstawówki: SP 9 przy ul. Zamenhofa i SP 13 przy ul. Puszkina. A władze Olsztyna, szukając oszczędności w oświacie, zaczęły przebąkiwać, że to zbyt dużo, i dla jednej z tych szkół nie ma miejsca.
Budowę hali pilotują m.in. radny PiS Grzegorz Smoliński i Elżbieta Fabisiak z prezydenckiego klubu Ponad podziałami. - Szkoła przy ul. Moniuszki to jedyna taka placówka w Olsztynie niemająca przyzwoitych warunków do uprawiania sportu - podkreśla radny Smoliński. - Musi się to zmienić, biorąc pod uwagę historię szkoły.
Napisz lub zadzwoń
Czy na Zatorzu są warunki do uprawiania sportu?
Nr tel. 194 86
redakcja@olsztyn.agora.pl
- Podstawa programowa musi być realizowana, więc na zajęcia adaptujemy szkolną aulę o powierzchni około 140 metrów kwadratowych - mówi Barbara Rzepnicka, dyrektorka SP 1. - Jest zresztą wykorzystywana na wszystkie okazje, nie tylko sportowe.
We wtorek na przykład aula do południa zajęta była przez iluzjonistę, który zabawiał dzieci.
W 2007 r. dyrekcja szkoły sądziła, że marzenia o hali w końcu się spełnią. Dwie inne placówki - "siódemka" na osiedlu nad Jeziorem Długim oraz "dziesiątka" przy ul. Niepodległości - doczekały się takich obiektów. Przy tej drugiej powstał nawet basen. - Patrzyliśmy na te inwestycje z nadzieją, bo ówczesne władze [prezydentem był Czesław Małkowski - red.] obiecywały nam, że środki na ten cel zostały zabezpieczone w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym - przypomina dyrektorka "jedynki".
Nic z tych zamierzeń jednak nie wyszło. Dlaczego miasto zrezygnowało z budowy hali? - Bo koszt jej powstania wynosił aż 10 mln zł - mówi Aneta Szpaderska, rzecznik prasowy Urzędu Miasta.
Nauczyciele, rodzice uczniów i absolwenci nie poddają się jednak. I właśnie, z okazji 65-lecia urodzin szkoły, wystosowali do samorządowców apel o "stworzenie warunków do prowadzenia zajęć wf. przez wybudowanie sali gimnastycznej z odpowiednim zapleczem". - Adaptowana na te cele aula nie spełnia żadnych wymagań predysponujących do sali gimnastycznej - czytamy w petycji, pod którą podpisało się kilkaset osób. - Nie ma potrzeby tłumaczyć, że wychowanie fizyczne w szkole podstawowej jest niezmiernie ważnym czynnikiem w kształtowaniu cech motorycznych i prawidłowego rozwoju fizycznego dzieci i młodzieży.
Czy jest szansa, że sala zostanie zbudowana? - Po zakończeniu prac nad przyszłorocznym budżetem będzie znana działalność inwestycyjna miasta - odpowiada ostrożnie Aneta Szpaderska.
Budowa hali ma dla "jedynki" znaczenie nie tylko sportowe, ale może także zapewnić spokojną przyszłość. W tej części miasta są jeszcze dwie podstawówki: SP 9 przy ul. Zamenhofa i SP 13 przy ul. Puszkina. A władze Olsztyna, szukając oszczędności w oświacie, zaczęły przebąkiwać, że to zbyt dużo, i dla jednej z tych szkół nie ma miejsca.
Budowę hali pilotują m.in. radny PiS Grzegorz Smoliński i Elżbieta Fabisiak z prezydenckiego klubu Ponad podziałami. - Szkoła przy ul. Moniuszki to jedyna taka placówka w Olsztynie niemająca przyzwoitych warunków do uprawiania sportu - podkreśla radny Smoliński. - Musi się to zmienić, biorąc pod uwagę historię szkoły.
Napisz lub zadzwoń
Czy na Zatorzu są warunki do uprawiania sportu?
Nr tel. 194 86
redakcja@olsztyn.agora.pl
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




