Ostróda i Lubawa świętują: Euro 2012 bliżej Mazur

Sebastian Woźniak
01.10.2010 , aktualizacja: 01.10.2010 19:38
A A A Drukuj
Ostróda, jak przystało na pewniaka, a Lubawa, trochę z zaskoczenia, weszły do elitarnego grona 21 polskich miast, w których być może zamieszkają reprezentacje uczestniczące w piłkarskich mistrzostwach Europy za dwa lata.
Od prawej: Adam Olkowicz, dyrektor Euro 2012, Olgierd Dąbrowski, zastępca burmistrza Ostródy, burmistrz Lubawy Edmund Standara i jego zastępca Maciej Radtke.
Fot. UM Ostróda
Od prawej: Adam Olkowicz, dyrektor Euro 2012, Olgierd Dąbrowski, zastępca burmistrza Ostródy, burmistrz Lubawy Edmund Standara i jego zastępca Maciej Radtke.
Wyścig miast o miano piłkarskiego centrum pobytowego na czas Euro 2012 zaczął się zaraz po przyznaniu Polsce i Ukrainie mistrzostw, czyli wiosną 2007 roku. By dostać się do tego prestiżowego grona, trzeba spełnić kilka warunków. Kandydat musi wykazać się hotelami o wysokim standardzie, boiskami treningowymi, które nie dość, że powinny mieć regulaminowe wymiary, to także taką nawierzchnię jak stadiony, na których rozgrywane będą mecze mistrzostw, bliskością lotniska. Miejsce pobytu musi być odizolowane i zamknięte dla obcych.

Chętnych na przyjęcie piłkarzy były tłumy: 160 miejscowości z całej Polski. Szybko ta liczba skurczyła się o 50. Tyle miast nie przeszło pierwszej selekcji. Po wizytacjach, które trwały prawie dwa lata, organizatorzy imprezy uznali, że tylko 21 ośrodków jest w stanie wziąć na siebie ciężar organizacji takiego przedsięwzięcia. W tym gronie znalazły się Ostróda oraz Lubawa. Ogłosili to na konferencji prasowej w piątek w Warszawie.

Ostróda kilka lat temu postawiła sobie jasny cel: rozbudowę infrastruktury sportowo-turystycznej. Dzięki temu w mieście do 2012 roku będą luksusowe hotele, stadion, boiska treningowe i zaplecze sportowe. - I tak mieliśmy to zrobić. Euro tylko przyśpieszyło naszą decyzję - mówi Olgierd Dąbrowski, zastępca burmistrza miasta. - Kiedy kilka lat temu poważnie mówiłem o sprowadzeniu którejś reprezentacji do Ostródy, wiele osób nas wyśmiało. Teraz nasze marzenia się spełniają. Nie ukrywam, że chcielibyśmy zaprosić reprezentację Niemiec. Na Euro 2012 nie kończą się nasze sportowe ambicje. Przygotowujemy się do budowy hali sportowej, by na Mazurach mogły się odbywać mecze mistrzostw świata w siatkówce.

Sukces Lubawy jest większym zaskoczeniem, ale tylko dlatego, że władze miasta ciszej niż Ostróda przygotowywały swoją kandydaturę. - Nie było o nas słychać, bo działaliśmy trochę z ukrycia. Nasza praca nie poszła jednak na marne i musimy to teraz wykorzystać - przyznaje Edmund Standara, burmistrz Lubawy.

Miasto ma ważny atut: baza noclegowa dla zawodników będzie w Hotelu Spa Dr Irena Eris na Wzgórzach Dylewski. Jest tam wszystko, czego oczekuje europejska federacja piłkarska UEFA: rewelacyjne warunki, spokój i cisza. Piłkarze na treningi dojeżdżaliby na stadion miejscowego Motoru. - Będziemy musieli zrobić tam kilka poprawek - przyznaje burmistrz.

Oba miasta wyprzedziły w wyścigu takie miasta jak Ustka, Kluczbork, Opole, Nowy Targ, Nałęczów, Rybnik. Adam Olkowicz, dyrektor turnieju Euro 2012 powiedział, że wiele kandydatur zostało dorzuconych z powodów finansowych. - Sprawdzaliśmy wszystkie miasta - mówi. - Niektóre liczyły, że spełnią wszystkie warunki, jeśli zaciągną kredyty lub dostaną dotacje z Unii Europejskiej na budowę bazy.

Trzeba jednak pamiętać, że piątkowa decyzja - choć dla miast bardzo prestiżowa - nie kończy wyścigu Ostródy i Lubawy. Polska i Ukraina gościć będą w pierwszej fazie mistrzostw po osiem reprezentacji. Przez najbliższy rok, do grudnia 2011 roku miasta kandydujące będą wizytować kierownicy i przedstawiciele 53 federacji piłkarskich z całej Europy. Każda wybierze najlepszą lokalizację na centrum pobytowe dla siebie i wskaże dwa rezerwowe miejsca. Potem będziemy czekać na zakończenie eliminacji do mistrzostw. 2 grudnia 2011 w Kijowie odbędzie się podział reprezentacji na grupy. Wtedy dowiemy się, kto zagra w Polsce i która być może zatrzyma się na Mazurach.

Ostródę i Lubawę czeka bezpośredni wyścig z Władysławowem, Gniewinem, Słupskiem, Gdynią i Gdańskiem. To spośród tych miast północnej Polski będą wybierać zagraniczni wysłannicy. - To nie jest tak, że jeśli w woj. warmińsko-mazurskim nie będzie mistrzostw, to Ostróda i Lubawa stoją na straconej pozycji - mówi Adam Olkowicz. - Wręcz przeciwnie. Walorami turystycznymi, a nawet cenami są w stanie przekonać do siebie poszczególne federacje. Nie przeszkadza nawet stosunkowo duża odległość od lotniska. Wszystkie drużyny i tak będą podróżowały pod eskortą, zatem zawodnicy nie będą stali w korkach. Walka między miastami dopiero się zaczyna.

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy