Czerwone kasztanowce zastąpią obecne? "Są odporne"

Tomasz Kurs
31.08.2010 , aktualizacja: 31.08.2010 16:44
A A A Drukuj
Naszą czytelniczkę niepokoi stan kasztanowców w mieście i boi się, że wkrótce znikną z naszego krajobrazu. Zdaniem dendrologów drzewa cierpią przez szkodniki. Ratunek może przynieść czerwona i różowa odmiana, odporna na robaki

Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja G
Pani Maria jest zaniepokojona tym, co dzieje się z drzewami w Olsztynie. - Zauważyłam chore, wysychające kasztanowce m.in. na naszych osiedlach Pojezierze czy Nagórki. Szkodniki, które pojawiły się na nich kilka lat temu, sieją spustoszenie, a wielu drzew prawdopodobnie nie da się już uratować - ubolewa czytelniczka. - Uważam, że osoby odpowiedzialne za stan zieleni w naszym mieście sprawę zaniedbały.

Sprawcą nieszczęścia jest trzymilimetrowy motyl szrotówek kasztanowcowiaczek. Stał się szybko postrachem całej Europy i kilka lat temu dopadł także olsztyńskie drzewa. Larwy wgryzają się w liście, które w efekcie schną i opadają. Taka inwazja kończy się często zupełnym obumarciem drzewa. Są miasta, w których przez szkodnika zginęła większość z okazów kasztanowców. Drzewa zaatakowane przez motyla można poznać po charakterystycznych brązowych liściach, w których żeruje szkodnik.

Administratorzy i biolodzy tłumaczą jednak, że w Olsztynie i tak wiele robi się dla tych drzew, a ich stan nie jest jeszcze taki zły. - Niedobrze wyglądają też drzewa przy ul. Bałtyckiej za stacją benzynową. Dobrym przykładem jest natomiast ul. Limanowskiego. Tam liście są systematycznie grabione, dzięki czemu niszczymy siedliska szkodników - tłumaczy Andrzej Sak, dendrolog, pracujący także na zlecenie miasta. - Kilka zupełnie suchych kasztanowców przy tej ulicy obumarło z kolei na skutek stosowania przez drogowców soli sypanej w czasie zimy.

- Niektórzy uważają, że jedynie systematyczne usuwanie spadłych liści coś daje, i my to robimy. Jednak drzewa cierpią też na skutek zanieczyszczenia czy suszy - wyjaśnia Tekla Żurkowska, ogrodnik miasta, która, podobnie jak Andrzej Sak, winą za obumieranie drzew obciąża także zimowe sypanie ulic solą.

Okazuje się zatem, że nie tylko owady szkodzą drzewom. - Nie jestem przekonany, że powinniśmy sypać tak dużo soli, bo są granulaty ją zastępujące. Ich cena jest jednak wyższa - wyjaśnia Zbigniew Endler, ekolog z UWM.

O ile kasztanowcom zaszkodzić łatwo, o tyle pomoc delikatnemu drzewu jest znacznie trudniej. - Oprócz grabienia liści, w których zimuje szrotówek, korzystne jest także zakładanie budek lęgowych dla ptaków, w tym sikorek, które żywią się owadami. Także szczepienie drzew jest według mnie skuteczne, bo dysponujemy obecnie lepszymi preparatami i nie trzeba wiercić w drzewie tak dużych dziur, jak kiedyś - wyjaśnia Andrzej Sak.

Inną metodą jest też używanie specjalnych opasek z lepem. Trzeba je jednak zakładać tylko na krótki okres, w czasie wylotów szrotówka. Niestety ta metoda zabija także inne owady. Niektóre sposoby natomiast są wykluczone, np. chemicznych oprysków w mieście nie wolno stosować.

Roman Chodor, zastępca prezesa ds. eksploatacji w Spółdzielni Mieszkaniowej Pojezierze zapewnia, że stara się dbać o drzewa. - W przypadku kasztanowca przy ul. Pana Tadeusza liście mogły leżeć najwyżej kilka dni. Będziemy je teraz usuwać - przekonuje. - Sam mam pod oknem kilka takich drzew i one rzeczywiście chorują. Robimy jednak, co możemy. Korzystamy z metod mechanicznych, czyli grabimy liście. Różne są bowiem głosy co do skuteczności szczepienia.

Dendrolodzy mówią, że już teraz należy myśleć o przyszłych pokoleniach, i postulują, by w przypadku nowych nasadzeń wybierać kasztanowiec czerwony bądź różowy (od koloru kwitnących drzew). - Nie są one podatne na tego szkodnika. Dlatego kiedyś właśnie widok czerwonej odmiany powinien być czymś codziennym - wyjaśnia Andrzej Sak.

Jaki zatem będzie los gatunku rosnącego teraz w naszym mieście? - Nie sądzę, że w Olsztynie te drzewa wyginą. Z tego, co widzę, jedne chorują, inne z kolei po latach choroby odżywają. Dobrym pomysłem są natomiast właśnie nasadzenia różowych kasztanowców. Ma to także tę zaletę, że wyglądają one bardzo efektownie - uważa Zbigniew Endler.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów