Szukają kandydata, który pokona Piotra Grzymowicza
27.08.2010
, aktualizacja: 27.08.2010 19:27
Piotr Grzymowicz jest na razie jedynym pewnym pretendentem do fotela prezydenta Olsztyna. Pozostałe ugrupowania nie mają pomysłu na kampanię. Część PO stawia na prawybory, ale inni działacze są temu przeciwni.
ZOBACZ TAKŻE
- Wybory:Dąbkowski do Grzymowicza. Wraca Procyk - do SLD (26-09-10, 20:33)
- Tłumy kandydatów na prezydenta, wójtów i radnych (22-09-10, 20:04)
- Jednak Janusz Cichoń a nie Lidia Staroń na prezydenta (16-09-10, 19:23)
- Znany jest termin wyborów prezydenta Olsztyna (15-09-10, 18:52)
- Janusz Cichoń, czy Lidia Staroń? Kto z PO na prezydenta (09-09-10, 15:05)
- Szef Ordynackiej: Poznacie nas po wynikach wyborów (29-08-10, 17:13)
- PO rozważa prawybory wśród kandydatów na prezydenta (23-08-10, 16:20)
Obecny prezydent może na razie zacierać ręce, bo mimo odważnych zapowiedzi jego polityczni przeciwnicy nie bardzo wiedzą, co robić. Co ciekawe, Piotr Grzymowicz prawdopodobnie nie wystartuje pod szyldem PSL-u. - Ostatnio wystawił go komitet ludowców, ale tym razem tak nie będzie - mówi jeden z polityków związanych z Grzymowiczem. - Taka łatka na pewno nie pomogłaby w uzyskaniu dobrego wyniku.
Urzędujący prezydent dysponuje naturalnym handicapem. Jego siłą jest też słabość przeciwników politycznych - w Olsztynie doskonale widoczna.
Nic dziwnego więc, że Platforma Obywatelska, największa siła w radzie miasta, szuka metody, która pomogłaby podjąć walkę. Olsztyńscy działacze nastawiają się na prawybory. W czwartek członkowie zarządu struktur powiatowych PO uznali, że należy dać tydzień na zgłoszenie chętnych. - Jeżeli będzie co najmniej dwóch mocnych kandydatów, wówczas najlepszym rozwiązaniem będą prawybory - uważa Jan Tandyrak z powiatowej PO.
Z tym podglądem zgadza się Janusz Cichoń. - Z tego co wiem, sprawa organizowania prawyborów jest przesądzona - mówi poseł PO. - Myślę, że będzie miało to dobry wpływ na budowanie wizerunku naszej partii. Taki pomysł pomógł Bronisławowi Komorowskiemu i warto z dobrych wzorców korzystać.
Nazwisko osoby z PO, która zawalczy o Olsztyn, powinniśmy poznać w połowie września. Wybory odbędą się prawdopodobnie pod koniec listopada lub na początku grudnia. Czasu na oswojenie wyborców z kandydatem jest więc niewiele, a wszyscy pamiętają, że to była jedna z przyczyn porażki Krzysztofa Krukowskiego w poprzednim głosowaniu.
Partyjni działacze nie tracą jednak dobrego humoru i przekonują, że mają świetnego kandydata. - Chętnych jest więcej, niż komukolwiek się wydaje. Osoba, o której myślę jest w Olsztynie dobrze znana ma szerokie poparcie PO - dodaje Jan Tandyrak. - Gdyby kogoś takiego nie było, to na pewno bylibyśmy w gorszych nastrojach.
Obecnie na giełdzie krąży wiele nazwisk: m.in. byli wiceprezydenci: Anna Wasilewska i Tomasz Szczyglewski. Wielu wskazuje też, że o prezydenturę będzie ubiegać się posłanka Lidia Staroń. Z naszych informacji wynika jednak, że parlamentarzystka w takiej wewnętrznej rywalizacji nie zamierza brać udziału.
Platforma planuje też wrześniową ofensywę, czyli konferencje dotyczące poszczególnych dziedzin tematycznych: zdrowia, oświaty, inwestycji czy kultury. Pozostaje jednak pytanie, czy to wystarczy, żeby przekonać do siebie wyborców.
Niektórzy działacze Platformy twierdzą, że przeciąganie sytuacji i mnogość pomysłów świadczy o tym, że partia nadal nie wie, co robić. Co ciekawe, wielu z nich w ogóle nie wierzy w istnienie kandydata, który byłby taką cudowną bronią, jak sugeruje Tandyrak. - Myślę, że ciągle nie ma takiej osoby, a pomysł z prawyborami tylko zaszkodzi pretendentom - mówi jeden z polityków PO. - Jeśli ktoś nie docenia Piotra Grzymowicza i sądzi, że można z nim tak łatwo wygrać, to robi duży błąd.
W Prawie i Sprawiedliwości też nie są pewni, kto będzie rywalizował o urząd. Najczęściej mówi się o przewodniczącym tego klubu w radzie miasta Grzegorzu Smolińskim. - Jest jednak możliwość, że władze centralne będą chciały poważnej walki w wyborach i wtedy kandydatką będzie posłanka Iwona Arent - przekonuje jeden z członków ugrupowania.
W SLD też decyzje jeszcze nie zapadły, ale sytuacja wydaje się jaśniejsza. Tutaj decyzji można oczekiwać w połowie września, podobnie jak w PO. - Chcemy, żeby zadania podjął się Andrzej Ryński, ja występuję w roli rezerwowego - mówi Krzysztof Kacprzycki, szef SLD w Olsztynie. - Ryński to doświadczony polityk. Udowodnił też, że potrafi dobrze zarządzać ludźmi i urzędem. Ja muszę nabrać jeszcze trochę doświadczenia.
Urzędujący prezydent dysponuje naturalnym handicapem. Jego siłą jest też słabość przeciwników politycznych - w Olsztynie doskonale widoczna.
Nic dziwnego więc, że Platforma Obywatelska, największa siła w radzie miasta, szuka metody, która pomogłaby podjąć walkę. Olsztyńscy działacze nastawiają się na prawybory. W czwartek członkowie zarządu struktur powiatowych PO uznali, że należy dać tydzień na zgłoszenie chętnych. - Jeżeli będzie co najmniej dwóch mocnych kandydatów, wówczas najlepszym rozwiązaniem będą prawybory - uważa Jan Tandyrak z powiatowej PO.
Z tym podglądem zgadza się Janusz Cichoń. - Z tego co wiem, sprawa organizowania prawyborów jest przesądzona - mówi poseł PO. - Myślę, że będzie miało to dobry wpływ na budowanie wizerunku naszej partii. Taki pomysł pomógł Bronisławowi Komorowskiemu i warto z dobrych wzorców korzystać.
Nazwisko osoby z PO, która zawalczy o Olsztyn, powinniśmy poznać w połowie września. Wybory odbędą się prawdopodobnie pod koniec listopada lub na początku grudnia. Czasu na oswojenie wyborców z kandydatem jest więc niewiele, a wszyscy pamiętają, że to była jedna z przyczyn porażki Krzysztofa Krukowskiego w poprzednim głosowaniu.
Partyjni działacze nie tracą jednak dobrego humoru i przekonują, że mają świetnego kandydata. - Chętnych jest więcej, niż komukolwiek się wydaje. Osoba, o której myślę jest w Olsztynie dobrze znana ma szerokie poparcie PO - dodaje Jan Tandyrak. - Gdyby kogoś takiego nie było, to na pewno bylibyśmy w gorszych nastrojach.
Obecnie na giełdzie krąży wiele nazwisk: m.in. byli wiceprezydenci: Anna Wasilewska i Tomasz Szczyglewski. Wielu wskazuje też, że o prezydenturę będzie ubiegać się posłanka Lidia Staroń. Z naszych informacji wynika jednak, że parlamentarzystka w takiej wewnętrznej rywalizacji nie zamierza brać udziału.
Platforma planuje też wrześniową ofensywę, czyli konferencje dotyczące poszczególnych dziedzin tematycznych: zdrowia, oświaty, inwestycji czy kultury. Pozostaje jednak pytanie, czy to wystarczy, żeby przekonać do siebie wyborców.
Niektórzy działacze Platformy twierdzą, że przeciąganie sytuacji i mnogość pomysłów świadczy o tym, że partia nadal nie wie, co robić. Co ciekawe, wielu z nich w ogóle nie wierzy w istnienie kandydata, który byłby taką cudowną bronią, jak sugeruje Tandyrak. - Myślę, że ciągle nie ma takiej osoby, a pomysł z prawyborami tylko zaszkodzi pretendentom - mówi jeden z polityków PO. - Jeśli ktoś nie docenia Piotra Grzymowicza i sądzi, że można z nim tak łatwo wygrać, to robi duży błąd.
W Prawie i Sprawiedliwości też nie są pewni, kto będzie rywalizował o urząd. Najczęściej mówi się o przewodniczącym tego klubu w radzie miasta Grzegorzu Smolińskim. - Jest jednak możliwość, że władze centralne będą chciały poważnej walki w wyborach i wtedy kandydatką będzie posłanka Iwona Arent - przekonuje jeden z członków ugrupowania.
W SLD też decyzje jeszcze nie zapadły, ale sytuacja wydaje się jaśniejsza. Tutaj decyzji można oczekiwać w połowie września, podobnie jak w PO. - Chcemy, żeby zadania podjął się Andrzej Ryński, ja występuję w roli rezerwowego - mówi Krzysztof Kacprzycki, szef SLD w Olsztynie. - Ryński to doświadczony polityk. Udowodnił też, że potrafi dobrze zarządzać ludźmi i urzędem. Ja muszę nabrać jeszcze trochę doświadczenia.
- 141 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Szukają kandydata, który pokona Piotra Grzymowicza
ewa1-23
28.08.10, 08:34
W małym, dusznym miasteczku,w którym od lat rządzi ta sama klika - trwa narada, jak wystawić w wyborach nową twarz. Czy pomalować starą twarz, żeby wyglądała, jak nowa, czy założyć maskę, »
-
Nie wiem, co rozsądniejsze
privus
30.08.10, 00:42
Ciąć wszystkich z partyjnie przygotowywanych list wyborczych, czy też rozłożyćtą olsztyńską kamarylę totalną absencją w wyborach. Jest w Olsztynie trochęludzi po politologii i może wzięli by»
Najczęściej czytane24 htydzień




