"Przedszkolny czynsz dla wszystkich". Wzrosną opłaty?

Grzegorz Szydłowski
23.08.2010 , aktualizacja: 23.08.2010 18:24
A A A Drukuj
Ratusz chce skończyć z uprzywilejowaniem 9 prywatnych przedszkoli, które zwolniono z należności za użytkowanie komunalnych budynków. - Dla rodziców może to oznaczać podwyżki opłat - ostrzegają szefowie tych placówek
Dlaczego musimy płacić czynsz, skoro inne placówki są z tego zwolnione - pytają nie uprzywilejowane przedszkola
Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Dlaczego musimy płacić czynsz, skoro inne placówki są z tego zwolnione - pytają nie uprzywilejowane przedszkola
W Olsztynie funkcjonuje około 50 przedszkoli, z czego blisko połowa to placówki niepubliczne prowadzone przez stowarzyszenia lub osoby prywatne. Część z nich jeszcze pięć lat temu była miejska. Zostały sprywatyzowane, ale nie wyprowadziły się ze swoich dotychczasowych siedzib i nadal zajmują lokale należące do gminy. Sęk w tym, że większość nie płaci do tej pory czynszu. Taka sytuacja dotyczy 9. przedszkoli, które opiekują się ok. 700 maluchami. Miejski budżet traci z tego tytułu setki tysięcy złotych rocznie. - Takie placówki płacą jedynie podatek VAT od kwoty, która jest im umarzana, bo z jego pobierania nie możemy zrezygnować - wyjaśnia Sławomir Machnik, dyrektor wydziału geodezji i gospodarki nieruchomościami Urzędu Miasta.

Decyzję o zwolnieniu z naliczania i pobierania czynszu od sprywatyzowanych przedszkoli podjął w 2005 roku prezydent Czesław Małkowski, podpisując umowy na 10 lat. Z drugiej strony opłaty za pobyt dziecka w takich przedszkolach są około dwukrotnie wyższe od obowiązujących w placówkach miejskich i wynoszą pół tysiąca złotych.

Z taką sytuacją nie może pogodzić się radny PiS Grzegorz Smoliński, który interweniował w ratuszu. - Okazuje się, że w tak dobrej sytuacji znajdują się nie wszystkie przedszkola działające w gminnych budynkach. Część z nich płaci czynsz. To nierówne traktowanie tych podmiotów - stwierdził radny.

Ratuszowi płaci np. Stokrotka z ul. Radiowej. - Dla nas jest to niezrozumiała sytuacja, bo są placówki uprzywilejowane. Nie możemy się z tym zgodzić, dlatego wielokrotnie monitowaliśmy w ratuszu w sprawie zwolnienia nas z płacenia czynszu. Bezskutecznie - stwierdziła Joanna Żak, właścicielka Stokrotki.

Smoliński dodaje, że nie widzi powodów, dla którego część placówek jest zwolniona z opłat na rzecz miasta. - Prywatne przedszkole to normalna działalność gospodarcza. Dlatego nikt nie powinien być uprzywilejowany - podkreśla radny.

Jednym z takich przedszkoli jest Dorotka przy ul. Świtezianki, które powstało na bazie przedszkola miejskiego nr 35. Magistratowi nie płaci też szesnastka im. Ireny Kwintowej przy ul. Zamenhofa. Jak podała Jolanta Jastrzębska, dyrektor placówki dzierżawiony budynek ma powierzchnię około 1,2 tys. m kw., co dawałoby miesięczny czynsz ponad 4,3 tys. zł. - Jednak miasto powinno pamiętać, że w zamian z własnych pieniędzy finansujemy remonty, by podnieść standard budynku należącego do gminy. Wprowadzenie opłat spowoduje rezygnację z wielu zamierzeń, może to odbić się również na wysokości sum pobieranych za opiekę nad dziećmi. Niech więc gmina skalkuluje ewentualne zyski i straty - ostrzega dyrektor Jastrzębska.

Sprawą zajął się ratuszowy wydział geodezji i nieruchomości, któremu podlegają sporne budynki. Niewiele brakowało, a decyzje dotyczące wypowiedzeń umów zapadłyby na jednym z ostatnich kolegiów prezydenta. Na razie jednak wstrzymano się z tym, choć sprawa była omawiana w ratuszu na spotkaniu, które odbyło się pod koniec ubiegłego tygodnia. - Plan jest taki, by przekazać je w administrowanie Zakładowi Lokali i Budynków Komunalnych, który ma moce przerobowe i pracowników, którzy mogliby zająć się naliczaniem i pobieraniem czynszu - mówi dyrektor Machnik.

Z naszych informacji wynika, że ratusz chciałby tak rozwiązać obowiązujące umowy, by nowe mogły wejść w życie od 1 stycznia 2011 r.

Prezydent Piotr Grzymowicz przyznaje, że ze względu na kłopoty z zapewnieniem opieki wszystkim potrzebującym dzieciom, funkcjonowanie niepublicznych placówek jest potrzebne. - Troszcząc się o interes gminy nie chcemy wyrządzić nikomu krzywdy. Jednak należy pamiętać, że nie jest to działalność charytatywna i przynosi określone zyski - mówi prezydent. - Takie przedszkola wyręczają nas z wykonania remontów, ale z drugiej i tak występują do nas o ich dofinansowanie.

grzegorz.szydlowski@olsztyn.agora.pl

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy