Pod koniec sierpnia będą konsultacje o tramwajach
06.08.2010
, aktualizacja: 07.08.2010 10:52
Ratusz zaplanował pod koniec miesiąca trzy takie spotkania. Okazało się również, że jest możliwość wydłużenia trasy do Pieczewa.
ZOBACZ TAKŻE
- Konsultacje społeczne nie muszą być katuszami (27-08-10, 19:25)
- Urzędnicy rozmawiali z mieszkańcami o tramwajach (24-08-10, 18:53)
- Prezydent porozmawia na czacie o tramwajach (18-08-10, 17:38)
- Ruszyło się z tramwajami. Ratusz uzupełnił dokumenty (01-08-10, 15:19)
- Tramwaje mogą później wyjechać na ulice Olsztyna (26-07-10, 18:30)
- Razem z tramwajami dostaniemy nowe ulice i tunele (01-07-10, 19:07)
- Tramwajom nie zabraknie prądu (20-06-10, 20:39)
- Tramwaj bez prądu? Spór miasta z firmą energetyczną (09-06-10, 18:25)
Urzędnicy ustalili, że mieszkańcy będą mogli porozmawiać o tramwajach podczas trzech spotkań: 24, 25 i 26 sierpnia. - Odbędą się one na Jarotach, w Kortowie i w centrum, w godzinach popołudniowych - mówi Magdalena Górecka z biura prasowego Urzędu Miasta w Olsztynie. To oznacza, że o wartym ponad 100 mln euro projekcie nie zdążą wypowiedzieć się osoby przebywające na wakacjach.
Miasto musi jednak szybko zacząć nadrabiać opóźnienia. Gdyby wszystko przebiegało zgodnie z planem, etap konsultacji społecznych zakończylibyśmy jeszcze w czerwcu. Dlatego w przyszłym tygodniu urząd miasta ma opublikować decyzję środowiskową dotyczącą budowy linii tramwajowych w Olsztynie. Żeby pieniądze nie przepadły, budowę trzeba skończyć do grudnia 2013 roku.
Obecnie trwa przetarg na wyłonienie wykonawcy, który zbuduje torowiska. Nie obyło się bez odwołań. Jedna z firm zarzuciła miastu, że warunki udziału są zbyt wygórowane. Chodzi m.in. o wymóg wcześniejszej jednorazowej przebudowy 10 km linii tramwajowych. Tymczasem w ostatnich latach realizowano jedynie dwie podobne inwestycje. W ten sposób miasto samo ograniczyłoby liczbę konkurentów. W przyszłym tygodniu Krajowa Izba Odwoławcza ma zająć stanowisko w tej sprawie.
Okazało się również, że miasto nie wyklucza wydłużenia linii tramwajowych w stosunku do pierwotnych założeń. Chodzi o tor biegnący w kierunku Kortowa 2 oraz na Pieczewo. - Taka możliwość może się pojawić, jeśli okaże się, że otrzymamy dodatkowe środki na ten projekt. Nie jest to wykluczone, chcemy być na to przygotowani - mówi Piotr Grzymowicz.
Wygląda też na to, że upadł pomysł, żeby olsztynianie zamiast klasycznym tramwajem jeździli translohrem. - Warunki przetargu zostały sformułowane dla zwykłych pojazdów szynowych - wyjaśnia Piotr Grzymowicz.
Miasto musi jednak szybko zacząć nadrabiać opóźnienia. Gdyby wszystko przebiegało zgodnie z planem, etap konsultacji społecznych zakończylibyśmy jeszcze w czerwcu. Dlatego w przyszłym tygodniu urząd miasta ma opublikować decyzję środowiskową dotyczącą budowy linii tramwajowych w Olsztynie. Żeby pieniądze nie przepadły, budowę trzeba skończyć do grudnia 2013 roku.
Obecnie trwa przetarg na wyłonienie wykonawcy, który zbuduje torowiska. Nie obyło się bez odwołań. Jedna z firm zarzuciła miastu, że warunki udziału są zbyt wygórowane. Chodzi m.in. o wymóg wcześniejszej jednorazowej przebudowy 10 km linii tramwajowych. Tymczasem w ostatnich latach realizowano jedynie dwie podobne inwestycje. W ten sposób miasto samo ograniczyłoby liczbę konkurentów. W przyszłym tygodniu Krajowa Izba Odwoławcza ma zająć stanowisko w tej sprawie.
Okazało się również, że miasto nie wyklucza wydłużenia linii tramwajowych w stosunku do pierwotnych założeń. Chodzi o tor biegnący w kierunku Kortowa 2 oraz na Pieczewo. - Taka możliwość może się pojawić, jeśli okaże się, że otrzymamy dodatkowe środki na ten projekt. Nie jest to wykluczone, chcemy być na to przygotowani - mówi Piotr Grzymowicz.
Wygląda też na to, że upadł pomysł, żeby olsztynianie zamiast klasycznym tramwajem jeździli translohrem. - Warunki przetargu zostały sformułowane dla zwykłych pojazdów szynowych - wyjaśnia Piotr Grzymowicz.
- 21 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień


