Olsztynianie nie chcą płacić za autobusy do Klewek

Marcin Kapuściński
30.07.2010 , aktualizacja: 30.07.2010 19:30
A A A Drukuj
Mieszkańcy gminy Purda są oburzeni likwidacją od 1 sierpnia części kursów olsztyńskiego MPK. Miejski przewoźnik obliczył, że nie opłaca się utrzymywać wieczornych i porannych połączeń, a wójt nie chce do nich dopłacać. - Czy to nasza wina? Nie mamy, jak dojechać do pracy - mówili na wiecu.

Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Na przystanku w Klewkach zebrało się w piątek kilkadziesiąt osób. Zbulwersował ich nowy rozkład jazdy linii nr 5 (jeździ także przez Szczęsne i Trękusek) powieszony w poniedziałek. - Dlaczego nikt nam wcześniej nie powiedział o tych zmianach?- pytali.

Co tak zdenerwowało mieszkańców gminy Purda? MPK zostawiło tylko kursy w godz. 6-9 i 13-18. - W tych godzinach mamy najwięcej, bo średnio 40-50 pasażerów - wyjaśnia Przemysław Kaperzyński, rzecznik miejskiego przewoźnika. - Dla porównania, ostatnim kursem po godz. 22 z Olsztyna do Klewek podróżuje 4-7 osób.

Kaperzyński dodaje, że MPK nie stać na dalsze utrzymywanie połączeń z tak małą liczbą podróżnych.

Te tłumaczenia nie przekonują jednak mieszkańców Klewek. Ewa Urban pracuje w jednym z olsztyńskich żłobków. Pracę rozpoczyna o godz. 6. Tymczasem pierwszy autobus będzie miała o 6.15. - Dzieci nie będą na mnie czekać pod drzwiami - mówi. - Jeżeli stracę pracę przez brak autobusu, to pójdę do wójta. Nie po zasiłek, ale po te pieniądze, które zarabiam teraz.

Andrzej Soliwoda, który wraca do Klewek ostatnim autobusem, ma inne obserwacje niż MPK. - Ze mną jedzie nawet do 15 osób - mówi. Inni dodają, że redukcja kursów dotknie głównie tych, którzy pracują na drugą zmianę. - Ja kończę pracę po godz. 21. Do tej pory ostatni autobus miałem po godz. 22. Dla mnie i moich znajomych to była ostatnia możliwość, by wrócić do domu. Teraz ostatni odjeżdża po 17. I co mamy zrobić? - pyta młody chłopak.

Małgorzata Leńska, która pracuje w jednym z olsztyńskich hipermarketów, także nie ukrywa goryczy. - Kończę pracę dopiero po 22. W tej sytuacji będę musiała zwolnić się z pracy. Pracodawcy nie interesują przecież moje problemy z dojazdem - mówi.

Andrzej Soliwoda: - Dlaczego trzeba szukać oszczędności kosztem tych, którzy i tak mają pod górkę? Czy po ciężkiej fizycznej pracy mamy jeszcze pieszo wracać do domu?

Czy jest jeszcze szansa na przywrócenie zawieszonych z początkiem sierpnia kursów? Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna tłumaczy, że jeżeli mieszkańcy Purdy mają jakiś zastrzeżenia, powinni zwrócić się do swojego wójta, który zaakceptował rozwiązanie proponowane przez miasto. - Gmina poinformowała nas, że nie ma środków, żeby dopłacać do wszystkich połączeń - wyjaśnia. -Mieszkańcy Olsztyna nie mogą utrzymywać sąsiednich gmin ze swoich podatków.

I dodaje, że miasto nie zmieni swojego stanowiska w tej sprawie.

Podobny problem został rozwiązany w gminie Dywity. - Doszliśmy do porozumienia. Pokryjemy koszty przejazdów ulgowych, ale wszystkie linie zostaną zachowane - mówi wójt Jacek Szydło.

Inaczej sytuacja wygląda w Purdzie. - Nie możemy porównywać obu gmin. Nas nie stać na dopłaty. MPK wyliczył ile, że mamy dopłacić 124 tys. zł do końca tego roku. Nie wiadomo, jakich kwot mielibyśmy się spodziewać w roku przyszłym - mówi wójt Jerzy Laskowski. - Radni nie zgodzili się na dopłatę, bo pociągnie to za sobą następne dotacje do kolejnych linii. A to z kolei zablokuje nam inne niezbędne inwestycje, jak np. remont przychodni, czy budowa kanalizacji.

Wójt pociesza, że kursy do Klewek uruchomią prywatni przewoźnicy. Jednak mieszkańcy są innego zdania. - Prywatne autobusy to nie rozwiązanie dla nas. Te, które są wysyłane w trasę, przyjeżdżają do Klewek już pełne. Często nikogo nie zabierają. Są problemy z wykupem biletów miesięcznych. A osoby niepełnosprawne i matki z dziećmi w wózkach zupełnie nie mają szans, by nimi jechać - mówili zebrani na przystanku.

- Nasza wieś generuje największe przychody w gminie Purda. Nikt jednak się z nią nie liczy - mówi Jerzy Pykało, sołtys Klewek. - Zaproponowaliśmy korzystne dla nas godziny odjazdów i przyjazdów. Niestety MPK nie uwzględniło naszych propozycji.

Inna z protestujących kobiet ironizuje: - W autobusach MPK wiszą hasła: "Jesteśmy dla Was". Powinno być napisane: "Jesteśmy dla zysku".

Podziel się

  • 20 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Re: Olsztynianie nie chcą płacić za autobusy do K ravendom 30.07.10, 21:22

    Pamiętam podobną sytuację z kursami lini 8 do Słup. Mieszkańcy, co do jednego, oburzali się, że został obcięty pierwszy kurs (chyba jakoś w okolicach 5tej rano). Argumenty te same - jak MY »