Trzymam kciuki, aby Stare Miasto wypiękniało

Marta Bełza
28.07.2010 , aktualizacja: 28.07.2010 17:53
A A A Drukuj
Pomysł, aby wprowadzić zasady estetyczne dla starówki jest dobry. Niestety trudno uwierzyć, że zostanie zrealizowany. Władze miasta nie robią praktycznie nic, aby zadbać o wygląd miejsca, które powinno być wizytówką Olsztyna. Przedsiębiorcy zresztą też mają wiele grzechów na sumieniu.
Ratuszowi urzędnicy w porozumieniu z kupcami opracowali zasady estetyczne dla Starego Miasta. Pomysł, aby ujednolicić i uporządkować reklamy, pozbyć się wielkich bannerów, odsłonić elewacje czy sgraffiti jest bardzo dobry. Problemem może być za to jego realizacja. Program pilotażowo będzie wprowadzony w czerwcu 2011 r. Na razie przedstawiciele stowarzyszenia "Starówka Razem" deklarują, że chcą w nim uczestniczyć. Mówią, że i im także zależy na wyglądzie miejsca, w którym prowadzą swoją działalność, a przede wszystkim chcą je ożywić. Poza wakacyjnym sezonem Stare Miasto świeci bowiem pustkami. Wprowadzenie zasad mogłoby uczynić ze starówki miejsce elitarne, przyciągające zarówno mieszkańców, jak i inwestorów. Jakie są jednak szanse, że regulacje rzeczywiście będą obowiązywać, a przedsiębiorcy zaangażują się w projekt? Obawiam się, że wbrew zapowiedziom, raczej niewielkie. Wymiana wszystkich mebli, podestów, ogrodzeń wymaga dużych nakładów finansowych. Ilu kupców zdecyduje się wydać pieniądze na tak "prozaiczną" sprawę, jak estetyka? Tym bardziej że większości właścicielom lokali i restauracji udało się przyzwyczaić olsztynian do bylejakości. Nie muszą dbać o wygląd swoich ogródków, bo i tak mają klientów. Właściwie nie ma różnicy, do którego pubu pójdziemy, wszystkie mają podobne, krzykliwe parasole znanych koncernów spożywczych. Patrząc na to, trudno uwierzyć, że sprawy estetyki interesują ich właścicieli w jakimkolwiek stopniu.

Władze Olsztyna także mają wiele do nadrobienia w tej kwestii. Widzą np. potrzebę poprawy wizerunku dworca PKP i prowadzą w tej sprawie rozmowy ze spółką kolejową, która jest jego właścicielem. Z niezrozumiałego jednak dla mnie powodu włodarze nie bardzo interesują się estetyką miejskich terenów. I to tych najbardziej reprezentatywnych. Dotyczy to zarówno centrum jak i Starego Miasta. Bez ogólnopolskich przepisów regulujących reklamę w miejscach publicznych walka ze szpetotą na pewno nie jest łatwa. Podkreślają to urzędnicy z innych dużych miast. Ale prawo lokalne nie jest całkiem bezsilne. Sprawę mogłyby uregulować chociażby miejscowe plany zagospodarowania. W Olsztynie jest nimi objętych zaledwie 50 proc. miejskich gruntów. Urzędnicy tłumaczą, że opracowanie takich wytycznych jest bardzo pracochłonne i może zająć nawet kilka lat. Ten argument mnie nie przekonuje. Nawet jeżeli przygotowanie takich dokumentów nie jest najłatwiejsze, nie sposób zrozumieć, dlaczego pracownicy magistratu nie zaczynają od najważniejszych miejsc w mieście. Gdzie najczęściej pojawiają się turyści - na Nagórkach, Pieczewie czy może jednak na Starym Mieście? Co zatem jest ważniejsze: plany zagospodarowania sypialni Olsztyna czy starówki? Z jakiegoś powodu odpowiedź urzędników zdaje się być inna, niż zapewne większości olsztynian, architektów, plastyków - słowem ludzi, którym wygląd miasta nie jest obojętny.

Kilka miesięcy temu usłyszeliśmy deklarację prezydenta, że powoła miejskiego plastyka czy architekta, który zadba o wygląd Olsztyna. Na zapowiedziach się skończyło. Cóż zatem z tego, że będą obowiązywać jakieś zasady? Kto będzie nadzorował ich realizację, kto będzie wytykał przedsiębiorcom błędy albo wspierał ich w działaniach i promował pozytywne przykłady?

Na pewno za sukces można uznać to, że w ogóle rozpętała się dyskusja o wyglądzie nie tylko starówki, ale całego miasta. Są już pierwsze efekty w postaci zasad, ściągania banerów z niektórych budynków gminnych czy kampanii edukacyjnej "Otwórz oczy na antyreklamę twojego miasta". Oby jednak na rozmowach i dokumentach się nie skończyło. Stosy papierów nie poprawią estetyki Olsztyna.

marta.belza@olsztyn.agora.pl

[WYIMEK ew.]

Sprawę mogłyby uregulować chociażby miejscowe plany zagospodarowania

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos