List: Spacer z przeszkodami wokół Jeziora Krzywego
28.07.2010
, aktualizacja: 28.07.2010 17:48
Niedawno miałem przyjemność być w Ostródzie i w Iławie. Spacer z przyjaciółmi po ostródzkim bulwarze [nad Jeziorem Drwęckim - red.] w porównaniu z olsztyńską rzeczywistością Jeziora Krzywego wywołał u mnie mieszane uczucia i zazdrość.
ZOBACZ TAKŻE
- Plażowanie wśród śmieci nad Krzywym. "Nie dajemy rady" (14-07-10, 18:16)
- Chcieli zaoszczędzić na zagospodarowaniu Krzywego (01-08-10, 16:49)
- Czytelnik: Nie dewastować olsztyńskich jezior (22-07-10, 17:20)
Spotęgowaną po zobaczeniu wyciągu nart wodnych i śmigających adeptów tego sportu. Ostródzianie działają, a u nas szara rzeczywistość, zastój, zakazy.
Przypomniałem sobie o tym spacerując wokół Krzywego. Zacząłem od "Rybaczówki". Leśną ścieżką przy jeziorze (przydałoby się wyciąć niektóre krzaki) dotarłem do apartamentowca. Administrator czuły na medialną krytykę i obowiązujące prawo udostępnił przejście nad brzegiem. Brawo. Następnie dotarłem do niestrzeżonej plaży za hotelem Omega. Przystań "Marina" powitała mnie śpiewem. Pod parasolami grupa "młodzieży starszej" z gitarą "szantowała". Z przyjemnością "zaparkowałem", poprosiłem o wodę dla swego psa. Zrelaksowany kontynuowałem spacer. I tak dotarłem do "wrót" plaży miejskiej. Tu zaczęły się schody (zakazy). Tablica przed wejściem informuje m.in., że obowiązuje zakaz wprowadzania psów. Ale ja nie chciałem korzystać z plaży, po prostu byłem na spacerze z pupilem. A Ośrodek Sportu i Rekreacji [administrator plaży miejskiej - red.] tego zabrania. Na moje rozterki z uśmiechem zareagował jeden rezolutny, młody plażowicz. "Bierz pan pieska pod pachę i dalej depcz - mówi. - Zakaz dotyczy wprowadzania psów, a pan ma pieska i go wnosi, nie wprowadza". Skorzystałem z podpowiedzi, z duszą na ramieniu i pieskiem pod pachą kontynuowałem swój "rajd". Piaszczystym brzegiem dotarłem do polbrukowego chodnika, skąd szczęśliwie dotarłem do wyjścia na parking. Tutaj zniechęcony, zakończyłem przygodę spacerową. Prawo jest prawem i należy go przestrzegać. Co jednak zrobić, jak jest nieżyciowe? (...) Czy ktoś w ogóle korzysta z uroków olsztyńskiej plaży spacerując nad Krzywym? (...) Boiska do siatkówki, doskonały sprzęt wypożyczalni sportów wodnych, linorarium, to światełko w tunelu nowoczesności. (...) Spacer brzegiem Krzywego z przyjacielem - zwierzęciem to swoista rekreacja, terapia dla obu stron. Oczywiście z zachowaniem poszanowania do wypoczynku dla innych osób. Smycz, kaganiec, torebka na ewentualne zanieczyszczenia, to nieodłączne atrybuty obowiązujące właścicieli czworonogów podczas takiego spaceru. Wierzę, że jakiś kompromis można osiągnąć.
Przypomniałem sobie o tym spacerując wokół Krzywego. Zacząłem od "Rybaczówki". Leśną ścieżką przy jeziorze (przydałoby się wyciąć niektóre krzaki) dotarłem do apartamentowca. Administrator czuły na medialną krytykę i obowiązujące prawo udostępnił przejście nad brzegiem. Brawo. Następnie dotarłem do niestrzeżonej plaży za hotelem Omega. Przystań "Marina" powitała mnie śpiewem. Pod parasolami grupa "młodzieży starszej" z gitarą "szantowała". Z przyjemnością "zaparkowałem", poprosiłem o wodę dla swego psa. Zrelaksowany kontynuowałem spacer. I tak dotarłem do "wrót" plaży miejskiej. Tu zaczęły się schody (zakazy). Tablica przed wejściem informuje m.in., że obowiązuje zakaz wprowadzania psów. Ale ja nie chciałem korzystać z plaży, po prostu byłem na spacerze z pupilem. A Ośrodek Sportu i Rekreacji [administrator plaży miejskiej - red.] tego zabrania. Na moje rozterki z uśmiechem zareagował jeden rezolutny, młody plażowicz. "Bierz pan pieska pod pachę i dalej depcz - mówi. - Zakaz dotyczy wprowadzania psów, a pan ma pieska i go wnosi, nie wprowadza". Skorzystałem z podpowiedzi, z duszą na ramieniu i pieskiem pod pachą kontynuowałem swój "rajd". Piaszczystym brzegiem dotarłem do polbrukowego chodnika, skąd szczęśliwie dotarłem do wyjścia na parking. Tutaj zniechęcony, zakończyłem przygodę spacerową. Prawo jest prawem i należy go przestrzegać. Co jednak zrobić, jak jest nieżyciowe? (...) Czy ktoś w ogóle korzysta z uroków olsztyńskiej plaży spacerując nad Krzywym? (...) Boiska do siatkówki, doskonały sprzęt wypożyczalni sportów wodnych, linorarium, to światełko w tunelu nowoczesności. (...) Spacer brzegiem Krzywego z przyjacielem - zwierzęciem to swoista rekreacja, terapia dla obu stron. Oczywiście z zachowaniem poszanowania do wypoczynku dla innych osób. Smycz, kaganiec, torebka na ewentualne zanieczyszczenia, to nieodłączne atrybuty obowiązujące właścicieli czworonogów podczas takiego spaceru. Wierzę, że jakiś kompromis można osiągnąć.
- 12 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




