Jednakowe parasole, ławki... Stare Miasto ładniejsze
26.07.2010
, aktualizacja: 27.07.2010 12:23
Do tego podesty z naturalnych materiałów czy ławki i stojaki zaprojektowane przez artystów. Oto kolejne pomysły urzędników, by poprawić wygląd miejsca, które ma być wizytówką Olsztyna. Projekt pilotażowo miałby wejść w życie za rok. Najpierw wzięliby w nim udział tylko chętni restauratorzy.
ZOBACZ TAKŻE
- Starówka już jest ładniejsza. Estetyczna rewolucja (22-05-11, 17:34)
- Taniej złamać prawo niż rozebrać letni ogródek (12-11-10, 20:45)
- Trzymam kciuki, aby Stare Miasto wypiękniało (28-07-10, 17:53)
- We Wrocławiu wiedzą, jak uwolnić starówkę od reklam (27-07-10, 17:34)
- Ratusz porządkuje wygląd miasta. Najpierw starówka (04-02-10, 18:25)
- Miasto rozpoczęło bój ze szpetnymi reklamami (07-10-09, 19:48)
Zasady dotyczące estetyki starówki to kolejny krok ratuszowych urzędników, aby poprawić jej wygląd. Akcję rozpoczęła wrześniowa kampania "Otwórz oczy na antyreklamę twojego miasta". Pracownicy magistratu chcieli w ten sposób zwrócić uwagę przedsiębiorców na to, jak bardzo stolicę regionu szpecą bannery i wielkoformatowe płachty reklamowe. W lutym urzędnicy przygotowali system identyfikacji miejskiej, tzn. projekt jednolitych znaków informacyjnych, tablic z nazwami ulic, drogowskazów i witaczy. Stworzyli też "Księgę wizualizacji" opisującą, jak mają wyglądać miejskie foldery, plakaty reklamujące imprezy kulturalne czy billboardy.
Teraz pracownicy magistratu przygotowali dokument zawierający propozycje uporządkowania Starego Miasta. W dyskusjach o jego wyglądzie wcześniej brali udział przedstawiciele stowarzyszenia "Starówka razem", konserwatorzy, urzędnicy z Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów oraz wydziału kultury i promocji w ratuszu. Zgodnie z ustaleniami wszystkie parasole w ogródkach piwnych mają być takie same, najlepiej w kolorze ecru albo w stonowanej zieleni. Reklamy firm pojawiłyby się tylko na ich falbanach. Krzesła i stoliki mają być wiklinowe lub drewniane, w żadnym wypadku plastikowe. Ogrodzenia i podesty zaś powinny być wykonane z naturalnych materiałów. Ujednolicone mają być również szyldy, a architekt ma zaprojektować minibary, w których latem sprzedawane jest piwo.
Przedsiębiorcy mogliby reklamować swoje usługi również w nietypowy sposób, np. w formie malowideł naściennych, ale pod warunkiem, że miałyby przede wszystkim wartość artystyczną, w które dyskretnie byłyby wkomponowane znaki firmowe i logotypy. Ze starówki miałyby zniknąć reklamy przedsiębiorców, którzy nie prowadzą tam działalności. - Stare Miasto nie jest słupem ogłoszeniowym - wyjaśnia Maciej Rytczak, szef ratuszowej promocji.
Urzędnicy mają nadzieję, że zasady uda się pilotażowo wprowadzić w czerwcu przyszłego roku. Najpierw w projekcie wzięliby udział tylko chętni. - Poprawa estetyki starówki to długotrwały proces - dodaje dyrektor wydziału promocji. - Nie chcemy nikogo zmuszać, a jedynie pokazywać, na jakie korzyści mogą liczyć kupcy, którzy działają na Starym Mieście i będą chcieli uporządkować panujący tam bałagan.
Lokale, które będą współpracować z miastem, otrzymają certyfikaty potwierdzające, że zależy im na wyglądzie starówki. Dostawaliby również zgodę na ustawienie ogródków na trzy lub pięć lat, a nie jak dotychczas na rok. Ratusz promowałby też przedsiębiorców, którzy włączą się do akcji, zamieszczając informacje o nich na swoich stronach internetowych czy wydawnictwach.
Według urzędniczej koncepcji w miejscach objętych konserwatorskim nadzorem mają pojawić się takie same ławki wykonane z naturalnych materiałów. Inny pomysł to designerskie obiekty, np. stojaki na rowery czy siedziska zaprojektowane przez artystów, którzy eksponowaliby w swoich pracach elementy koncepcji Olsztyna jako miasta ogrodu.
Urzędnicy planują też uruchomić stronę internetową www.pieknastarowka.olsztyn.eu.
Kupcy ze "Starówki razem" deklarują, że chcą zaangażować się w projekt. Jednak nie wszyscy są przekonani, czy szybko uda się go wprowadzić. - Sam pomysł standaryzacji jest fajny - uważa Bartosz Jazic, współwłaściciel Winomanii przy ul. Kołłątaja. - Pytanie tylko, jak będzie wyglądał podział kosztów. Pojawił się np. pomysł, żeby na parasolach było logo Olsztyna, ale nie wyobrażam sobie, żebyśmy mieli płacić za jego umieszczenie.
Napisz lub zadzwoń
Jak oceniasz projekt urzędników?
Nr tel. 194 86
redakcja@olsztyn.agora.pl
www.forum.gazeta.pl
Teraz pracownicy magistratu przygotowali dokument zawierający propozycje uporządkowania Starego Miasta. W dyskusjach o jego wyglądzie wcześniej brali udział przedstawiciele stowarzyszenia "Starówka razem", konserwatorzy, urzędnicy z Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów oraz wydziału kultury i promocji w ratuszu. Zgodnie z ustaleniami wszystkie parasole w ogródkach piwnych mają być takie same, najlepiej w kolorze ecru albo w stonowanej zieleni. Reklamy firm pojawiłyby się tylko na ich falbanach. Krzesła i stoliki mają być wiklinowe lub drewniane, w żadnym wypadku plastikowe. Ogrodzenia i podesty zaś powinny być wykonane z naturalnych materiałów. Ujednolicone mają być również szyldy, a architekt ma zaprojektować minibary, w których latem sprzedawane jest piwo.
Przedsiębiorcy mogliby reklamować swoje usługi również w nietypowy sposób, np. w formie malowideł naściennych, ale pod warunkiem, że miałyby przede wszystkim wartość artystyczną, w które dyskretnie byłyby wkomponowane znaki firmowe i logotypy. Ze starówki miałyby zniknąć reklamy przedsiębiorców, którzy nie prowadzą tam działalności. - Stare Miasto nie jest słupem ogłoszeniowym - wyjaśnia Maciej Rytczak, szef ratuszowej promocji.
Urzędnicy mają nadzieję, że zasady uda się pilotażowo wprowadzić w czerwcu przyszłego roku. Najpierw w projekcie wzięliby udział tylko chętni. - Poprawa estetyki starówki to długotrwały proces - dodaje dyrektor wydziału promocji. - Nie chcemy nikogo zmuszać, a jedynie pokazywać, na jakie korzyści mogą liczyć kupcy, którzy działają na Starym Mieście i będą chcieli uporządkować panujący tam bałagan.
Lokale, które będą współpracować z miastem, otrzymają certyfikaty potwierdzające, że zależy im na wyglądzie starówki. Dostawaliby również zgodę na ustawienie ogródków na trzy lub pięć lat, a nie jak dotychczas na rok. Ratusz promowałby też przedsiębiorców, którzy włączą się do akcji, zamieszczając informacje o nich na swoich stronach internetowych czy wydawnictwach.
Według urzędniczej koncepcji w miejscach objętych konserwatorskim nadzorem mają pojawić się takie same ławki wykonane z naturalnych materiałów. Inny pomysł to designerskie obiekty, np. stojaki na rowery czy siedziska zaprojektowane przez artystów, którzy eksponowaliby w swoich pracach elementy koncepcji Olsztyna jako miasta ogrodu.
Urzędnicy planują też uruchomić stronę internetową www.pieknastarowka.olsztyn.eu.
Kupcy ze "Starówki razem" deklarują, że chcą zaangażować się w projekt. Jednak nie wszyscy są przekonani, czy szybko uda się go wprowadzić. - Sam pomysł standaryzacji jest fajny - uważa Bartosz Jazic, współwłaściciel Winomanii przy ul. Kołłątaja. - Pytanie tylko, jak będzie wyglądał podział kosztów. Pojawił się np. pomysł, żeby na parasolach było logo Olsztyna, ale nie wyobrażam sobie, żebyśmy mieli płacić za jego umieszczenie.
Napisz lub zadzwoń
Jak oceniasz projekt urzędników?
Nr tel. 194 86
redakcja@olsztyn.agora.pl
www.forum.gazeta.pl
- 39 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Re: Jednakowe parasole, ławki... Stare Miasto ład
banaczek102
04.08.10, 14:04
Miłego .... pisania i spania»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć