Tramwaje mogą później wyjechać na ulice Olsztyna
26.07.2010
, aktualizacja: 26.07.2010 18:30
Urzędnicy zapowiadali, że wniosek o dofinansowanie linii tramwajowych złożą już w maju. Jednak dopiero w tym tygodniu miasto otrzyma uzgodnienie dotyczące raportu oddziaływania na środowisko. A formalności do załatwienia jest znacznie więcej...
ZOBACZ TAKŻE
- Konsultacje społeczne nie muszą być katuszami (27-08-10, 19:25)
- Urzędnicy rozmawiali z mieszkańcami o tramwajach (24-08-10, 18:53)
- Społeczne konsultacje - 3-dniowy maraton tramwajowy (23-08-10, 18:33)
- Prezydent porozmawia na czacie o tramwajach (18-08-10, 17:38)
- Pod koniec sierpnia będą konsultacje o tramwajach (06-08-10, 20:05)
- Ruszyło się z tramwajami. Ratusz uzupełnił dokumenty (01-08-10, 15:19)
- Razem z tramwajami dostaniemy nowe ulice i tunele (01-07-10, 19:07)
- Tramwajom nie zabraknie prądu (20-06-10, 20:39)
- Stary park w Pozortach na drodze tramwajowych torów (07-06-10, 20:09)
- Cud! A jednak znów będą tramwaje (12-02-09, 18:55)
Urząd Miasta zapowiada, że budowa linii tramwajowych i dodatkowych pasów dla autobusów w ramach programu transportu zbiorowego pozwolą połączyć odległe dzielnice i wprowadzą komunikację miejską na zupełnie nowy poziom. Inwestycje mają być gotowe za 3,5 roku.
Niestety, na razie ratusz sam nie dotrzymuje wyznaczonych wcześniej terminów. Harmonogramy wskazywały, że wniosek o dofinansowanie kwotą 90 mln euro zostanie złożony w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego w maju. Jednak olsztyńskie tramwaje mają ostatnio pod górkę. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wezwała pod koniec czerwca miasto do uzupełnienia raportu oddziaływania na środowisko. - Poprosiliśmy o sprecyzowanie niejasnych kwestii. Chodzi przede wszystkim o emisję hałasu, a także sprawy dotyczące okresu samej budowy - mówi Agata Moździerz, naczelnik wydziału ocen oddziaływania na środowisko RDOŚ.
Wiadomo, że ratusz przymierza się do ustawienia wzdłuż planowanej ulicy Obiegowej łącznie sześciu ekranów akustycznych. Ich wysokość to 3-4 metry, a długość wynosi około kilometra.
Miasto złożyło już dodatkowe informacje. - W tym tygodniu najprawdopodobniej przygotujemy postanowienie - mówi Stanisław Dąbrowski, dyrektor RDOŚ.
Dopiero na tej podstawie prezydent będzie mógł wydać decyzję o ocenie oddziaływania inwestycji na środowisko. Wcześniej jednak konieczne będą trwające co najmniej 21 dni konsultacje społeczne. Nie wiadomo nadal, jak mają przebiegać, bo w wydziale zajmującym się przygotowaniem projektu jeszcze o tym nie myślą. - Trzeba o to pytać rzeczniczkę miasta - mówi Zdzisław Bukowski, szef jednostki realizującej projekt tramwajów w Olsztynie.
- Za przeprowadzenie konsultacji odpowiadają urzędnicy prowadzący projekt oraz wynajęta przez nich firma - odbija piłeczkę Aneta Szpaderska.
Tymczasem, zdaniem mieszkańców, dotychczasowa polityka informacyjna pozostawia wiele do życzenia. - Chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej, np. na temat przystanków czy hałasu, skoro tramwaje mają jeździć pod moim oknem - mówi nam jeden z mieszkańców ul. Kościuszki.
Za przesunięcia w terminach realizacji projektu urzędników skrytykowała już, w wystąpieniu przesłanym do ratusza w kwietniu, Najwyższa Izba Kontroli. - Skoro były opóźnienia, to NIK na podstawie swoich kryteriów źle nas ocenił, jednak nie ma to większego wpływu na realizację projektu - zapewnia Zdzisław Bukowski.
Przed ratuszem jednak jeszcze bardzo wiele pracy. Urzędnicy RDOŚ zapowiadają, że kolejne uzgodnienia dotyczące wpływu inwestycji na otoczenie będą musiały zostać przeprowadzone na etapie sporządzania dokumentacji budowlanej linii tramwajowych, kiedy znanych będzie więcej szczegółów dotyczących tego przedsięwzięcia. Chodzi m.in. o wskazanie drzew, które mają być wycięte podczas budowy. Miasto aktualizuje też tzw. program funkcjonalno-użytkowy. Ma on m.in. zawierać budowę przejścia podziemnego prowadzącego do przystanku koło Alfy.
Na razie miasto ogłosiło I etap przetargu na wybór wykonawcy. Żeby pieniądze nie przepadły, budowę trzeba skończyć do grudnia 2013 r. Według urzędników tramwaj powinien jechać od ul. Witosa na Jarotach, dalej ul. Sikorskiego, nową ul. Obiegową (ma być wybudowana od skrzyżowania ulic Sikorskiego i Pstrowskiego). Za budynkiem sanepidu tramwaj skręcałby w ul. Żołnierską, potem w Kościuszki i jechał do dworca głównego PKP. Od tej trasy będą jednotorowe odgałęzienia: ul. Tuwima do Kortowa i al. Piłsudskiego pod Wysoką Bramę. Zbudowanych ma być także ok. 2 km wydzielonych pasów dla autobusów, m.in. na ul Grunwaldzkiej, Bałtyckiej i Lubelskiej.
Niestety, na razie ratusz sam nie dotrzymuje wyznaczonych wcześniej terminów. Harmonogramy wskazywały, że wniosek o dofinansowanie kwotą 90 mln euro zostanie złożony w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego w maju. Jednak olsztyńskie tramwaje mają ostatnio pod górkę. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wezwała pod koniec czerwca miasto do uzupełnienia raportu oddziaływania na środowisko. - Poprosiliśmy o sprecyzowanie niejasnych kwestii. Chodzi przede wszystkim o emisję hałasu, a także sprawy dotyczące okresu samej budowy - mówi Agata Moździerz, naczelnik wydziału ocen oddziaływania na środowisko RDOŚ.
Wiadomo, że ratusz przymierza się do ustawienia wzdłuż planowanej ulicy Obiegowej łącznie sześciu ekranów akustycznych. Ich wysokość to 3-4 metry, a długość wynosi około kilometra.
Miasto złożyło już dodatkowe informacje. - W tym tygodniu najprawdopodobniej przygotujemy postanowienie - mówi Stanisław Dąbrowski, dyrektor RDOŚ.
Dopiero na tej podstawie prezydent będzie mógł wydać decyzję o ocenie oddziaływania inwestycji na środowisko. Wcześniej jednak konieczne będą trwające co najmniej 21 dni konsultacje społeczne. Nie wiadomo nadal, jak mają przebiegać, bo w wydziale zajmującym się przygotowaniem projektu jeszcze o tym nie myślą. - Trzeba o to pytać rzeczniczkę miasta - mówi Zdzisław Bukowski, szef jednostki realizującej projekt tramwajów w Olsztynie.
- Za przeprowadzenie konsultacji odpowiadają urzędnicy prowadzący projekt oraz wynajęta przez nich firma - odbija piłeczkę Aneta Szpaderska.
Tymczasem, zdaniem mieszkańców, dotychczasowa polityka informacyjna pozostawia wiele do życzenia. - Chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej, np. na temat przystanków czy hałasu, skoro tramwaje mają jeździć pod moim oknem - mówi nam jeden z mieszkańców ul. Kościuszki.
Za przesunięcia w terminach realizacji projektu urzędników skrytykowała już, w wystąpieniu przesłanym do ratusza w kwietniu, Najwyższa Izba Kontroli. - Skoro były opóźnienia, to NIK na podstawie swoich kryteriów źle nas ocenił, jednak nie ma to większego wpływu na realizację projektu - zapewnia Zdzisław Bukowski.
Przed ratuszem jednak jeszcze bardzo wiele pracy. Urzędnicy RDOŚ zapowiadają, że kolejne uzgodnienia dotyczące wpływu inwestycji na otoczenie będą musiały zostać przeprowadzone na etapie sporządzania dokumentacji budowlanej linii tramwajowych, kiedy znanych będzie więcej szczegółów dotyczących tego przedsięwzięcia. Chodzi m.in. o wskazanie drzew, które mają być wycięte podczas budowy. Miasto aktualizuje też tzw. program funkcjonalno-użytkowy. Ma on m.in. zawierać budowę przejścia podziemnego prowadzącego do przystanku koło Alfy.
Na razie miasto ogłosiło I etap przetargu na wybór wykonawcy. Żeby pieniądze nie przepadły, budowę trzeba skończyć do grudnia 2013 r. Według urzędników tramwaj powinien jechać od ul. Witosa na Jarotach, dalej ul. Sikorskiego, nową ul. Obiegową (ma być wybudowana od skrzyżowania ulic Sikorskiego i Pstrowskiego). Za budynkiem sanepidu tramwaj skręcałby w ul. Żołnierską, potem w Kościuszki i jechał do dworca głównego PKP. Od tej trasy będą jednotorowe odgałęzienia: ul. Tuwima do Kortowa i al. Piłsudskiego pod Wysoką Bramę. Zbudowanych ma być także ok. 2 km wydzielonych pasów dla autobusów, m.in. na ul Grunwaldzkiej, Bałtyckiej i Lubelskiej.
- 37 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Re: Tramwaje mogą później wyjechać na ulice Olszt
banaczek102
30.07.10, 22:08
Nie mogę zasnąć.Nie udzielajcie mi rad.Dobranoc.»
Najczęściej czytane24 htydzień



