Budowniczowie kładki nad j. Długim zniszczyli chodnik

Marcin Wojciechowski
25.07.2010 , aktualizacja: 25.07.2010 17:04
A A A Drukuj
Ciężki sprzęt dojeżdżający do placu budowy, gdzie powstaje most na jeziorze Długim, zniszczył ciągnący się wzdłuż brzegu chodnik. Władze miasta nakazały wykonawcy wstrzymanie dalszych prac i naprawę traktu dla pieszych
Spacerowicze narzekają, że przejście zniszczonym chodnikiem jest bardzo trudne
Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Spacerowicze narzekają, że przejście zniszczonym chodnikiem jest bardzo trudne
Mieszkańcy osiedla nad jeziorem Długim w ostatnich tygodniach nie narzekają na brak kłopotów. Najpierw zbulwersowała ich wieść o projekcie ścieżki pieszo-rowerowej wokół jeziora, którego realizacja wymagałaby wycięcia kilkuset drzew. Ich protesty, a także nagłośnienie sprawy przez "Gazetę" spowodowały, że miejscy urzędnicy przygotują nowy przebieg ścieżki, niewymagający wycinki drzew.

Ale to niejedyny problem, z jakim się borykają. Z coraz większym niepokojem przyglądają się również inwestycji, która jest już w trakcie. Chodzi o nową kładkę nad Długim. Prace mają być skończone jeszcze w tym roku. Ludzie nie mogą jednak pogodzić się ze skutkami, jakie pociąga za sobą budowa. - Jest środek lata, a tutaj nie da się już normalnie spacerować - żali się pani Jadwiga, którą spotkaliśmy nad jeziorem w sobotę po południu. - Trzeba ciągle patrzeć pod nogi, żeby nie potknąć się o odstające płytki. A co gorsze, po opadach deszczu wszystko zaczęło rozpływać się w błocie.

Wszystko za sprawą ciężarówek dowożących materiały budowlane do placu budowy. Zniszczony trakt kilka dni temu oglądał również prof. Zbigniew Endler z katedry ekologii stosowanej na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. - Część brzegu jeziora na odcinku od ul. Bałtyckiej do kładki została całkowicie zniszczona - mówi. - Ciężki sprzęt połamał nie tylko płytki. Wygniótł także takie dwie głębokie rynny w torfowym brzegu. A w jednym miejscu, w pobliżu budowy, brzeg zapadł się już tak mocno, że zaczął nasiąkać wodą.

Profesor Endler nie ma wątpliwości, że z naprawą brzegu i chodnika nie można czekać aż do zakończenia inwestycji. - Już teraz trzeba ograniczyć tonaż dojeżdżających do budowy ciężarówek, a chodnik naprawić tak, żeby mogli korzystać z niego nie tylko budowlańcy, ale i spacerowicze.

Wskazówki ekologa wzięli sobie do serca miejscy urzędnicy. W piątek zapytaliśmy ich, co zrobią, żeby wykonawca robót nad Długim odbudował trotuar? - Nakazaliśmy już wykonawcy przerwanie prac i poprawę chodnika - zapewnia Aneta Szpaderska, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Olsztynie. - Zobowiązaliśmy go również do ograniczenia tonażu materiałów dowożonych do placu budowy.

Przypomnijmy, że wcześniejsza drewniana przeprawa często była niszczona przez wandali. Aż w końcu, w ostatnich dniach 2009 r., drogowcy musieli ją zamknąć, bo dostali ekspertyzę, z której wynikało, że dalsze jego użytkowanie zagrażałoby bezpieczeństwu ludzi. W czerwcu stara konstrukcja została rozebrana, w jej miejsce zaczęła być budowana nowa ze znacznie trwalszych materiałów - stali i betonu. Nowy most ma być długi na 70 metrów i szeroki na trzy metry. Jednak nie będzie on kopią swego poprzednika. Jego trójprzęsłowa, stalowa konstrukcja oparta będzie na dwóch głównych żelbetowych palach wbitych w dno jeziora. Drewniany ma być jedynie pokład mostu oraz poręcze. Pod nową konstrukcją bez problemu przepłyną kajakarze, bo między lustrem wody a mostem będzie 2,5 metra.

Podziel się

  • 24 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Budowniczowie kładki nad j. Długim zniszczyli c... mameluch 25.07.10, 18:19

    Pod nową konstrukcją bez problemu przepłyną kajakarze, bo między lustrem wody a mostem będzie 2,5 metra.a to ciekawe, bo na czwartkowym spotkaniu informacyjnym Jaszczuk wyraźnie powiedział,»