Nad Jez. Długim nie chcą takiej ścieżki rowerowej
13.07.2010
, aktualizacja: 13.07.2010 18:37
Kilkuset mieszkańców protestuje przeciwko budowie trasy rowerowej wokół Jeziora Długiego. - Jej powstanie sprawi, że ten uroczy zakątek stanie się kolejnym blokowiskiem z sadzawką w środku - czytamy w liście, który przekazali prezydentowi Olsztyna.
ZOBACZ TAKŻE
- Bronią drzew nad Długim. I bez wycinki może być ścieżka (27-06-10, 17:56)
- Miasto: wycinki na oślep wokół Długiego nie będzie (22-07-10, 18:30)
- Będzie piękna ścieżka. Ale czemu kosztem 200 drzew (18-06-10, 18:27)
Z planowaną budową ścieżki rowerowej nie zgadzają się mieszkańcy osiedla Nad Jeziorem Długim. W poniedziałek przekazali prezydentowi Olsztyna pismo w tej sprawie. Do dokumentu dołączyli listę z ponad 400 podpisami niezadowolonych olsztynian. Zdaniem protestujących nie ma potrzeby budowania szerokiej drogi, osobnej dla rowerzystów i pieszych. To bowiem wiąże się z wycinką - jak mówią po zapoznaniu się z projektem - ponad 400 drzew.
- Uroczy zakątek, który jest wizytówką miasta ogrodu, a taki charakter ma mieć Olsztyn, stanie się kolejnym blokowiskiem z sadzawką w środku - czytamy w proteście.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że planowana inwestycja spowoduje nie tylko wycinkę ponad 400 drzew, ale stanowi zagrożenie dla kolejnych 179, co łącznie dałoby ponad połowę wszystkich rosnących wokół jeziora. - Do wycięcia przeznaczonych jest ok. 2 tys. krzewów, które są ostoją dla wielu ptaków - podkreśla Katarzyna Konecko, jedna z protestujących. - Nie możemy zgodzić na planowaną inwestycję, tym bardziej że spowoduje ona nieodwracalne zmiany w otoczeniu. Jest ona również niezgodna z naszymi oczekiwaniami zagospodarowania brzegów jeziora.
Zdaniem protestujących, zamiast budować ścieżkę dla pieszych szeroką na 3 metry, do tego dwumetrową trasę rowerową i metrowy pas dzielący, wystarczy wybudować niewiele szerszy chodnik od istniejącego. - Takie rozwiązanie zadowoli zarówno pieszych, jak i rowerzystów - uważa Konecko. - Na dodatek na poboczu, od strony jeziora zaprojektowano mur oporowy z gabionów [wł. gabbione - duża klatka, element budowlany wzmacniający skarpę, nasyp ziemny bądź brzeg rzeki czy jeziora - red.] wypełnionych kamieniami. Dojdzie do tego żelbeton, w którym osadzone mają zostać stalowe bariery [charakterystyczne żółte, tzw. typu olsztyńskiego - red.]. Nie zgadzamy się z takim betonowaniem nadbrzeża.
W tej sytuacji mieszkańcy z osiedla Nad Jeziorem Długim proszą prezydenta Olsztyna, aby wstrzymał procedury inwestycyjne, przeprowadził konsultacje z lokalną społecznością, a także skonsultował projekt z wojewódzkimi i uniwersyteckimi służbami ochrony środowiska.
O planach budowy w taki sposób ścieżki rowerowej nad Jeziorem Długim napisaliśmy w "Gazecie" już w połowie czerwca. Reakcja czytelników i społeczników była natychmiastowa. Ci nie mogli zrozumieć, dlaczego trasa rekreacyjna ma powstać kosztem drzew. W mieście zawiązała się nawet koalicja obrońców alei drzew rosnących wokół Jeziora Długiego. Ostatnio zaprotestowali przedstawiciele Centrum Turystyki Aktywnej Kołodrom, którzy w niedzielę pikietowali pod ratuszem. Przekonywali, że zależy im na ścieżkach rowerowych, ale nie za taką cenę. Przeciwko groźbie ogołocenia brzegów Jeziora Długiego zaprotestował na swoim portalu społecznik Andrzej Kalinowski z Dajtek. Zdjęcie urokliwych brzegów tego jeziora zestawił z ilustracjami wycinki wiekowych drzew rosnących wzdłuż ul. Jeziornej.
Prezydent Piotr Grzymowicz zapowiada, że nie będzie masowej wycinki drzew przy Jeziorze Długim. Ale nie da się tego w ogóle uniknąć. - Zapewniam, że będzie ona ograniczona do minimum - mówi prezydent, który przypomina, jak pięknie wyglądają bulwary w Ostródzie czy Iławie. - Niestety, bez jakiejkolwiek ingerencji w zasoby przyrodnicze, nie da się tego zrobić. Trzeba to tylko przeprowadzić z maksymalnym poszanowaniem zieleni - stwierdził prezydent. I deklaruje, że wycinka będzie dokonywana pod nadzorem Tekli Żurkowskiej, miejskiego ogrodnika, która jak pisaliśmy, nie zgadzała się z planami drogowców. Jej zdaniem ścieżkę trzeba poprowadzić tak, by oszczędzić drzewostan, bo w przeciwnym razie odsłonięte zostaną bloki stojące przy ul. Artyleryjskiej, przez co jezioro straci swój klimat. Wycinkę zaś ograniczyć można m.in. przez jej przesunięcie w kilku miejscach.
Napisz lub zadzwoń
Jak najlepiej poprowadzić ścieżkę nad Jeziorem Długim?
Nr tel. 194 86
redakcja@olsztyn.agora.pl
- Uroczy zakątek, który jest wizytówką miasta ogrodu, a taki charakter ma mieć Olsztyn, stanie się kolejnym blokowiskiem z sadzawką w środku - czytamy w proteście.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że planowana inwestycja spowoduje nie tylko wycinkę ponad 400 drzew, ale stanowi zagrożenie dla kolejnych 179, co łącznie dałoby ponad połowę wszystkich rosnących wokół jeziora. - Do wycięcia przeznaczonych jest ok. 2 tys. krzewów, które są ostoją dla wielu ptaków - podkreśla Katarzyna Konecko, jedna z protestujących. - Nie możemy zgodzić na planowaną inwestycję, tym bardziej że spowoduje ona nieodwracalne zmiany w otoczeniu. Jest ona również niezgodna z naszymi oczekiwaniami zagospodarowania brzegów jeziora.
Zdaniem protestujących, zamiast budować ścieżkę dla pieszych szeroką na 3 metry, do tego dwumetrową trasę rowerową i metrowy pas dzielący, wystarczy wybudować niewiele szerszy chodnik od istniejącego. - Takie rozwiązanie zadowoli zarówno pieszych, jak i rowerzystów - uważa Konecko. - Na dodatek na poboczu, od strony jeziora zaprojektowano mur oporowy z gabionów [wł. gabbione - duża klatka, element budowlany wzmacniający skarpę, nasyp ziemny bądź brzeg rzeki czy jeziora - red.] wypełnionych kamieniami. Dojdzie do tego żelbeton, w którym osadzone mają zostać stalowe bariery [charakterystyczne żółte, tzw. typu olsztyńskiego - red.]. Nie zgadzamy się z takim betonowaniem nadbrzeża.
W tej sytuacji mieszkańcy z osiedla Nad Jeziorem Długim proszą prezydenta Olsztyna, aby wstrzymał procedury inwestycyjne, przeprowadził konsultacje z lokalną społecznością, a także skonsultował projekt z wojewódzkimi i uniwersyteckimi służbami ochrony środowiska.
O planach budowy w taki sposób ścieżki rowerowej nad Jeziorem Długim napisaliśmy w "Gazecie" już w połowie czerwca. Reakcja czytelników i społeczników była natychmiastowa. Ci nie mogli zrozumieć, dlaczego trasa rekreacyjna ma powstać kosztem drzew. W mieście zawiązała się nawet koalicja obrońców alei drzew rosnących wokół Jeziora Długiego. Ostatnio zaprotestowali przedstawiciele Centrum Turystyki Aktywnej Kołodrom, którzy w niedzielę pikietowali pod ratuszem. Przekonywali, że zależy im na ścieżkach rowerowych, ale nie za taką cenę. Przeciwko groźbie ogołocenia brzegów Jeziora Długiego zaprotestował na swoim portalu społecznik Andrzej Kalinowski z Dajtek. Zdjęcie urokliwych brzegów tego jeziora zestawił z ilustracjami wycinki wiekowych drzew rosnących wzdłuż ul. Jeziornej.
Prezydent Piotr Grzymowicz zapowiada, że nie będzie masowej wycinki drzew przy Jeziorze Długim. Ale nie da się tego w ogóle uniknąć. - Zapewniam, że będzie ona ograniczona do minimum - mówi prezydent, który przypomina, jak pięknie wyglądają bulwary w Ostródzie czy Iławie. - Niestety, bez jakiejkolwiek ingerencji w zasoby przyrodnicze, nie da się tego zrobić. Trzeba to tylko przeprowadzić z maksymalnym poszanowaniem zieleni - stwierdził prezydent. I deklaruje, że wycinka będzie dokonywana pod nadzorem Tekli Żurkowskiej, miejskiego ogrodnika, która jak pisaliśmy, nie zgadzała się z planami drogowców. Jej zdaniem ścieżkę trzeba poprowadzić tak, by oszczędzić drzewostan, bo w przeciwnym razie odsłonięte zostaną bloki stojące przy ul. Artyleryjskiej, przez co jezioro straci swój klimat. Wycinkę zaś ograniczyć można m.in. przez jej przesunięcie w kilku miejscach.
Napisz lub zadzwoń
Jak najlepiej poprowadzić ścieżkę nad Jeziorem Długim?
Nr tel. 194 86
redakcja@olsztyn.agora.pl
- 75 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
nie widzą różnicy
bartlomiej.jasinski
14.07.10, 14:48
widzę, że MZDMiZ nie widzi różnicy między zagospodarowaniem jeziora a jegozabetonowaniem. Pytam - po co taka szeroka arteria dla rowerzystów?Szczególnie po wycięciu drzew z pewnością już nie»
-
Nad Jez. Długim nie chcą takiej ścieżki rowerowej
danabr
14.07.10, 23:53
Nie pojmuję jak można niszczyć to co jest unikalne i jedyne w swoim rodzaju.Proponowano już nam festiwale latawców, święto sera (sic!) i inne absurdy, atymczasem nie jesteśmy miastem sera i»
Najczęściej czytane24 htydzień




