Absolwenci gimnazjów chcą do hoteli. A pracy nie ma
23.06.2010
, aktualizacja: 23.06.2010 19:07
Gimnazjaliści złożyli podania do szkół średnich. Największym powodzeniem cieszą się licea ogólnokształcące. Oblężona jest także klasa w "ekonomiku" przygotowująca do zawodu w branży turystycznej. Choć Urząd Pracy ostrzega, że trudno znaleźć pracę w takim zawodzie
W środę minął termin, w którym absolwenci gimnazjów mogli decydować, w jakiej szkole chcą kontynuować naukę. Mogli wybrać trzy placówki, a w nich dowolną liczbę klas. Na stronie internetowej przygotowanej przez Urząd Miasta na bieżąco pojawiały się informacje, które z nich cieszą się największym powodzeniem, a gdzie wciąż są wolne miejsca. W trakcie rekrutacji gimnazjaliści mogli też zmienić zdanie. Chętnie korzystali z tej możliwości uczniowie, którzy uzyskali lepsze wyniki egzaminów gimnazjalnych, niż się spodziewali i postanowili ubiegać się o miejsce w bardziej renomowanej placówce.
Podobnie jak w poprzednich latach najwięcej trzecioklasistów chce się od września uczyć w liceach ogólnokształcących. - Wybrałem klasę o profilu ścisłym w LO V - opowiada Tomek z Gimnazjum nr 5. - W tym roku egzamin gimnazjalny nie był trudny, dostałem sporo punktów, dlatego podchodzę do rekrutacji bez zbędnych nerwów.
Ze skompletowaniem uczniów nie powinny mieć problemu LO I, LO II, LO III, LO V, LO VI, LO VII. Uczniowie mogą wybierać z bogatej oferty przygotowanej przez placówki. Są klasy dla osób zainteresowanych dziennikarstwem, studiami przyrodniczymi, medycyną, weterynarią, biotechnologią oraz ekologią i ochroną środowiska, psychologią. Poza lekcjami placówki proponują, np. pokazy doświadczalne z biologii w laboratoriach uczelni wyższych czy lekcje z języka obcego z native speakerem, czyli osobą urodzoną w kraju, gdzie mówi się w nauczanym języku.
Jednak nawet w placówkach cieszącym się powodzeniem można znaleźć klasy, do których nie ma zbyt wielu chętnych. Tak jest np. z klasą o kierunku śródziemnomorskim w I LO, skierowaną do uczniów zamierzających potem podjąć studia lingwistyczne i humanistyczne z filologii oraz kulturoznawstwa. Wiedza o kulturze ma być prowadzona w języku włoskim, a przedmiotami dodatkowymi do wyboru są greka i kultura antyczna oraz filozofia. Na razie chęć nauki w klasie zadeklarowało tylko 16 osób.
Niewielu gimnazjalistów zgłosiło się również do klas w VIII LO i IX LO. Do niektórych zgłosiły się zaledwie dwie osoby. Te placówki będą musiały czekać na nabór uzupełniający, aby utworzyć zaplanowaną liczbę oddziałów.
W komfortowej sytuacji jest Zespół Szkół Ekonomicznych przy ul. Bałtyckiej, które ma chętnych do wszystkich klas. Największym zainteresowaniem cieszy się klasy kształcące przyszłych techników hotelarstwa. Na 60 miejsc jest 113 kandydatów. Młodzi ludzie uczą się obsługi gościa hotelowego, techniki pracy biurowej, organizowania usług turystycznych i rekreacyjnych. - Myślę, że zainteresowanie klasą hotelarską jest związane z programem rozwoju turystyki na Warmii i Mazurach przyjętym przez Urząd Marszałkowski - mówi Stefan Procyk, dyrektor "ekonomika". - Młodzież gimnazjalna widzi swoje perspektywy w tym zawodzie.
Krystyna Dudzińska, dyrektor Urzędu Pracy w Olsztynie, studzi zapały przyszłych recepcjonistów i tłumaczy, że na razie w regionie nie ma wielkiego zapotrzebowania na pracowników w tej branży. - Być może to się zmieni, sieć hoteli będzie się rozwijać i będzie więcej ofert na stanowiska związane z turystyką - mówi. - Na razie najważniejsze, żeby mieć konkretny fach w ręku. Poszukiwane zawody to: cukiernik, sprzedawca, stolarz, malarz, pracownik ogólnobudowlany, mechanik, lakiernik samochodowy, psycholog, dietetyk.
Dyrektorka dodaje, że choć w Olsztynie mamy dużo zakładów fryzjerskich, to wciąż potrzeba kolejnych fryzjerów. - Tłumaczymy też uczniom, którzy wybierają liceum ogólnokształcące, aby potem studiować na kierunkach matematyka, fizyka, żeby zdawali na politechnikę. Najgorzej po studiach mają absolwenci kierunków humanistycznych. Ostrzegamy, że będą mieć problem ze znalezieniem pracy, że zasilą szeregi bezrobotnych.
Szkoły ogłoszą listę przyjętych 7 lipca.
Podobnie jak w poprzednich latach najwięcej trzecioklasistów chce się od września uczyć w liceach ogólnokształcących. - Wybrałem klasę o profilu ścisłym w LO V - opowiada Tomek z Gimnazjum nr 5. - W tym roku egzamin gimnazjalny nie był trudny, dostałem sporo punktów, dlatego podchodzę do rekrutacji bez zbędnych nerwów.
Ze skompletowaniem uczniów nie powinny mieć problemu LO I, LO II, LO III, LO V, LO VI, LO VII. Uczniowie mogą wybierać z bogatej oferty przygotowanej przez placówki. Są klasy dla osób zainteresowanych dziennikarstwem, studiami przyrodniczymi, medycyną, weterynarią, biotechnologią oraz ekologią i ochroną środowiska, psychologią. Poza lekcjami placówki proponują, np. pokazy doświadczalne z biologii w laboratoriach uczelni wyższych czy lekcje z języka obcego z native speakerem, czyli osobą urodzoną w kraju, gdzie mówi się w nauczanym języku.
Jednak nawet w placówkach cieszącym się powodzeniem można znaleźć klasy, do których nie ma zbyt wielu chętnych. Tak jest np. z klasą o kierunku śródziemnomorskim w I LO, skierowaną do uczniów zamierzających potem podjąć studia lingwistyczne i humanistyczne z filologii oraz kulturoznawstwa. Wiedza o kulturze ma być prowadzona w języku włoskim, a przedmiotami dodatkowymi do wyboru są greka i kultura antyczna oraz filozofia. Na razie chęć nauki w klasie zadeklarowało tylko 16 osób.
Niewielu gimnazjalistów zgłosiło się również do klas w VIII LO i IX LO. Do niektórych zgłosiły się zaledwie dwie osoby. Te placówki będą musiały czekać na nabór uzupełniający, aby utworzyć zaplanowaną liczbę oddziałów.
W komfortowej sytuacji jest Zespół Szkół Ekonomicznych przy ul. Bałtyckiej, które ma chętnych do wszystkich klas. Największym zainteresowaniem cieszy się klasy kształcące przyszłych techników hotelarstwa. Na 60 miejsc jest 113 kandydatów. Młodzi ludzie uczą się obsługi gościa hotelowego, techniki pracy biurowej, organizowania usług turystycznych i rekreacyjnych. - Myślę, że zainteresowanie klasą hotelarską jest związane z programem rozwoju turystyki na Warmii i Mazurach przyjętym przez Urząd Marszałkowski - mówi Stefan Procyk, dyrektor "ekonomika". - Młodzież gimnazjalna widzi swoje perspektywy w tym zawodzie.
Krystyna Dudzińska, dyrektor Urzędu Pracy w Olsztynie, studzi zapały przyszłych recepcjonistów i tłumaczy, że na razie w regionie nie ma wielkiego zapotrzebowania na pracowników w tej branży. - Być może to się zmieni, sieć hoteli będzie się rozwijać i będzie więcej ofert na stanowiska związane z turystyką - mówi. - Na razie najważniejsze, żeby mieć konkretny fach w ręku. Poszukiwane zawody to: cukiernik, sprzedawca, stolarz, malarz, pracownik ogólnobudowlany, mechanik, lakiernik samochodowy, psycholog, dietetyk.
Dyrektorka dodaje, że choć w Olsztynie mamy dużo zakładów fryzjerskich, to wciąż potrzeba kolejnych fryzjerów. - Tłumaczymy też uczniom, którzy wybierają liceum ogólnokształcące, aby potem studiować na kierunkach matematyka, fizyka, żeby zdawali na politechnikę. Najgorzej po studiach mają absolwenci kierunków humanistycznych. Ostrzegamy, że będą mieć problem ze znalezieniem pracy, że zasilą szeregi bezrobotnych.
Szkoły ogłoszą listę przyjętych 7 lipca.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Absolwenci gimnazjów chcą do hoteli. A pracy ni...
aleks652
04.11.10, 14:28
Jest praca tylko czasem trzeba się przeprowadzić, a to już nie każdemu pasuje. Recepcjonista to nie lakiernik samochodowy. Hotel do niego nie przyjedzie»
Najczęściej czytane24 htydzień


