Dotarli do gotyckiego muru, więc go zamurowali
28.05.2010
, aktualizacja: 28.05.2010 18:47
Mieszkaniec jednej z kamienic na Starym Mieście zauważył, że w piwnicach budynku robotnicy odkryli fragment zapewne średniowiecznego muru. Zaniepokoiło go jednak, jak obeszli się ze znaleziskiem.
Chodzi o zabytkowy budynek przy ul. Stare Miasto 26/27 - jeden z niewielu, który oparł się zniszczeniom wojennym i zbudowany został jeszcze w XIX w. W latach 50. poddany był renowacji.
Teraz w jego podziemiach ma powstać lokal usługowy. Najpierw robotnicy muszą jednak pogłębić piwnicę. - Byłem zaskoczony sposobem prowadzenia prac - mówi Jerzy Kubiak, mieszkaniec kamienicy. - Robotnicy dość beztrosko obchodzili się z budynkiem.
Podczas prac w piwnicy pracownicy dokopali się do fragmentów ceglanego łuku. Ich rozmiar wskazywał, że są to cegły gotyckie, tzw. palcówka. - Było to zapewne sklepienie, pamiętające jeszcze czasy średniowiecza - relacjonuje pan Jerzy. - Część cegieł wylądowała jednak na kupie gruzu. Zabrałem dwie na dowód, że coś takiego miało miejsce.
Co ciekawe, po kilku dniach ślad po sklepieniu zniknął. Najpierw zostało ono przykryte cementem, a potem zabudowane. - Boli mnie, że remonty prowadzone są bez szacunku dla zabytków - mówi lokator.
Żeby udokumentować to, co dzieje się w budynku, wykonał kilka zdjęć, na których rzeczywiście widać fragment ceglanego łuku, którego obecnie już nie zobaczymy, bo został zakryty.
Sprawą zainteresował się miejski konserwator zabytków. - Wydamy nakaz wstrzymania robót i przeprowadzenia w tym miejscu badań archeologicznych - mówi Paulina Żukowska z biura MKZ. - Fotografie są wystarczającą podstawą do zbadania tego miejsca. Właściciel lokalu miał zezwolenie na prowadzenie robót, jednak w razie znalezienia reliktów przeszłości, powinien natychmiast to zgłosić. A tak się nie stało.
Na miejscu był już archeolog z wojewódzkiego urzędu ochrony zabytków. Teraz właściciel będzie musiał zrobić dokumentację tego, co znajduje się w piwnicy. Nie obejdzie się prawdopodobnie bez rozkuwania ściany.
Marek Gutkowski, właściciel, zapowiada, że dostosuje się do decyzji konserwatora zabytków. - Zrobię wszystko, co każą urzędnicy - mówi.
To, że w podziemiach kamienicy natrafiono na fragmenty być może średniowiecznych piwnic, nie jest jednak niczym niezwykłym, bo wiele budynków Starego Miasta powstawało na istniejących fundamentach. Są przypadki, że właściciele odrestaurowali takie wnętrza i wykorzystują je jako atrakcyjne powierzchnie lokali gastronomicznych.
Lokator z ul. Stare Miasto ma tymczasem obawy co do stabilności budynku. - Od kiedy zaczęto drążyć piwnicę, na ścianach pojawiły się pęknięcia, m.in. na niedawno wyremontowanej klatce schodowej - mówi Jerzy Kubiak. Tę sprawę zgłosił już do służb budowlanych.
Teraz w jego podziemiach ma powstać lokal usługowy. Najpierw robotnicy muszą jednak pogłębić piwnicę. - Byłem zaskoczony sposobem prowadzenia prac - mówi Jerzy Kubiak, mieszkaniec kamienicy. - Robotnicy dość beztrosko obchodzili się z budynkiem.
Podczas prac w piwnicy pracownicy dokopali się do fragmentów ceglanego łuku. Ich rozmiar wskazywał, że są to cegły gotyckie, tzw. palcówka. - Było to zapewne sklepienie, pamiętające jeszcze czasy średniowiecza - relacjonuje pan Jerzy. - Część cegieł wylądowała jednak na kupie gruzu. Zabrałem dwie na dowód, że coś takiego miało miejsce.
Co ciekawe, po kilku dniach ślad po sklepieniu zniknął. Najpierw zostało ono przykryte cementem, a potem zabudowane. - Boli mnie, że remonty prowadzone są bez szacunku dla zabytków - mówi lokator.
Żeby udokumentować to, co dzieje się w budynku, wykonał kilka zdjęć, na których rzeczywiście widać fragment ceglanego łuku, którego obecnie już nie zobaczymy, bo został zakryty.
Sprawą zainteresował się miejski konserwator zabytków. - Wydamy nakaz wstrzymania robót i przeprowadzenia w tym miejscu badań archeologicznych - mówi Paulina Żukowska z biura MKZ. - Fotografie są wystarczającą podstawą do zbadania tego miejsca. Właściciel lokalu miał zezwolenie na prowadzenie robót, jednak w razie znalezienia reliktów przeszłości, powinien natychmiast to zgłosić. A tak się nie stało.
Na miejscu był już archeolog z wojewódzkiego urzędu ochrony zabytków. Teraz właściciel będzie musiał zrobić dokumentację tego, co znajduje się w piwnicy. Nie obejdzie się prawdopodobnie bez rozkuwania ściany.
Marek Gutkowski, właściciel, zapowiada, że dostosuje się do decyzji konserwatora zabytków. - Zrobię wszystko, co każą urzędnicy - mówi.
To, że w podziemiach kamienicy natrafiono na fragmenty być może średniowiecznych piwnic, nie jest jednak niczym niezwykłym, bo wiele budynków Starego Miasta powstawało na istniejących fundamentach. Są przypadki, że właściciele odrestaurowali takie wnętrza i wykorzystują je jako atrakcyjne powierzchnie lokali gastronomicznych.
Lokator z ul. Stare Miasto ma tymczasem obawy co do stabilności budynku. - Od kiedy zaczęto drążyć piwnicę, na ścianach pojawiły się pęknięcia, m.in. na niedawno wyremontowanej klatce schodowej - mówi Jerzy Kubiak. Tę sprawę zgłosił już do służb budowlanych.
- 24 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Dotarli do gotyckiego muru, więc go zamurowali
a_qq
29.05.10, 00:11
ku%wa, przez cały artykuł się zastanawiam, gdzie jest to Stare Miasto, żeby na końcu zobaczyć petitem Gazeta Wyborcza Olsztyn. »
-
Ja sie odniose do meritum sprawy
abalys
29.05.10, 07:06
konserwatorzy czasami nie różnią od fanatyków ekologicznych, rany cegła,niesamowite, wstrzymać wszystko bo znaleźliśmy cegłę.Takich cegieł jest mnóstwo i te kilka nic nie wniosą do historii »
-
Dotarli do gotyckiego muru, więc go zamurowali
politol59
29.05.10, 17:53
Słusznie, bo co mają prawdziwi ... z "niemieckim g..." się cackać. »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć