Ulica Kaczyńskich w Olsztynie? Może za pięć lat

Grzegorz Szydłowski
14.05.2010 , aktualizacja: 14.05.2010 19:06
A A A Drukuj
Ofiarom katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem zostanie poświęcone rondo w Olsztynie. Na ulicę ku czci pary prezydenckiej, która zginęła w tym samym wypadku, trzeba będzie poczekać może nawet kilka lat.
Rondo u zbiegu ul. Bałtyckiej, Leśnej, Artyleryjskiej i Schumana.
Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Rondo u zbiegu ul. Bałtyckiej, Leśnej, Artyleryjskiej i Schumana.
Radni na kolegium rady miasta w piątek ustalili program majowej sesji rady miasta. Jednym z punktów ma być dyskusja o tym, jak uczcić ofiary katastrofy lotniczej z 10 kwietnia, w której zginęło 96 osób, w tym Lech i Maria Kaczyńscy, parlamentarzyści oraz dostojnicy kościelni. Decyzja w tej sprawie jest odkładana od miesiąca. Przypomnijmy, że trzy dni po tragedii olsztyńscy radni Prawa i Sprawiedliwości złożyli propozycję uczczenia pary prezydenckiej. Imię Marii i Lecha Kaczyńskich miał nosić budowany właśnie odcinek ul. Artyleryjskiej. Uchwała rady miasta w tej sprawie miała być głosowana na sesji pod koniec kwietnia, ale pojawiły się głosy - z różnych stron, nawet zwolenników PiS-u - by nie robić tego w pośpiechu i poczekać aż opadną emocje. Radni PO przekonywali, że pamięć należy się wszystkim ofiarom katastrofy i trzeba je lepiej uczcić niż nazwą ulicy. W tym samym czasie metropolita warmiński abp Wojciech Ziemba poprosił władze Olsztyna, by uhonorować biskupa polowego Tadeusza Płoskiego, pochodzącego z Lidzbarka Warmińskiego, który zginął w tej samej katastrofie.

Po ponad miesiącu od wypadku pod Smoleńskiem sprawa ul. Kaczyńskich nie jest już taka pewna. I to z dwóch powodów. Radny PO Łukasz Łukaszewski zaproponował, by w sprawie uczczenia byłego prezydenta wstrzymać się z podjęciem decyzji. - Powinniśmy wziąć przykład z rozwiązań przyjętych w Warszawie. Tam od śmierci zgłoszonego patrona do upamiętnienia musi upłynąć pięć lat - mówi radny.

Ale jest jeszcze drugi powód, którego nikt dotychczas nie brał pod uwagę. - Zostaliśmy poinformowani, że zmiana nazwy budowanego odcinka ul. Artyleryjskiej na ul. Marii i Lecha Kaczyńskich jest niemożliwa, bo grozi to cofnięciem unijnych dotacji przyznanych na tę inwestycję - mówi zaskoczony radny Grzegorz Smoliński, przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości w radzie miasta i dodaje, że w przyszłym tygodniu zorganizuje spotkanie radnych PiS, by omówić tę sprawę. - Na pewno nie będziemy się upierać przy swoim pomyśle, jeżeli faktycznie zagrozi to finansowaniu tej inwestycji. Ale z drugiej strony, w projekcie uchwały w sprawie nadania ulicy imienia można zaznaczyć, że zmiana nazwy zostanie dokonana po jej zakończeniu i rozliczeniu - proponuje Smoliński. - Teraz nawet trudno mi wskazać alternatywną lokalizację dla ul. Kaczyńskich.

Prezydent Piotr Grzymowicz powołuje się w tej sprawie na stanowisko Centrum Unijnych Projektów Transportowych, działającego przy ministrze transportu. To ta instytucja rekomendowała olsztyński projekt przebudowy ul. Artyleryjskiej do sfinansowania z unijnego programu Infrastruktura i Środowisko. - Zapytaliśmy CUPT, czy można teraz zmienić nazwę realizowanego zadania. Wydział prawny Centrum stwierdził, że mogą być z tego poważne problemy. Skoro może pojawić się choć niewielkie prawdopodobieństwo zagrożenia dla finansowania przebudowy ul. Artyleryjskiej, ja nie będę ryzykował - zapowiada prezydent. - Zgodnie z wymogami Unii Europejskiej każda finansowana przez nią inwestycja ma służyć użytkownikom przez pięć lat bez żadnych zmian.

Radni nie mają za to wątpliwości, by rondo przy dworcu zachodnim poświęcić wszystkim ofiarom kwietniowej katastrofy, a imieniem bp. Płoskiego, o czym pisaliśmy w piątek, nazwać ulicę powstającą właśnie na Jarotach - przedłużenie ul. Sikorskiego. Dlaczego w przypadku biskupa radni nie widzą konieczności czekania pięć lat jak w przypadku prezydenckiej pary? - Z biskupem są same pozytywne skojarzenia - tłumaczy Łukaszewski.

Podziel się

  • 21 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Ulica Kaczyńskich w Olsztynie? Może za pięć lat hazudo 14.05.10, 19:22

    Dobre i tyle. O pomyśle warszawskim pisałem już na forum parę razy. A co do nazwania przedłużenia alei Sikorskiego ulicą Płoskiego, to będziemy mieli nieoficjalną Trasę Ofiar Katastrof »