Starosta: Ludzie boją się zakazu wstępu do lasu
07.05.2010
, aktualizacja: 07.05.2010 19:04
Nie mamy konkretnych informacji, jakie korzyści, oczywiście poza ekologicznymi, przyniesie mieszkającym tu ludziom utworzenie Mazurskiego Parku Narodowego - mówi Andrzej Nowicki, starosta piski.
ZOBACZ TAKŻE
- Możesz pomóc w stworzeniu parku narodowego na Mazurach (23-08-10, 18:29)
- Minister środowiska obiecuje: Mazury tuż po Białowieży (11-06-10, 18:59)
- Szef Stowarzyszenia Sadyba: Wojewoda nie ma racji (04-06-10, 16:34)
- Poseł Cichoń ma pomysł na Mazurski Park Narodowy (28-05-10, 18:59)
- Wojewoda: Najpierw infrastruktura potem park narodowy (21-05-10, 19:34)
- Społecznicy ochronili aleje drzew. A co z jeziorami? (14-05-10, 18:45)
- Pat w sprawie parku narodowego nie tylko na Mazurach (23-04-10, 19:11)
- O parku narodowym na Mazurach trzeba zacząć krzyczeć (26-03-10, 18:16)
- Apel do rządu: lepiej chrońmy Mazury (04-08-09, 20:30)
SERWISY
O swoich wątpliwościach opowiada Andrzej Nowicki, starosta piski
Magdalena Spiczak-Brzezińska: Część powiatu piskiego miałaby wejść w skład Mazurskiego Parku Narodowego. Jednak samorządowcy, wśród nich pan, nie chcą, by na ich terenie powstał dodatkowo chroniony obszar. Dlaczego?
Andrzej Nowicki : Obawiam się, że wszystkie obostrzenia, jakie się wiążą z parkiem, zahamują rozwój tego terenu. Na pewno trudniej będzie budować np. infrastrukturę turystyczną.
Ale doświadczenia z innych miejsc, w których są parki narodowe, mówią, że nastąpił tam rozwój turystyki.
To wcale nie jest takie oczywiste. Oglądałem wiele materiałów telewizyjnych, choćby z Wigierskiego Parku Narodowego i ludzie żyjący w otulinie wcale nie są zadowoleni z tego powodu.
A co na to mieszkańcy pana powiatu?
Wielu boi się, że będzie zakaz wstępu do lasu, że będzie można poruszać się tylko po wyznaczonych trasach, a jak ktoś zejdzie metr w prawo czy w lewo, to dostanie karę. A przecież przyjeżdżają tu na grzybobranie ludzie z całej Polski.
I co pan im odpowiada?
Podzielam ich obawy.
Czego jeszcze się pan boi?
Że nikt nie weźmie pod uwagę interesów mieszkańców i inwestorów. Nie można doprowadzić do tego, że będziemy jeszcze bardziej wykluczeni. Bezrobocie w powiecie piskim wynosi już 30 proc., to skutek m.in. upadku przemysłu drzewnego.
Ale Mazury są terenem z wyjątkowo cenną przyrodą. Trzeba je chronić.
Jest tu już kilka form ochrony, które do tego czasu spełniały swoje zadania. To Natura 2000, rezerwaty, Leśne Kompleksy Promocyjne, no i Lasy Państwowe. Najlepszym dowodem że to działa, jest choćby zwiększająca się powierzchnia obszarów leśnych. Leśnicy wycinają drzewa, ale sadzą też nowe.
W tym akurat nie ma nic dziwnego - gdyby wycięli wszystkie, straciliby pracę. Czy ktoś z samorządowcami rozmawiał na temat parku narodowego, próbował rozwiać obawy?
Praktycznie nie było takich spotkań, a na pewno by się przydały. Rozumiem, że o wyjątkową przyrodę mazurską trzeba dbać, ale czy konieczny do tego jest park narodowy? No i czemu sami mamy ponosić wszystkie koszty, jeśli to dobro wspólne.
Apel "Gazety"
Latem zaczęliśmy akcję starań o powołanie Mazurskiego Parku Narodowego. Pod listem otwartym do premiera i ministra środowiska opublikowanym w "Gazecie Wyborczej" i "Tygodniku Powszechnym" podpisali się znani artyści, pisarze, naukowcy. Apel do rządu można podpisać na stronie internetowej www.olsztyn.gazeta.pl.
Magdalena Spiczak-Brzezińska: Część powiatu piskiego miałaby wejść w skład Mazurskiego Parku Narodowego. Jednak samorządowcy, wśród nich pan, nie chcą, by na ich terenie powstał dodatkowo chroniony obszar. Dlaczego?
Andrzej Nowicki : Obawiam się, że wszystkie obostrzenia, jakie się wiążą z parkiem, zahamują rozwój tego terenu. Na pewno trudniej będzie budować np. infrastrukturę turystyczną.
Ale doświadczenia z innych miejsc, w których są parki narodowe, mówią, że nastąpił tam rozwój turystyki.
To wcale nie jest takie oczywiste. Oglądałem wiele materiałów telewizyjnych, choćby z Wigierskiego Parku Narodowego i ludzie żyjący w otulinie wcale nie są zadowoleni z tego powodu.
A co na to mieszkańcy pana powiatu?
Wielu boi się, że będzie zakaz wstępu do lasu, że będzie można poruszać się tylko po wyznaczonych trasach, a jak ktoś zejdzie metr w prawo czy w lewo, to dostanie karę. A przecież przyjeżdżają tu na grzybobranie ludzie z całej Polski.
I co pan im odpowiada?
Podzielam ich obawy.
Czego jeszcze się pan boi?
Że nikt nie weźmie pod uwagę interesów mieszkańców i inwestorów. Nie można doprowadzić do tego, że będziemy jeszcze bardziej wykluczeni. Bezrobocie w powiecie piskim wynosi już 30 proc., to skutek m.in. upadku przemysłu drzewnego.
Ale Mazury są terenem z wyjątkowo cenną przyrodą. Trzeba je chronić.
Jest tu już kilka form ochrony, które do tego czasu spełniały swoje zadania. To Natura 2000, rezerwaty, Leśne Kompleksy Promocyjne, no i Lasy Państwowe. Najlepszym dowodem że to działa, jest choćby zwiększająca się powierzchnia obszarów leśnych. Leśnicy wycinają drzewa, ale sadzą też nowe.
W tym akurat nie ma nic dziwnego - gdyby wycięli wszystkie, straciliby pracę. Czy ktoś z samorządowcami rozmawiał na temat parku narodowego, próbował rozwiać obawy?
Praktycznie nie było takich spotkań, a na pewno by się przydały. Rozumiem, że o wyjątkową przyrodę mazurską trzeba dbać, ale czy konieczny do tego jest park narodowy? No i czemu sami mamy ponosić wszystkie koszty, jeśli to dobro wspólne.
Apel "Gazety"
Latem zaczęliśmy akcję starań o powołanie Mazurskiego Parku Narodowego. Pod listem otwartym do premiera i ministra środowiska opublikowanym w "Gazecie Wyborczej" i "Tygodniku Powszechnym" podpisali się znani artyści, pisarze, naukowcy. Apel do rządu można podpisać na stronie internetowej www.olsztyn.gazeta.pl.
- 11 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...




