Pies do pana: Nie rób wstydu. Posprzątaj po mnie!
07.05.2010
, aktualizacja: 07.05.2010 19:02
Od kilku dni zachęcamy olsztynian, aby odbierali bezpłatne zestawy higieniczne do sprzątania po psach, które ufundował Urząd Miasta.
ZOBACZ TAKŻE
- Kłopot wyłonił się spod śniegu. Kto sprzątnie po psach (10-01-11, 17:30)
- Nie sprzątasz po swoim psie? Spodziewaj się mandatu (13-01-11, 13:20)
- Akcja Urzędu Miasta i "Gazety". W czym przeszkadza kupa (06-05-10, 18:13)
- Akcja ratusza i "Gazety": Posprzątaj po swoim psie (04-05-10, 17:29)
- Metody na psie odchody. Wybierz, która jest najlepsza (15-03-10, 19:17)
Dlaczego? Bo mieszkańcy mają dość trawników kryjących nieprzyjemne niespodzianki, placów zabaw i piaskownic z psimi kupami. Chcemy przy tym podkreślić, że nie jesteśmy przeciwnikami ani wrogami czworonogów. To jedne z najbardziej przyjaznych stworzeń na świecie. Nikomu nie odmawiamy też prawa do posiadania takiego przyjaciela.
Co więcej, właściciele psiaków, którzy nie sprzątają po nich nieczystości, powinni sami się zastanowić, czy przypadkiem nie krzywdzą swoich ulubieńców. Często bowiem bywa tak, że ludzie, którzy raz i drugi wdepnęli pod swoim domem w kupę i nie wiedzą kogo za to winić i zaczynają żywić niechęć do wszystkich czworonogów w okolicy. A czy kochający właściciele chcą skazywać swoich ulubieńców na złowrogie spojrzenia ludzi? Warto sobie wyobrazić, jak czuje się psiak, który dotąd był uwielbiany przez sąsiadów, głaskany przez dzieciaki, potajemnie dokarmiany przez starsze kobiety czy wychwalany za swą mądrość.
Nagle ta sympatia znika. Wszystko przez to, że zwierzak kilkakrotnie załatwił swoje potrzeby pod czyimś balkonem, na trawniku czy na placu zabaw, na który zaprowadził go nieodpowiedzialny pan. W dodatku właściciel nie poczuł się w obowiązku, aby po nim posprzątać. A w pozostawioną kupę wdepnął biegacz, czy dziecko grające w piłkę. Sąsiedzi zwracają uwagę, proszą, aby więcej taka sytuacja więcej się nie powtórzyła. Właściciel nie reaguje: - A niby dlaczego mam zbierać kupy? Komu przeszkadzają? Przecież to nie plastik, który szkodzi środowisku. Wprost przeciwnie. Co mi mogą zrobić? - pyta. Tylko pies jest coraz bardziej zdziwiony. Dzieciaki już do niego nie przybiegają, nie chcą się z nim bawić, rzucać mu patyków. Sąsiedzi go nie głaszczą, nie chcą oglądać jego sztuczek, nie przystają, żeby porozmawiać z jego panem. Kiedy psiak do nich podbiega, odpychają go jak natręta. - Co się stało? - myśli pewnie zwierzak. - Czemu nikt już mnie nie lubi? Czy zostanę już tylko ze swoim panem? Czy nikt inny już się do mnie nie odezwie?
Nie chcesz, żeby twój pies stał się wrogiem sąsiadów? To nie wymaga wielkiego wysiłku: nie wstydź się, sprzątaj po nim.
Konkurs
Ogłaszamy zabawę na hasło zachęcające olsztynian do sprzątania po swoich pupilach. Wspólnie przekonajmy właścicieli czworonogów, aby dbali nie tylko o swoich ulubieńców, ale także o porządki na trawnikach. Propozycje przysyłajcie na adres: redakcja@olsztyn.agora.pl. Najciekawsze nagrodzimy płytami z DVD z kolekcji "Gazety". Gadżety z popartowym wizerunkiem Kopernika przygotował dla autorów najlepszych propozycji również Urząd Miasta.
Co więcej, właściciele psiaków, którzy nie sprzątają po nich nieczystości, powinni sami się zastanowić, czy przypadkiem nie krzywdzą swoich ulubieńców. Często bowiem bywa tak, że ludzie, którzy raz i drugi wdepnęli pod swoim domem w kupę i nie wiedzą kogo za to winić i zaczynają żywić niechęć do wszystkich czworonogów w okolicy. A czy kochający właściciele chcą skazywać swoich ulubieńców na złowrogie spojrzenia ludzi? Warto sobie wyobrazić, jak czuje się psiak, który dotąd był uwielbiany przez sąsiadów, głaskany przez dzieciaki, potajemnie dokarmiany przez starsze kobiety czy wychwalany za swą mądrość.
Nagle ta sympatia znika. Wszystko przez to, że zwierzak kilkakrotnie załatwił swoje potrzeby pod czyimś balkonem, na trawniku czy na placu zabaw, na który zaprowadził go nieodpowiedzialny pan. W dodatku właściciel nie poczuł się w obowiązku, aby po nim posprzątać. A w pozostawioną kupę wdepnął biegacz, czy dziecko grające w piłkę. Sąsiedzi zwracają uwagę, proszą, aby więcej taka sytuacja więcej się nie powtórzyła. Właściciel nie reaguje: - A niby dlaczego mam zbierać kupy? Komu przeszkadzają? Przecież to nie plastik, który szkodzi środowisku. Wprost przeciwnie. Co mi mogą zrobić? - pyta. Tylko pies jest coraz bardziej zdziwiony. Dzieciaki już do niego nie przybiegają, nie chcą się z nim bawić, rzucać mu patyków. Sąsiedzi go nie głaszczą, nie chcą oglądać jego sztuczek, nie przystają, żeby porozmawiać z jego panem. Kiedy psiak do nich podbiega, odpychają go jak natręta. - Co się stało? - myśli pewnie zwierzak. - Czemu nikt już mnie nie lubi? Czy zostanę już tylko ze swoim panem? Czy nikt inny już się do mnie nie odezwie?
Nie chcesz, żeby twój pies stał się wrogiem sąsiadów? To nie wymaga wielkiego wysiłku: nie wstydź się, sprzątaj po nim.
Konkurs
Ogłaszamy zabawę na hasło zachęcające olsztynian do sprzątania po swoich pupilach. Wspólnie przekonajmy właścicieli czworonogów, aby dbali nie tylko o swoich ulubieńców, ale także o porządki na trawnikach. Propozycje przysyłajcie na adres: redakcja@olsztyn.agora.pl. Najciekawsze nagrodzimy płytami z DVD z kolekcji "Gazety". Gadżety z popartowym wizerunkiem Kopernika przygotował dla autorów najlepszych propozycji również Urząd Miasta.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




