Zamieszanie z dotacjami dla niepublicznych przedszkoli

Marta Bełza
03.05.2010 , aktualizacja: 04.05.2010 12:41
A A A Drukuj
Po protestach szefów niepublicznych przedszkoli ratusz wycofał się z przesunięcia wypłaty pieniędzy z początku miesiąca na koniec. Dyrektorzy niepublicznych przedszkoli wciąż jednak obawiają się zmian. - Jeśli nastąpią, możemy m.in. mieć kłopoty z terminową wypłatą pensji - alarmują
Przedszkolakom ze Skrzat i innym niepublicznych placówek na razie nic nie grozi
Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Przedszkolakom ze Skrzat i innym niepublicznych placówek na razie nic nie grozi
Urząd Miasta wypłaca niepublicznym przedszkolom na każdego podopiecznego 75 proc. dotacji, którą otrzymują publiczne placówki. Przepisy ministerialne nie określają dokładnie, kiedy powinny być wypłacane. Dotychczas był to początek miesiąca. W lutym otrzymali jednak informację, że od kwietnia wypłaty zostaną przesunięte na jego koniec.

- Uważam pomysł, żeby przesunąć termin wypłat, za niefortunny - mówi Mirosław Obarski, reprezentujący niepubliczne przedszkole "Skrzaty". - To negatywnie wpływa na płynność finansową tych placówek. Dotacje z miasta stanowią dużą część budżetu placówek usługowych, jakimi są przedszkola. Właściciele muszą szybko znaleźć brakujące środki. Żeby przygotować się do podobnej zmiany, potrzeba co najmniej roku, a nie dwóch miesięcy.

Jakie skutki może mieć przesunięcie terminu wypłat dotacji? Przedszkola mogą np. mieć problem z wypłatą pensji pracownikom w terminie. Żeby wywiązać się ze zobowiązań wobec nich, musieliby liczyć na życzliwość innych kontrahentów i na to, że zgodzą się poczekać na swoje pieniądze dłużej niż dotychczas. Jednak negocjacje nie są niemożliwe w przypadku opłat za prąd czy gaz. Osoby prowadzące niepubliczne placówki tłumaczą, że aby przygotować się do takiej zmiany i nie odczuć jej negatywnych skutków, potrzebują czasu na zgromadzenie oszczędności albo wypracowanie zasad kredytowania należności wobec innych podmiotów. - To jest działanie na naszą niekorzyść - dodaje jeden z dyrektorów. - Mam nadzieję, że nie dojdzie do realizacji tych planów. Przecież my zapewniamy miastu miejsca dla dzieci, które nie dostały się do publicznych placówek.

W kwietniu pieniądze wpłynęły na konta przedszkoli podobnie jak w poprzednich latach na początku miesiąca. Dyrektorzy zastanawiają się, jak będzie w maju i w kolejnych okresach. - Podobno miasto wycofuje się z tych planów i mam nadzieję, że tak rzeczywiście będzie - komentuje Mirosław Obarski.

Zapytałam w ratuszu, dlaczego urzędnicy postanowili zmienić obowiązujące od lat zasady wypłat. Aneta Szpaderska, rzeczniczka magistratu, tłumaczy, że zmiana terminu była "jedną z propozycji racjonalizacji wydatków budżetowych". Informuje też, że po zasięgnięciu opinii osób zajmujących się oświatą zrezygnowano z tego pomysłu. - Prezydent zdecydował o przekazywaniu środków dotacji dla przedszkoli prowadzonych przez podmioty inne niż miasto Olsztyn w terminach zwyczajowo obowiązujących w poprzednich latach - wyjaśnia. - W kwietniu dotacje dla przedszkoli prowadzonych przez podmioty inne niż miasto Olsztyn przekazane zostały po złożeniu przez osoby prowadzące te placówki sprawozdań z wykorzystania dotacji za okres styczeń-marzec, czyli według zasad obowiązujących dotychczas.

Rzeczniczka dodaje, że Urząd Miasta będzie monitorował to zagadnienie "w celu przyjęcia optymalnych rozwiązań, z jednej strony korzystnych dla racjonalnego gospodarowania środkami publicznymi, a z drugiej strony zapewniających płynność obsługi finansowej realizowanych statutowych zadań edukacyjnych jednostek, których nie prowadzi miasto Olsztyn".

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów