Zamieszanie z dotacjami dla niepublicznych przedszkoli
03.05.2010
, aktualizacja: 04.05.2010 12:41
Po protestach szefów niepublicznych przedszkoli ratusz wycofał się z przesunięcia wypłaty pieniędzy z początku miesiąca na koniec. Dyrektorzy niepublicznych przedszkoli wciąż jednak obawiają się zmian. - Jeśli nastąpią, możemy m.in. mieć kłopoty z terminową wypłatą pensji - alarmują
ZOBACZ TAKŻE
- "Pierwszeństwo w przyjęciu do przedszkola mają 5-latki" (26-04-10, 18:44)
- Rodzice nie chcą płacić więcej za przedszkola (31-03-10, 18:59)
- Zmiany w opłatach za przedszkole: im dłużej, tym drożej (19-11-09, 19:23)
Urząd Miasta wypłaca niepublicznym przedszkolom na każdego podopiecznego 75 proc. dotacji, którą otrzymują publiczne placówki. Przepisy ministerialne nie określają dokładnie, kiedy powinny być wypłacane. Dotychczas był to początek miesiąca. W lutym otrzymali jednak informację, że od kwietnia wypłaty zostaną przesunięte na jego koniec.
- Uważam pomysł, żeby przesunąć termin wypłat, za niefortunny - mówi Mirosław Obarski, reprezentujący niepubliczne przedszkole "Skrzaty". - To negatywnie wpływa na płynność finansową tych placówek. Dotacje z miasta stanowią dużą część budżetu placówek usługowych, jakimi są przedszkola. Właściciele muszą szybko znaleźć brakujące środki. Żeby przygotować się do podobnej zmiany, potrzeba co najmniej roku, a nie dwóch miesięcy.
Jakie skutki może mieć przesunięcie terminu wypłat dotacji? Przedszkola mogą np. mieć problem z wypłatą pensji pracownikom w terminie. Żeby wywiązać się ze zobowiązań wobec nich, musieliby liczyć na życzliwość innych kontrahentów i na to, że zgodzą się poczekać na swoje pieniądze dłużej niż dotychczas. Jednak negocjacje nie są niemożliwe w przypadku opłat za prąd czy gaz. Osoby prowadzące niepubliczne placówki tłumaczą, że aby przygotować się do takiej zmiany i nie odczuć jej negatywnych skutków, potrzebują czasu na zgromadzenie oszczędności albo wypracowanie zasad kredytowania należności wobec innych podmiotów. - To jest działanie na naszą niekorzyść - dodaje jeden z dyrektorów. - Mam nadzieję, że nie dojdzie do realizacji tych planów. Przecież my zapewniamy miastu miejsca dla dzieci, które nie dostały się do publicznych placówek.
W kwietniu pieniądze wpłynęły na konta przedszkoli podobnie jak w poprzednich latach na początku miesiąca. Dyrektorzy zastanawiają się, jak będzie w maju i w kolejnych okresach. - Podobno miasto wycofuje się z tych planów i mam nadzieję, że tak rzeczywiście będzie - komentuje Mirosław Obarski.
Zapytałam w ratuszu, dlaczego urzędnicy postanowili zmienić obowiązujące od lat zasady wypłat. Aneta Szpaderska, rzeczniczka magistratu, tłumaczy, że zmiana terminu była "jedną z propozycji racjonalizacji wydatków budżetowych". Informuje też, że po zasięgnięciu opinii osób zajmujących się oświatą zrezygnowano z tego pomysłu. - Prezydent zdecydował o przekazywaniu środków dotacji dla przedszkoli prowadzonych przez podmioty inne niż miasto Olsztyn w terminach zwyczajowo obowiązujących w poprzednich latach - wyjaśnia. - W kwietniu dotacje dla przedszkoli prowadzonych przez podmioty inne niż miasto Olsztyn przekazane zostały po złożeniu przez osoby prowadzące te placówki sprawozdań z wykorzystania dotacji za okres styczeń-marzec, czyli według zasad obowiązujących dotychczas.
Rzeczniczka dodaje, że Urząd Miasta będzie monitorował to zagadnienie "w celu przyjęcia optymalnych rozwiązań, z jednej strony korzystnych dla racjonalnego gospodarowania środkami publicznymi, a z drugiej strony zapewniających płynność obsługi finansowej realizowanych statutowych zadań edukacyjnych jednostek, których nie prowadzi miasto Olsztyn".
- Uważam pomysł, żeby przesunąć termin wypłat, za niefortunny - mówi Mirosław Obarski, reprezentujący niepubliczne przedszkole "Skrzaty". - To negatywnie wpływa na płynność finansową tych placówek. Dotacje z miasta stanowią dużą część budżetu placówek usługowych, jakimi są przedszkola. Właściciele muszą szybko znaleźć brakujące środki. Żeby przygotować się do podobnej zmiany, potrzeba co najmniej roku, a nie dwóch miesięcy.
Jakie skutki może mieć przesunięcie terminu wypłat dotacji? Przedszkola mogą np. mieć problem z wypłatą pensji pracownikom w terminie. Żeby wywiązać się ze zobowiązań wobec nich, musieliby liczyć na życzliwość innych kontrahentów i na to, że zgodzą się poczekać na swoje pieniądze dłużej niż dotychczas. Jednak negocjacje nie są niemożliwe w przypadku opłat za prąd czy gaz. Osoby prowadzące niepubliczne placówki tłumaczą, że aby przygotować się do takiej zmiany i nie odczuć jej negatywnych skutków, potrzebują czasu na zgromadzenie oszczędności albo wypracowanie zasad kredytowania należności wobec innych podmiotów. - To jest działanie na naszą niekorzyść - dodaje jeden z dyrektorów. - Mam nadzieję, że nie dojdzie do realizacji tych planów. Przecież my zapewniamy miastu miejsca dla dzieci, które nie dostały się do publicznych placówek.
W kwietniu pieniądze wpłynęły na konta przedszkoli podobnie jak w poprzednich latach na początku miesiąca. Dyrektorzy zastanawiają się, jak będzie w maju i w kolejnych okresach. - Podobno miasto wycofuje się z tych planów i mam nadzieję, że tak rzeczywiście będzie - komentuje Mirosław Obarski.
Zapytałam w ratuszu, dlaczego urzędnicy postanowili zmienić obowiązujące od lat zasady wypłat. Aneta Szpaderska, rzeczniczka magistratu, tłumaczy, że zmiana terminu była "jedną z propozycji racjonalizacji wydatków budżetowych". Informuje też, że po zasięgnięciu opinii osób zajmujących się oświatą zrezygnowano z tego pomysłu. - Prezydent zdecydował o przekazywaniu środków dotacji dla przedszkoli prowadzonych przez podmioty inne niż miasto Olsztyn w terminach zwyczajowo obowiązujących w poprzednich latach - wyjaśnia. - W kwietniu dotacje dla przedszkoli prowadzonych przez podmioty inne niż miasto Olsztyn przekazane zostały po złożeniu przez osoby prowadzące te placówki sprawozdań z wykorzystania dotacji za okres styczeń-marzec, czyli według zasad obowiązujących dotychczas.
Rzeczniczka dodaje, że Urząd Miasta będzie monitorował to zagadnienie "w celu przyjęcia optymalnych rozwiązań, z jednej strony korzystnych dla racjonalnego gospodarowania środkami publicznymi, a z drugiej strony zapewniających płynność obsługi finansowej realizowanych statutowych zadań edukacyjnych jednostek, których nie prowadzi miasto Olsztyn".
- 3 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...




