Jerzy Szmit: To nie były dla mnie anonimowe postacie
10.04.2010
, aktualizacja: 10.04.2010 15:07
- Wielu z nich było moimi przyjaciółmi - dodaje wiceprezydent Olsztyna.
ZOBACZ TAKŻE
- Czekamy na Wasze kondolencje, wspomnienia... (10-04-10, 15:51)
- O godz. 19 w katedrze msza św. w intencji ofiar (10-04-10, 14:41)
- Wydarzenia sportowe i kulturalne są odwoływane (10-04-10, 13:27)
- Jurka nie ma, spotkanie się odbędzie. Oddamy im hołd (10-04-10, 22:54)
- Katastrofa Tu-154. Prezydent Lech Kaczyński nie żyje (10-04-10, 11:54)
- "Ty masz żonę i dziecko, a ja mam swojego prezydenta" (10-04-10, 15:35)
- Olsztynianie w szoku po tragedii w Smoleńsku (10-04-10, 12:37)
W niedzielę o godz. 17 na placu Solidarności olsztyńskie Prawo i Sprawiedliwość organizuje spotkanie żałobne poświęcone ofiarom katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. - Zapraszamy wszystkich olsztynian, którzy chcą uczcić ich pamięć pod Pomnik Wolności Ojczyzny - dodaje Jerzy Szmit. - Tragedia jest ogromna. Ostatni raz podobne wydarzenie miało miejsce pięć lat temu, kiedy umierał papież. Jednak on gasł od dłuższego czasu, mogliśmy się spodziewać tego, co nastąpi.
I dodaje: - Tutaj tragedia była niespodziewana. Nagle zginęło ponad sto osób, które były w pełni sił, pełniły najważniejsze stanowiska państwowe, działały w polityce, duchowieństwie, w wojsku. To ogromna starta dla Polski, żal i smutek. Od jutra musimy się zastanowić co dalej, żeby Polska jak najmniej odczuła skutki tej niepowetowanej straty.
Jerzy Szmit znał osobiście wielu pasażerów z rozbitego samolotu. - Osoby, które zginęły w katastrofie to nie byli dla mnie anonimowi ludzie albo postacie, które znałem tylko z pierwszych stron gazet - mówi. - Wielu z nich było moimi przyjaciółmi, przez wiele lat współpracowaliśmy i działaliśmy na rzecz Polski. Miałem zaszczyt znać osobiście prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który był honorowym prezesem Prawa i Sprawiedliwości. Pracowałem z Przemysławem Gosiewskim, dobrze znałem Macieja Płażyńskiego. Miałem nadzieję, że będziemy współpracować jeszcze przez wiele lat. Trudno uwierzyć, że jeszcze w piątek, w Olsztynie, był wśród nas Aleksander Szczygło [szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego - red.].
I dodaje: - Tutaj tragedia była niespodziewana. Nagle zginęło ponad sto osób, które były w pełni sił, pełniły najważniejsze stanowiska państwowe, działały w polityce, duchowieństwie, w wojsku. To ogromna starta dla Polski, żal i smutek. Od jutra musimy się zastanowić co dalej, żeby Polska jak najmniej odczuła skutki tej niepowetowanej straty.
Jerzy Szmit znał osobiście wielu pasażerów z rozbitego samolotu. - Osoby, które zginęły w katastrofie to nie byli dla mnie anonimowi ludzie albo postacie, które znałem tylko z pierwszych stron gazet - mówi. - Wielu z nich było moimi przyjaciółmi, przez wiele lat współpracowaliśmy i działaliśmy na rzecz Polski. Miałem zaszczyt znać osobiście prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który był honorowym prezesem Prawa i Sprawiedliwości. Pracowałem z Przemysławem Gosiewskim, dobrze znałem Macieja Płażyńskiego. Miałem nadzieję, że będziemy współpracować jeszcze przez wiele lat. Trudno uwierzyć, że jeszcze w piątek, w Olsztynie, był wśród nas Aleksander Szczygło [szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego - red.].
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć