Jerzy Szmit: To nie były dla mnie anonimowe postacie

mart
10.04.2010 , aktualizacja: 10.04.2010 15:07
A A A Drukuj
- Wielu z nich było moimi przyjaciółmi - dodaje wiceprezydent Olsztyna.

Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
W niedzielę o godz. 17 na placu Solidarności olsztyńskie Prawo i Sprawiedliwość organizuje spotkanie żałobne poświęcone ofiarom katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. - Zapraszamy wszystkich olsztynian, którzy chcą uczcić ich pamięć pod Pomnik Wolności Ojczyzny - dodaje Jerzy Szmit. - Tragedia jest ogromna. Ostatni raz podobne wydarzenie miało miejsce pięć lat temu, kiedy umierał papież. Jednak on gasł od dłuższego czasu, mogliśmy się spodziewać tego, co nastąpi.

I dodaje: - Tutaj tragedia była niespodziewana. Nagle zginęło ponad sto osób, które były w pełni sił, pełniły najważniejsze stanowiska państwowe, działały w polityce, duchowieństwie, w wojsku. To ogromna starta dla Polski, żal i smutek. Od jutra musimy się zastanowić co dalej, żeby Polska jak najmniej odczuła skutki tej niepowetowanej straty.

Jerzy Szmit znał osobiście wielu pasażerów z rozbitego samolotu. - Osoby, które zginęły w katastrofie to nie byli dla mnie anonimowi ludzie albo postacie, które znałem tylko z pierwszych stron gazet - mówi. - Wielu z nich było moimi przyjaciółmi, przez wiele lat współpracowaliśmy i działaliśmy na rzecz Polski. Miałem zaszczyt znać osobiście prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który był honorowym prezesem Prawa i Sprawiedliwości. Pracowałem z Przemysławem Gosiewskim, dobrze znałem Macieja Płażyńskiego. Miałem nadzieję, że będziemy współpracować jeszcze przez wiele lat. Trudno uwierzyć, że jeszcze w piątek, w Olsztynie, był wśród nas Aleksander Szczygło [szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego - red.].

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy