Mieszkańcy Dajtek mają dość kierowców z Gronit
06.04.2010
, aktualizacja: 06.04.2010 19:35
Ludziom z Dajtek przeszkadza, że dziesiątki kierowców z Gronit każdego dnia dojeżdża do domów przez ich osiedle. - Urządzili sobie skrót leśną drogą pod naszymi oknami - mówią. Drogowcy: - Musimy wyważyć interesy obu grup.
ZOBACZ TAKŻE
- Jestem z Kurpi, więc jak się zawezmę, to nie odpuszczę (04-04-11, 20:40)
- Zakazy, zakazy... W Gronitach mamy te same prawa (08-04-10, 18:40)
- Osiedla domów jednorodzinnych nie chcą masztu, drogi.. (17-03-10, 18:42)
SONDAŻ
Gronity zlokalizowane są pomiędzy olsztyńskim osiedlem Dajtki a wsią Naterki. W ostatnich latach zaczęły się tak dynamicznie rozbudowywać, że uznawane są już prawie za dzielnicę podmiejską Olsztyna. Nic jednak dziwnego, że wiele osób postanowiło tam się osiedlić. W linii prostej odległość do centrum stolicy regionu wynosi stąd zaledwie 6 km.
Do wsi prowadzą dwie drogi. Pierwsza biegnie krajową "szesnastką", trzeba z niej skręcić w kierunku Kudyp. Po jej minięciu wjeżdżamy na dwukilometrową tzw. drogę techniczną, ułożoną z betonowych płyt. Alternatywą jest właśnie sporna trasa przez Dajtki. Ze starej ul. Sielskiej kierowcy skręcają w ul. Kłosową, skąd dojeżdżają do ul. Żniwnej, czyli drogi wylotowej na Gronity. - W ciągu dnia jeżdżą tędy dziesiątki, jeśli nie setki samochodów - przyznaje Zbigniew Gustek, wicedyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów.
Na coraz większy ruch zaczęli narzekać mieszkańcy Dajtek. Sprawa została poruszona na marcowym spotkaniu rady osiedla. "Postulowano, aby leśna droga z Dajtek do Gronit przestała funkcjonować jako główny dojazd mieszkańców tego coraz większego skupiska domów. Unoszący się kurz z posypanej żużlem nawierzchni zagraża zdrowiu spacerowiczów" - czytamy w protokole ze spotkania.
- Ulica Żniwna jest drogą znajdującą się na obrzeżach naszego osiedla - dodaje Anna Biedziuk z rady Dajtek. - A mimo to mamy wrażenie, że zrobiła się z niej droga publiczna.
Za zamknięciem drogi do Gronit lobbuje również radny Marian Zdunek, który sam mieszka na Dajtkach. Zaznacza jednak, że jego działania nie mają nic wspólnego z prywatą. - Moim celem nie jest również antagonizowanie mieszkańców Dajtek i Gronit - zapewnia.
Marian Zdunek mówi, że korzysta z każdej okazji, by przekonać groniczan do zamknięcia skrótu przez Dajtki. - Rozmawiam z nimi o tym podczas festynów czy na wspólnych ogniskach - mówi. - Nie chodzi nam bowiem o odcięcie się od sąsiadów.
Radny twierdzi, że ta sprawa może nawet połączyć mieszkańców Dajtek i Gronit. Szutrowy odcinek tej drogi jest bowiem w fatalnym stanie. Pełno tam dziur, błota i kolein. Samochody nie są w stanie jechać szybciej niż 20 km na godz. Pisaliśmy o tym pod koniec marca. Mieszkańcy Gronit we własnym zakresie starają się naprawić nawierzchnię. Ostatni czyn społeczny, w którym uczestniczyło ponad 20 osób, zorganizowali 24 marca.
- Zamknięcie drogi szutrowej przez Dajtki wymusi jazdę przez Kudypy, która także jest w nie najlepszym stanie. Ale to daje mieszkańcom argument w staraniach o pozyskanie środków na jej remont - twierdzi radny Zdunek.
Józef Grzeszczuk, sołtys Gronit twierdzi jednak, że zablokowanie ruchu przez Dajtki będzie katastrofą dla mieszkańców jego wsi. - Przede wszystkim trzeba naprawić stan nawierzchni tej drogi. Po głowie chodzi nam pomysł, by uczynić z niej trasę pielgrzymek, co pozwoliłoby na pozyskanie odpowiednich funduszy - mówi sołtys.
Zbigniew Gustek twierdzi, że nie ma technicznego problemu z wyłączeniem z ruchu drogi do Gronit, bo gmina Olsztyn jest właścicielem jednego z odcinków. - Ale decyzja w tej sprawie musi zostać wyważona, bo ta trasa ma duże znaczenie dla obsługi komunikacyjnej samych Dajtek i Gronit. Musimy odpowiednio wyważyć interesy wszystkich mieszkańców - kończy wicedyrektor Gustek.
Napisz lub zadzwoń
Czy droga do Gronit przez Dajtki powinna zostać zamknięta?
Nr tel. 194 86
redakcja@olsztyn.agora.pl
www.forum.gazeta.pl
Do wsi prowadzą dwie drogi. Pierwsza biegnie krajową "szesnastką", trzeba z niej skręcić w kierunku Kudyp. Po jej minięciu wjeżdżamy na dwukilometrową tzw. drogę techniczną, ułożoną z betonowych płyt. Alternatywą jest właśnie sporna trasa przez Dajtki. Ze starej ul. Sielskiej kierowcy skręcają w ul. Kłosową, skąd dojeżdżają do ul. Żniwnej, czyli drogi wylotowej na Gronity. - W ciągu dnia jeżdżą tędy dziesiątki, jeśli nie setki samochodów - przyznaje Zbigniew Gustek, wicedyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów.
Na coraz większy ruch zaczęli narzekać mieszkańcy Dajtek. Sprawa została poruszona na marcowym spotkaniu rady osiedla. "Postulowano, aby leśna droga z Dajtek do Gronit przestała funkcjonować jako główny dojazd mieszkańców tego coraz większego skupiska domów. Unoszący się kurz z posypanej żużlem nawierzchni zagraża zdrowiu spacerowiczów" - czytamy w protokole ze spotkania.
- Ulica Żniwna jest drogą znajdującą się na obrzeżach naszego osiedla - dodaje Anna Biedziuk z rady Dajtek. - A mimo to mamy wrażenie, że zrobiła się z niej droga publiczna.
Za zamknięciem drogi do Gronit lobbuje również radny Marian Zdunek, który sam mieszka na Dajtkach. Zaznacza jednak, że jego działania nie mają nic wspólnego z prywatą. - Moim celem nie jest również antagonizowanie mieszkańców Dajtek i Gronit - zapewnia.
Marian Zdunek mówi, że korzysta z każdej okazji, by przekonać groniczan do zamknięcia skrótu przez Dajtki. - Rozmawiam z nimi o tym podczas festynów czy na wspólnych ogniskach - mówi. - Nie chodzi nam bowiem o odcięcie się od sąsiadów.
Radny twierdzi, że ta sprawa może nawet połączyć mieszkańców Dajtek i Gronit. Szutrowy odcinek tej drogi jest bowiem w fatalnym stanie. Pełno tam dziur, błota i kolein. Samochody nie są w stanie jechać szybciej niż 20 km na godz. Pisaliśmy o tym pod koniec marca. Mieszkańcy Gronit we własnym zakresie starają się naprawić nawierzchnię. Ostatni czyn społeczny, w którym uczestniczyło ponad 20 osób, zorganizowali 24 marca.
- Zamknięcie drogi szutrowej przez Dajtki wymusi jazdę przez Kudypy, która także jest w nie najlepszym stanie. Ale to daje mieszkańcom argument w staraniach o pozyskanie środków na jej remont - twierdzi radny Zdunek.
Józef Grzeszczuk, sołtys Gronit twierdzi jednak, że zablokowanie ruchu przez Dajtki będzie katastrofą dla mieszkańców jego wsi. - Przede wszystkim trzeba naprawić stan nawierzchni tej drogi. Po głowie chodzi nam pomysł, by uczynić z niej trasę pielgrzymek, co pozwoliłoby na pozyskanie odpowiednich funduszy - mówi sołtys.
Zbigniew Gustek twierdzi, że nie ma technicznego problemu z wyłączeniem z ruchu drogi do Gronit, bo gmina Olsztyn jest właścicielem jednego z odcinków. - Ale decyzja w tej sprawie musi zostać wyważona, bo ta trasa ma duże znaczenie dla obsługi komunikacyjnej samych Dajtek i Gronit. Musimy odpowiednio wyważyć interesy wszystkich mieszkańców - kończy wicedyrektor Gustek.
Napisz lub zadzwoń
Czy droga do Gronit przez Dajtki powinna zostać zamknięta?
Nr tel. 194 86
redakcja@olsztyn.agora.pl
www.forum.gazeta.pl
- 34 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Mieszkańcy Dajtek mają dość kierowców z Gronit
bartlomiej.jasinski
07.04.10, 12:34
wystarczy podjąć decyzję administracyjną i postawić kilka donic a problem się rozwiąże bez problemu, sam mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych i nie wyobrażam sobie pod domem drogi »
Najczęściej czytane24 htydzień




