Spróbujmy pogodzić obrońców alei i drogowców
19.03.2010
, aktualizacja: 19.03.2010 19:15
Masowe wycinki drzew przydrożnych nie wynikają z obowiązującego prawa, gdyż nie zakazuje ono obecności drzew w pasie drogowym drogi publicznej. Wprost przeciwnie, szereg przepisów prawa obejmuje ochroną drzewa i krzewy, w tym rosnące w pasie drogowym. Ochrona krajobrazu, różnorodności biologicznej, a tym samym alei i drzew stanowi istotny element realizacji zasady zrównoważonego rozwoju i ma niezwykłą wartość dla obecnych i przyszłych pokoleń.
ZOBACZ TAKŻE
- Drogowcy znów chcą wycinać drzewa. "Jest za wąsko" (28-03-10, 18:04)
- Drogowcy nagrali film i wrzucili na You Tube (15-06-10, 15:58)
- Szef Sadyby czeka na doniesienie do prokuratury (10-05-10, 19:11)
- Przywróćmy ekologię ludziom - pisze dr Marek Kruk (28-04-10, 15:09)
- Policji drzew nie żal, ale przyrodnicy nie odpuszczą (18-03-10, 19:58)
- List Czytelniczki: Ciąć drzew nie wolno (18-03-10, 19:47)
- Chcemy wyciąć 10 tys. przydrożnych drzew, co wy na to? (16-03-10, 18:52)
- Drwale tną aleje jak szaleni. Zajmie się nimi policja (12-03-10, 19:25)
Z drugiej strony nie ulega wątpliwości, że Warmia i Mazury bez gruntownych inwestycji w infrastrukturę drogową nie mają szans na rozwój i doścignięcie bardziej rozwiniętych regionów. Dlatego też Ustawa o ochronie środowiska powinna precyzyjnie regulować zasady wydawania zezwoleń przy tego typu inwestycjach także w kwestii przydrożnych drzew, nasadzeń nowego drzewostanu i jego ochrony. Wycinki przy drogach krajowych, remontowanych czy przebudowywanych, tak jak na przykład droga krajowa nr 16 są niezbędne czy wręcz konieczne, jeśli nie ma innego wyjścia, a ich pozostawienie wstrzymałoby inwestycję. Warmia i Mazury potrzebują solidnej sieci drogowej - nie tylko dla poprawy bezpieczeństwa kierowców, lecz w szczególności dla zwiększenia konkurencyjności regionu i przyciągnięcia inwestorów.
Zacznijmy więc od przepisów prawa i ustawowego zróżnicowania pozwoleń na wycinkę drzew. Trzeba wyeliminować dowolność interpretacji oraz przypadkowość, z czym mamy do czynienia dzisiaj. Natomiast podejmować inicjatywy zwiększające świadomość władz, a także obywateli. Niewiedza w parze z wadliwym prawem jest największym zagrożeniem nie tylko dla wiekowych zasobów przyrody. Skierowałem w tej sprawie oświadczenie do Ministra Środowiska. Obecna Ustawa z 16 kwietnia 2004 roku nie zawiera takiego rozróżnienia.
Dyskusja na temat wycinki drzew w naszym regionie pomogła w upowszechnieniu problemu, ale go nie rozwiązała. Strony sporu - ekolodzy i kierowcy - jedynie umacniają swoje argumenty, zaś droga do osiągnięcia kompromisowego rozwiązania zamiast się skracać jest coraz dłuższa. Tymczasem wycinka drzew trwa w najlepsze, skutecznej regulacji prawnej nie ma, a ci, którzy podkreślają potrzebę poprawy jakości i bezpieczeństwa dróg, też nie mają się czym pochwalić. Wolne tempo inwestycji drogowych i ciągły brak środków zastępujemy mówieniem o bezpieczeństwie i szukaniem winnego.
Dostrzegam potrzebę jak najszybszych inwestycji w infrastrukturę drogową. Musimy wykorzystać szansę, jaką daje nam Unia Europejska, ponieważ środki unijne nie będą do dyspozycji bez końca. Z drugiej strony jako fizjolog roślin, świadomy ekologicznie dostrzegam i oczekuję skutecznej ochrony przydrożnych alei, gdyż stanowią one nieodłączny element krajobrazu. Wiele alei parkowych lub prowadzących do rezydencji ma wartość zabytkową i historyczną. Zadrzewienia przydrożne, harmonijnie łączą krajobraz kulturowy z krajobrazem naturalnym. Często są ważnymi ostojami bioróżnorodności, składają się z żywych roślin, pojedynczych drzew, są ważnymi korytarzami migracyjnymi, łącząc kompleksy leśne i umożliwiając migrację drobnych zwierząt i ptaków.
Chciałbym podkreślić, że zezwalając na wycinkę drzew pomija się kwestię ochrony walorów krajobrazowych, kulturowych i przyrodniczych - tak ważnych w regionie Warmii i Mazur. Dlatego będę się starał, aby Ministerstwo Środowiska podjęło wszelkie możliwe działania, poczynając od najprostszych jak akcje informacyjne i uświadamiające. Jeśli organom wydającym decyzje o wycince będzie towarzyszyła świadomość ekologiczna, znikną moje obawy o ochronę alei i drzew przydrożnych w naszym regionie.
Zacznijmy więc od przepisów prawa i ustawowego zróżnicowania pozwoleń na wycinkę drzew. Trzeba wyeliminować dowolność interpretacji oraz przypadkowość, z czym mamy do czynienia dzisiaj. Natomiast podejmować inicjatywy zwiększające świadomość władz, a także obywateli. Niewiedza w parze z wadliwym prawem jest największym zagrożeniem nie tylko dla wiekowych zasobów przyrody. Skierowałem w tej sprawie oświadczenie do Ministra Środowiska. Obecna Ustawa z 16 kwietnia 2004 roku nie zawiera takiego rozróżnienia.
Dyskusja na temat wycinki drzew w naszym regionie pomogła w upowszechnieniu problemu, ale go nie rozwiązała. Strony sporu - ekolodzy i kierowcy - jedynie umacniają swoje argumenty, zaś droga do osiągnięcia kompromisowego rozwiązania zamiast się skracać jest coraz dłuższa. Tymczasem wycinka drzew trwa w najlepsze, skutecznej regulacji prawnej nie ma, a ci, którzy podkreślają potrzebę poprawy jakości i bezpieczeństwa dróg, też nie mają się czym pochwalić. Wolne tempo inwestycji drogowych i ciągły brak środków zastępujemy mówieniem o bezpieczeństwie i szukaniem winnego.
Dostrzegam potrzebę jak najszybszych inwestycji w infrastrukturę drogową. Musimy wykorzystać szansę, jaką daje nam Unia Europejska, ponieważ środki unijne nie będą do dyspozycji bez końca. Z drugiej strony jako fizjolog roślin, świadomy ekologicznie dostrzegam i oczekuję skutecznej ochrony przydrożnych alei, gdyż stanowią one nieodłączny element krajobrazu. Wiele alei parkowych lub prowadzących do rezydencji ma wartość zabytkową i historyczną. Zadrzewienia przydrożne, harmonijnie łączą krajobraz kulturowy z krajobrazem naturalnym. Często są ważnymi ostojami bioróżnorodności, składają się z żywych roślin, pojedynczych drzew, są ważnymi korytarzami migracyjnymi, łącząc kompleksy leśne i umożliwiając migrację drobnych zwierząt i ptaków.
Chciałbym podkreślić, że zezwalając na wycinkę drzew pomija się kwestię ochrony walorów krajobrazowych, kulturowych i przyrodniczych - tak ważnych w regionie Warmii i Mazur. Dlatego będę się starał, aby Ministerstwo Środowiska podjęło wszelkie możliwe działania, poczynając od najprostszych jak akcje informacyjne i uświadamiające. Jeśli organom wydającym decyzje o wycince będzie towarzyszyła świadomość ekologiczna, znikną moje obawy o ochronę alei i drzew przydrożnych w naszym regionie.
- 20 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Jedyny warunek - to prawda
privus
24.03.10, 06:08
Ekoterroryści - jak to ktoś słusznie powiedział - w swoich akcjach posługują sięraczej nie obyczajnymi metodami dla uzyskania zwyczajnie doraźnego sukcesu. Niejest to akcja, którą w tej »
Najczęściej czytane24 htydzień


