Wojewoda: Baza dla eurocoptera za 2 lata? To za długo
15.03.2010
, aktualizacja: 15.03.2010 17:38
I obawia się, że to może zagrozić bezpieczeństwu mieszkańców regionu.
ZOBACZ TAKŻE
- Lotnicy marzą o dłuższym lądowisku na Dajtkach (11-03-10, 19:07)
- Plan uchylony. Ratowniczy śmigłowiec zostaje w Olsztynie (10-03-10, 19:45)
O tym, że Lotnicze Pogotowie Ratunkowe może stawiać bazę dla śmigłowca EC-135, który ma zastąpić wysłużone Mi-2, napisaliśmy w ubiegły czwartek. Dzień wcześniej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uchylił plan zagospodarowania przestrzennego dla lotniska na Dajtkach, który uniemożliwiał wzniesienie hangaru dla LPR-u. Z takim wnioskiem aeroklub wystąpił w październiku 2009 r. - To umożliwia rozpoczęcie przygotowań do budowy nowej bazy dla pogotowia lotniczego - mówił Michał Szanter, dyrektor Aeroklubu Warmińsko-Mazurskiego. - Teraz czekamy 30 dni na uprawomocnienie się tej decyzji.
Pogotowie Lotnicze zapowiedziało, że zaraz potem przystąpi do załatwiania formalności związanych m.in. z uzyskaniem pozwolenia na rozpoczęcie inwestycji. Justyna Wojteczek, rzeczniczka LPR, nie chciała jednak podawać daty rozpoczęcia robót. - Realizacja potrwa prawdopodobnie dwa lata - dodaje rzeczniczka.
Śmigłowce EC 135 dostały dotąd bazy w Szczecinie i Krakowie. Pozostałe maszyny mają być dostarczone do końca roku. Data podana przez LPR zaniepokoiła więc Urząd Wojewódzki, który odpowiada za organizację systemu ratownictwa medycznego w regionie. Na dodatek zdaniem wicewojewody Jana Maścianicy jest ona i tak zbyt optymistyczna. - Według naszych wyliczeń dwa lata potrwają same procedury, konieczne do otrzymania pozwolenia na budowę - mówi Jan Maścianica. - Brak planu zagospodarowania powoduje, że trzeba zaczynać wszystko od początku. A to oznacza staranie o ocenę oddziaływania na środowisko, potem lokalizację obiektu. To zajmuje 6-8 miesięcy. Dopiero po uzyskaniu tych dokumentów można wystąpić o właściwe pozwolenie, co zajmie kolejne miesiące. Nie możemy się zgodzić, by tak długo mieszkańcy regionu pozostali bez zabezpieczenia, które zapewnia nowy śmigłowiec.
Wojewoda Marian Podziewski zaniepokojony opóźnieniem w budowie siedziby LPR, napisał do ministra spraw wewnętrznych i administracji z prośbą o mediację, która przyspieszyłaby jej powstanie w Olsztynie: "Pozbawienie takiej bazy jednego z największych województw w kraju, o słabej infrastrukturze drogowej, z urozmaiconą rzeźbą terenu, zwiększy poczucie zagrożenia mieszkańców, a także turystów licznie odwiedzających region" - napisał wojewoda.
Michał Szanter uspokaja, że formalności nie powinny potrwać tak długo. - Od osób zajmujących się uzyskiwaniem zezwoleń na tzw. cele publiczne, czyli dróg, a do których zalicza się także baza LPR wiem, że nie powinno to potrwać dłużej, niż 4-6 miesięcy - mówi. - Uważam zresztą, że wystąpienie do sądu o uchylenie planu, było najlepszym wyjściem. Alternatywą byłoby opracowanie planu przez ratusz i zatwierdzenie go przez radę miasta, co zajęłoby więcej czasu.
Szef aeroklubu podkreśla, że plan uchwalony przez radnych w 2001 r. uniemożliwiał budowę nowej siedziby LPR, dopuszczając zabudowę wysokości najwyżej 14 m. Tymczasem baza musi mieć co najmniej dwa metry więcej, bo sam budynek musi mieć 8 m, a antena konieczna do utrzymania łączności radiowej kolejne 8. - Nie można więc powiedzieć, że celowo opóźniamy tę inwestycję - dowodzi Michał Szanter. - Przecież to nie my uchwaliliśmy plan, który był zły, co potwierdził sąd.
Nowoczesny eurocopter
EC 135, nowy śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ma 12 m długości i 10-metrowe łopaty (krótsze o 5 m, niż w Mi-2), co ułatwia lądowanie na drogach oraz w trudnym terenie. Maszyna ma autopilota, urządzenia sygnalizujące zbliżanie się innych statków powietrznych, radar pogodowy pozwalający ominąć niebezpieczne obszary, oraz tzw. transponder, umożliwiający pilotaż w dzień i w nocy.
Pogotowie Lotnicze zapowiedziało, że zaraz potem przystąpi do załatwiania formalności związanych m.in. z uzyskaniem pozwolenia na rozpoczęcie inwestycji. Justyna Wojteczek, rzeczniczka LPR, nie chciała jednak podawać daty rozpoczęcia robót. - Realizacja potrwa prawdopodobnie dwa lata - dodaje rzeczniczka.
Śmigłowce EC 135 dostały dotąd bazy w Szczecinie i Krakowie. Pozostałe maszyny mają być dostarczone do końca roku. Data podana przez LPR zaniepokoiła więc Urząd Wojewódzki, który odpowiada za organizację systemu ratownictwa medycznego w regionie. Na dodatek zdaniem wicewojewody Jana Maścianicy jest ona i tak zbyt optymistyczna. - Według naszych wyliczeń dwa lata potrwają same procedury, konieczne do otrzymania pozwolenia na budowę - mówi Jan Maścianica. - Brak planu zagospodarowania powoduje, że trzeba zaczynać wszystko od początku. A to oznacza staranie o ocenę oddziaływania na środowisko, potem lokalizację obiektu. To zajmuje 6-8 miesięcy. Dopiero po uzyskaniu tych dokumentów można wystąpić o właściwe pozwolenie, co zajmie kolejne miesiące. Nie możemy się zgodzić, by tak długo mieszkańcy regionu pozostali bez zabezpieczenia, które zapewnia nowy śmigłowiec.
Wojewoda Marian Podziewski zaniepokojony opóźnieniem w budowie siedziby LPR, napisał do ministra spraw wewnętrznych i administracji z prośbą o mediację, która przyspieszyłaby jej powstanie w Olsztynie: "Pozbawienie takiej bazy jednego z największych województw w kraju, o słabej infrastrukturze drogowej, z urozmaiconą rzeźbą terenu, zwiększy poczucie zagrożenia mieszkańców, a także turystów licznie odwiedzających region" - napisał wojewoda.
Michał Szanter uspokaja, że formalności nie powinny potrwać tak długo. - Od osób zajmujących się uzyskiwaniem zezwoleń na tzw. cele publiczne, czyli dróg, a do których zalicza się także baza LPR wiem, że nie powinno to potrwać dłużej, niż 4-6 miesięcy - mówi. - Uważam zresztą, że wystąpienie do sądu o uchylenie planu, było najlepszym wyjściem. Alternatywą byłoby opracowanie planu przez ratusz i zatwierdzenie go przez radę miasta, co zajęłoby więcej czasu.
Szef aeroklubu podkreśla, że plan uchwalony przez radnych w 2001 r. uniemożliwiał budowę nowej siedziby LPR, dopuszczając zabudowę wysokości najwyżej 14 m. Tymczasem baza musi mieć co najmniej dwa metry więcej, bo sam budynek musi mieć 8 m, a antena konieczna do utrzymania łączności radiowej kolejne 8. - Nie można więc powiedzieć, że celowo opóźniamy tę inwestycję - dowodzi Michał Szanter. - Przecież to nie my uchwaliliśmy plan, który był zły, co potwierdził sąd.
Nowoczesny eurocopter
EC 135, nowy śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ma 12 m długości i 10-metrowe łopaty (krótsze o 5 m, niż w Mi-2), co ułatwia lądowanie na drogach oraz w trudnym terenie. Maszyna ma autopilota, urządzenia sygnalizujące zbliżanie się innych statków powietrznych, radar pogodowy pozwalający ominąć niebezpieczne obszary, oraz tzw. transponder, umożliwiający pilotaż w dzień i w nocy.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień


