Plan uchylony. Ratowniczy śmigłowiec zostaje w Olsztynie
10.03.2010
, aktualizacja: 10.03.2010 19:45
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe może zbudować bazę dla swojego nowoczesnego śmigłowca EC 135 na lotnisku Dajtki. Umożliwia to środowa decyzja sądu administracyjnego, która uchyliła plan zagospodarowania przestrzennego dla tego miejsca.
ZOBACZ TAKŻE
- Dwa helikoptery w hangarze. Nowy i stary (01-02-11, 19:31)
- Dajtki czy Gryźliny? Skąd wyleci śmigłowiec pogotowia (03-03-10, 20:35)
- Czytelnik: Popieram rozbudowę lotniska Dajtki (17-03-10, 18:35)
- Wojewoda: Baza dla eurocoptera za 2 lata? To za długo (15-03-10, 17:38)
- Lotnicy marzą o dłuższym lądowisku na Dajtkach (11-03-10, 19:07)
Pogotowie lotnicze w Olsztynie potrzebuje nowej bazy, by obsługiwać ratowniczy śmigłowiec EC 135, który w całym kraju zastępuje wysłużone Mi-2. To jedna z najnowocześniejszych maszyn tego typu. Spełnia wymogi tzw. I klasy osiągów. Oznacza to, że przy awarii jednego silnika może kontynuować lot i bezpiecznie wylądować na drugim. EC 135 latają już lekarze w Krakowie, Szczecinie czy w Gdańsku.
Taki śmigłowiec (o wartości 22 mln zł) otrzyma również olsztyńskie LPR. Jednak ma kłopot, bo nie posiada osobnego pomieszczenia do jego serwisowania. - Maszyna jest nowocześnie wyposażona i z tego powodu wymaga innego traktowania niż obecnie użytkowane śmigłowce - mówił "Gazecie" Robert Gałązkowski, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Budowa nowej bazy do tej pory była niemożliwa z przyczyn formalnych. Wszystko przez zapisy planu zagospodarowania przestrzennego z 2001 r., który zakłada w miejscu, gdzie miałby powstać hangar, ścieżki rowerowe. Władze Aeroklubu Warmińsko-Mazurskiego, które udostępniają LPR lotnisko Dajtki, wystąpiły do wojewódzkiego sądu administracyjnego o uchylenie takich zapisów. Wyrok zapadł w środę. - Plan został uchylony, to umożliwia rozpoczęcie przygotowań do budowy nowej bazy dla pogotowia lotniczego - mówi Michał Szanter, dyrektor aeroklubu. - Teraz czekamy 30 dni na uprawomocnienie się tej decyzji.
Władze LPR są rzecz jasna bardzo zadowolone z takiego rozstrzygnięcia. Zapowiadają, że natychmiast po uprawomocnieniu się decyzji sądu przystąpią do załatwiania spraw formalnych związanych m.in. z uzyskaniem pozwolenia na rozpoczęcie inwestycji. Justyna Wojteczek, rzeczniczka LPR, nie chce jednak podawać daty początku robót. - Nie jesteśmy związani terminami. Realizacja potrwa prawdopodobnie dwa lata - dodaje rzeczniczka.
Przypomnijmy, że władze lotniczego pogotowia na wszelki wypadek szukały już innej lokalizacji dla swojej bazy. Wybór padł na lądowisko w Gryźlinach, 20 km od Olsztyna. Prowadzili nawet rozmowy w tej sprawie z władzami powiatu olsztyńskiego. A Mirosław Pampuch, starosta olsztyński, wystąpił do władz Stawigudy, która jest współwłaścicielem terenu, o zgodę na budowę siedziby lotniczego pogotowia. Powstanie bazy LPR w Gryźlinach byłoby elementem ożywienia tamtejszego lądowiska. - Nigdy nie namawialiśmy jednak LPR, aby przeprowadziło się do Gryźlin - wyjaśnia starosta. - Widząc problemy pogotowia i widmo utraty przez nich pieniędzy na budowę bazy, byliśmy gotowi wyciągnąć pomocną dłoń. Nadal zresztą podtrzymujemy swoją ofertę, jeżeli w przyszłości szefostwo lotniczego pogotowia będzie w jakikolwiek sposób chciało skorzystać z naszego lotniska.
[
Taki śmigłowiec (o wartości 22 mln zł) otrzyma również olsztyńskie LPR. Jednak ma kłopot, bo nie posiada osobnego pomieszczenia do jego serwisowania. - Maszyna jest nowocześnie wyposażona i z tego powodu wymaga innego traktowania niż obecnie użytkowane śmigłowce - mówił "Gazecie" Robert Gałązkowski, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Budowa nowej bazy do tej pory była niemożliwa z przyczyn formalnych. Wszystko przez zapisy planu zagospodarowania przestrzennego z 2001 r., który zakłada w miejscu, gdzie miałby powstać hangar, ścieżki rowerowe. Władze Aeroklubu Warmińsko-Mazurskiego, które udostępniają LPR lotnisko Dajtki, wystąpiły do wojewódzkiego sądu administracyjnego o uchylenie takich zapisów. Wyrok zapadł w środę. - Plan został uchylony, to umożliwia rozpoczęcie przygotowań do budowy nowej bazy dla pogotowia lotniczego - mówi Michał Szanter, dyrektor aeroklubu. - Teraz czekamy 30 dni na uprawomocnienie się tej decyzji.
Władze LPR są rzecz jasna bardzo zadowolone z takiego rozstrzygnięcia. Zapowiadają, że natychmiast po uprawomocnieniu się decyzji sądu przystąpią do załatwiania spraw formalnych związanych m.in. z uzyskaniem pozwolenia na rozpoczęcie inwestycji. Justyna Wojteczek, rzeczniczka LPR, nie chce jednak podawać daty początku robót. - Nie jesteśmy związani terminami. Realizacja potrwa prawdopodobnie dwa lata - dodaje rzeczniczka.
Przypomnijmy, że władze lotniczego pogotowia na wszelki wypadek szukały już innej lokalizacji dla swojej bazy. Wybór padł na lądowisko w Gryźlinach, 20 km od Olsztyna. Prowadzili nawet rozmowy w tej sprawie z władzami powiatu olsztyńskiego. A Mirosław Pampuch, starosta olsztyński, wystąpił do władz Stawigudy, która jest współwłaścicielem terenu, o zgodę na budowę siedziby lotniczego pogotowia. Powstanie bazy LPR w Gryźlinach byłoby elementem ożywienia tamtejszego lądowiska. - Nigdy nie namawialiśmy jednak LPR, aby przeprowadziło się do Gryźlin - wyjaśnia starosta. - Widząc problemy pogotowia i widmo utraty przez nich pieniędzy na budowę bazy, byliśmy gotowi wyciągnąć pomocną dłoń. Nadal zresztą podtrzymujemy swoją ofertę, jeżeli w przyszłości szefostwo lotniczego pogotowia będzie w jakikolwiek sposób chciało skorzystać z naszego lotniska.
[
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...




więcej zdjęć