Kolejna lipowa aleja ma pójść pod topór
10.03.2010
, aktualizacja: 10.03.2010 19:44
Kilkaset osób z całej Polski protestuje przeciwko wycince wiekowych lip rosnących przy drodze Lidzbark Welski-Lubawa. - Liczymy, że uda się znaleźć sensowny kompromis - twierdzą
ZOBACZ TAKŻE
- Chcemy wyciąć 10 tys. przydrożnych drzew, co wy na to? (16-03-10, 18:52)
- Drwale tną aleje jak szaleni. Zajmie się nimi policja (12-03-10, 19:25)
- Przydrożna aleja drzew przez trzy powiaty (09-03-10, 16:56)
- Hołowczyc: Wycinajmy drzewa. Nie możemy być skansenem (05-03-10, 19:11)
Lubawę z Lidzbarkiem Welskim łączy droga wojewódzka nr 541. Arteria ma zostać przebudowana dzięki pomocy finansowej z UE. Projekt zakłada jej modernizację na odcinku blisko 30 kilometrów. - Rozbudowa drogi wraz z występującymi na nim obiektami inżynierskimi usprawni ruch pojazdów i poprawi bezpieczeństwo - zachwalają drogowcy.
Droga zostanie przebudowana również na wysokości miejscowości Kiełpiny. Sęk w tym, że wzdłuż drogi w tej okolicy rosną wiekowe lipy, które zgodnie z projektem mają pójść pod topór. Tak zakłada propozycja przedstawiona mieszkańcom na konsultacjach społecznych. - Łącznie jest ponad setka drzew, w tym jeden pomnik przyrody - opowiada Ryszard Grams, współwłaściciel gospodarstwa agroturystycznego "Farma Noego" w Kiełpinach.
Grams to jeden z kilkuset przeciwników planowanej wycinki. - Nie chcemy z nikim walczyć, ale liczymy, że nasze stanowisko zostanie uszanowane. Jesteśmy za modernizacją drogi, ale z drugiej strony także za ochroną krajobrazu, w którym lipy stanowią szczególny element jego architektury - zaznacza.
Właściciele farmy zaczęli organizować ruch obywatelski. Udało się już zaangażować do ekologicznego protestu mieszkańców okolicznych miejscowości. Z pomocą przyszło też m.in. Stowarzyszenie na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego "Sadyba", a także Stowarzyszenie na rzecz rozwoju Lidzbarka Welskiego "Wrota Mazur". Te ostatnie na swoim portalu (http://www.wrotamazur.na7.pl/) zbiera podpisy pod petycją "Na pomoc lipom - Twój głos się liczy". Do tej pory poparło ją blisko 600 osób. Na liście znaleźli się nie tylko mieszkańcy Kiełpin i pobliskiego Lidzbarka oraz Lubawy. Podpisy pochodzą od osób z całego kraju, a także Polaków mieszkających za granicą i obywatele innych państw. Wszyscy byli gośćmi "Farmy Noego" i doceniają urok lip. Wśród nich znalazł się m.in. strażnik miejski z Warszawy, kierowca z Otwocka, a także operator filmowy i kilku urzędników ze stolicy. Nie zabrakło również poparcia z zagranicy. Wśród nich znalazła się m.in. tłumacz z Węgier, scenarzystka z Dublina i uczennica z USA. - Nie zmogły ich [lip - red.] burze ani sól zimą, mogą skończyć żywot, niczym byle jaki chwast, pod piłami pracowników przybliżających nas przebudową drogi do Europy - to fragment petycji, pod którą się podpisali.
Ryszard Grams zwraca uwagę, że lipy, o który toczą bój, znajdują się po jednej stronie drogi. - A jej przebudowa nie zakłada poszerzenia jezdni, ale np. renowację przydrożnych rowów. Czy do tego potrzebna jest wycinka takich pięknych lip? - zastanawia się.
Maria Mellin, szefowa Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska zwraca uwagę na wartość lipowej alei. - W 2007 roku Regionalny Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków wykonał inwentaryzację drzew przydrożnych "Waloryzacja i ochrona alei przydrożnych na terenie województwa warmińsko-mazurskiego". Wśród nich wyszczególniona została właśnie wspomniana aleja drzew. Należy też pamiętać, że droga, która ma zostać przebudowana, znajduje się w sąsiedztwie Welskiego Parku Krajobrazowego. Dlatego dokładnie przyjrzymy się sprawie - zapewniła dyrektor Mellin.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że drogowcy obiecali wzięcie pod uwagę argumentów służb ochrony środowiska i mieszkańców niezgadzających się z wycinką lip.
grzegorz.szydlowski@olsztyn.agora.pl
Droga zostanie przebudowana również na wysokości miejscowości Kiełpiny. Sęk w tym, że wzdłuż drogi w tej okolicy rosną wiekowe lipy, które zgodnie z projektem mają pójść pod topór. Tak zakłada propozycja przedstawiona mieszkańcom na konsultacjach społecznych. - Łącznie jest ponad setka drzew, w tym jeden pomnik przyrody - opowiada Ryszard Grams, współwłaściciel gospodarstwa agroturystycznego "Farma Noego" w Kiełpinach.
Grams to jeden z kilkuset przeciwników planowanej wycinki. - Nie chcemy z nikim walczyć, ale liczymy, że nasze stanowisko zostanie uszanowane. Jesteśmy za modernizacją drogi, ale z drugiej strony także za ochroną krajobrazu, w którym lipy stanowią szczególny element jego architektury - zaznacza.
Właściciele farmy zaczęli organizować ruch obywatelski. Udało się już zaangażować do ekologicznego protestu mieszkańców okolicznych miejscowości. Z pomocą przyszło też m.in. Stowarzyszenie na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego "Sadyba", a także Stowarzyszenie na rzecz rozwoju Lidzbarka Welskiego "Wrota Mazur". Te ostatnie na swoim portalu (http://www.wrotamazur.na7.pl/) zbiera podpisy pod petycją "Na pomoc lipom - Twój głos się liczy". Do tej pory poparło ją blisko 600 osób. Na liście znaleźli się nie tylko mieszkańcy Kiełpin i pobliskiego Lidzbarka oraz Lubawy. Podpisy pochodzą od osób z całego kraju, a także Polaków mieszkających za granicą i obywatele innych państw. Wszyscy byli gośćmi "Farmy Noego" i doceniają urok lip. Wśród nich znalazł się m.in. strażnik miejski z Warszawy, kierowca z Otwocka, a także operator filmowy i kilku urzędników ze stolicy. Nie zabrakło również poparcia z zagranicy. Wśród nich znalazła się m.in. tłumacz z Węgier, scenarzystka z Dublina i uczennica z USA. - Nie zmogły ich [lip - red.] burze ani sól zimą, mogą skończyć żywot, niczym byle jaki chwast, pod piłami pracowników przybliżających nas przebudową drogi do Europy - to fragment petycji, pod którą się podpisali.
Ryszard Grams zwraca uwagę, że lipy, o który toczą bój, znajdują się po jednej stronie drogi. - A jej przebudowa nie zakłada poszerzenia jezdni, ale np. renowację przydrożnych rowów. Czy do tego potrzebna jest wycinka takich pięknych lip? - zastanawia się.
Maria Mellin, szefowa Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska zwraca uwagę na wartość lipowej alei. - W 2007 roku Regionalny Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków wykonał inwentaryzację drzew przydrożnych "Waloryzacja i ochrona alei przydrożnych na terenie województwa warmińsko-mazurskiego". Wśród nich wyszczególniona została właśnie wspomniana aleja drzew. Należy też pamiętać, że droga, która ma zostać przebudowana, znajduje się w sąsiedztwie Welskiego Parku Krajobrazowego. Dlatego dokładnie przyjrzymy się sprawie - zapewniła dyrektor Mellin.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że drogowcy obiecali wzięcie pod uwagę argumentów służb ochrony środowiska i mieszkańców niezgadzających się z wycinką lip.
grzegorz.szydlowski@olsztyn.agora.pl
- 52 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Kolejna lipowa aleja ma pójść pod topór
privus
10.03.10, 20:35
A kto będzie protestował przeciwko protestom?»
-
Kolejna lipowa aleja ma pójść pod topór
danabr
11.03.10, 15:04
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że drogowcy obiecali wzięcie pod uwagęargumentów służb ochrony środowiska i mieszkańców niezgadzających się zwycinką lip.To trochę tak jak wpuścić lisa do »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Sąsiedzi rodziny z Węgorzewa: Kolor ...
- Wściekła na Manor: brudna pościel, tapety ...
- Basen UWM tańszy od miejskiej Aquasfery. ...
- Naprawdę ekstremalna dyscyplina sportu ...
- Ojciec spacerował z dzieckiem. Zabił go ...
- TOP 7 najbardziej bezmyślnych przykładów ...
- Groźny wypadek na Zatorzu. Ruch wahadłowy ...



