Komornik i biegły przed sądem za niską wycenę majątku

Marcin Wojciechowski
09.03.2010 , aktualizacja: 09.03.2010 17:18
A A A Drukuj
Przed olsztyńskim sądem rozpoczął się proces komornika i biegłego rzeczoznawcy, którzy są oskarżeni o niedopełnienie obowiązków i poświadczenie nieprawdy w operacie szacunkowym. W efekcie majątek zadłużonych rolników z Rozóg zlicytowano za 50 tys. zł.
Jadwiga i Stanisław Drężekowie przed kilkoma laty wzięli kredyty na modernizację obory i zakup samochodu. Gdy zaczęli mieć problemy finansowe, przestali spłacać raty. Bank naliczył im 16 tys. zł odsetek i sprawą zajął się komornik. Waldemar S., biegły rzeczoznawca, w 2005 r. (na zlecenie komornika) wycenił wartość 9-hektarowego gospodarstwa na 49 tys. zł. Zdaniem prokuratury to zbyt mało, bo wg wartości rynkowej było ono wówczas warte co najmniej 230 tys. zł. W przygotowanym operacie szacunkowym biegły nie uwzględnił zabudowań Drężków - domu, garażu, chlewni, stajni i obory. Biegły miał nie oglądać gospodarstwa, tylko opisać je na podstawie ksiąg wieczystych, gdzie było ono oznaczone jako nieruchomość niezabudowana.

Piotr K. odpowiada z kolei za to, że nie zweryfikował operatu szacunkowego przygotowanego przez biegłego. W rezultacie doprowadził do sprzedaży majątku Drężków za 50 tys. zł.

Komornikowi grozi kara trzech, a rzeczoznawcy pięciu lat więzienia. Oskarżeni nie przyznają się do winy.

K. składając we wtorek przed sądem wyjaśnienia powiedział, że od 1998 r. współpracował z różnymi biegłymi od szacowania nieruchomości. - Ich opracowania nie różniły się między sobą ani pod względem formalnym, ani merytorycznym, a ja nie miałem podstaw, by weryfikować te operaty pod kątem ewentualnego poświadczenia w nich nieprawdy - zapewniał. - Nie popełniłem błędów, nie uchybiłem żadnemu obowiązkowi.

I dodał: - O wszystkich prowadzonych czynnościach państwo Drężkowie byli przeze mnie informowani, od wszczęcia egzekucji aż do jej zakończenia. Byli pouczani o środkach odwoławczych oraz o przysługującym im prawie skargi na te czynności - mówił komornik.

Z kolei S. zapewnił sąd, że choć niewiele pamięta z tej sprawy, to był na miejscu i oglądał gospodarstwo Drężków. - W operacie są zapisy o tym, że nie badałem stanu prawnego nieruchomości oraz że jest różnica między księgą wieczystą a ewidencją gruntu - tłumaczył.

Sąd przesłuchał także kilku świadków. Wśród nich Jadwigę Drężek oraz jej syna Krzysztofa. - Był u mnie jakiś pan, chyba Waldemar S. - przyznała Jadwiga Drężek. - Przywiózł nam gotowy operat szacunkowy, ale wcześniej go u nas nie było.

Termin następnej rozprawy sąd wyznaczył na 30 marca.

Piotr K., jak i Waldemar S. odpowiadali już za podobne przestępstwo. W czerwcu 2009 r. Sąd Rejonowy w Nidzicy skazał ich na kary więzienia w zawieszeniu oraz grzywnę po 18 tys. zł. Biegły odpowiadał za nierzetelne przygotowanie operatów szacunkowych nieruchomości przeznaczonych do licytacji, a komornik za brak nadzoru. Wyroki nie są prawomocne. Oskarżeni złożyli od nich apelację. Sąd Okręgowy w Olsztynie w tej ostatniej sprawie wyrok wyda w piątek.

Podziel się

  • 15 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy