Nie chcą autobusów w swoich sypialniach

Marcin Wojciechowski
07.03.2010 , aktualizacja: 07.03.2010 18:04
A A A Drukuj
Akademicka Spółdzielnia Mieszkaniowa protestuje przeciwko planowanej budowie ronda i zatoki postojowej dla miejskich autobusów przy zbiegu ulic Wilczyńskiego, Hallera i Popiełuszki
Gotowy już projekt uwzględnia budowę zatoki długości 80 metrów przy ul. Wilczyńskiego, zaczynając od skrzyżowania z ul. Popiełuszki. To właśnie tam mają zatrzymywać się miejskie autobusy kończące swój kurs przy os. Generałów. Zdaniem urzędników to najlepsze rozwiązanie, które do czasu przedłużenia ul. Wilczyńskiego do al. Warszawskiej rozwiąże kwestie zawracania i postoju autobusów. A przy okazji ulży mieszkańcom, którym przeszkadzało, że autobusy w oczekiwaniu na odjazd stoją pod ich oknami na ul. Wilczyńskiego.

Takiemu wyjściu sprzeciwia się jednak Akademicka Spółdzielnia Mieszkaniowa, która twierdzi, że pogorszy ono warunki życia jej mieszkańców przy ul. Popiełuszki 1 i 3 po drugiej stronie ul. Wilczyńskiego. ASM złożyła właśnie w ratuszu protest w tej sprawie. - Dziwi nas fakt, że urzędnicy, planując tę inwestycję, nie skonsultowali jej z nami - mówi Krzysztof Szulborski, członek rady nadzorczej ASM. - Powstaje jeszcze inne pytanie. Czy inwestowanie 3 mln zł w rozwiązanie tymczasowe jest zgodne z zasadami gospodarności i rozsądnym lokowaniem podatków mieszkańców miasta?

Tymczasem ratusz już na marcową sesję rady miasta przygotowuje poprawkę do budżetu, dzięki której będzie możliwe zrealizowanie tej inwestycji. Czy urzędnicy biorą pod uwagę wycofanie się z realizacji tego projektu? - Nie zdążyłem jeszcze przeczytać pisma od Akademickiej Spółdzielni Mieszkaniowej - mówi Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna. - Ale z budowy ronda i zatoki postojowej na pewno nie zrezygnujemy. Według mnie ASM nie jest stroną w tej sprawie.

Z protestem akademickiej spółdzielni zdążyli się zapoznać drogowcy. - To kolejny przykład na to, że mieszkańcy chcą, abyśmy usprawniali komunikację, ale jeśli mamy już coś budować, to broń Boże w okolicy ich domów - mówi Zbigniew Gustek, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów. - Tymczasem nie da się zadowolić wszystkich. Nowa zatoka będzie stała w większej odległości od budynków niż obecnie, a więc mniejsze będą też uciążliwości związane z hałasem i spalinami.

Zdaniem Gustka planowana inwestycja ma też sens ekonomiczny. - Wybudujemy rondo, które nie będzie tymczasowym, lecz trwałym urządzeniem komunikacyjnym. Także budowanie zatoki postojowej nie jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto, bo przecież gdy za kilka lat ul. Wilczyńskiego zostanie przedłużona do al. Warszawskiej, stanie się ona miejscem postojowym, z którego będą korzystać zapewne także mieszkańcy ul. Popiełuszki 1 i 3.

Jednak akademicka spółdzielnia nie podziela tych argumentów. - Nie mamy gwarancji, że kiedykolwiek przedłużenie ul. Wilczyńskiego do Warszawskiej dojdzie do skutku. A nawet jeśli tak by się stało, to nam wcale nie zależy na tej zatoce, bo mamy wystarczająco dużo swoich parkingów - mówi Krzysztof Szulborski. - Chodzi nam o to, aby urzędnicy od razu poszukali innego miejsca i zainwestowali pieniądze w pętlę autobusową, która będzie w pełni spełniała swoją rolę przez następne 15-20 lat.

Co spółdzielnia zrobi, jeśli radni zgodzą się na budowę ronda i zatoki postojowej po południowej stronie ul. Wilczyńskiego? - Będziemy próbowali zaskarżyć taką uchwałę - mówi Szulborski. - Nie chcemy, aby w naszych sypialniach parkowały autobusy.

Podziel się

  • 23 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów