Uliczna wojna o tulipany na Dzień Kobiet
07.03.2010
, aktualizacja: 07.03.2010 18:02
Straż miejska już dostała pierwsze zgłoszenia o nielegalnym handlu kwiatami. Zarobić chcą wszyscy, nawet ci, którzy nie mają wymaganych zezwoleń.
ZOBACZ TAKŻE
- Kto kogo napadł? Strażnik na studentkę, czy odwrotnie (28-03-10, 17:57)
Święto kobiet to dla kawiaciarzy prawdziwe żniwa. Już kilka dni wcześniej na ulicach pojawiają się stoiska. Wielu handlujących nie ma jednak wymaganych przez miejską uchwałę zezwoleń od właścicieli terenu.
Rok temu tylko w weekend strażnicy zanotowali 40 interwencji. Wówczas patrole jeździły w zasadzie od stoiska do stoiska.
Nie jest tajemnicą, że okazyjni sprzedawcy tulipanów są solą w oku kwiaciarzy, którzy handlują zgodnie z przepisami, płacąc podatki. - Oni też chcieliby więcej zarobić przy takich okazjach To od nich dostajemy zgłoszenia o nielegalnych handlarzach - wyjaśnia Grzegorz Szczęsnowicz, naczelnik służb patrolowo-interwencyjnych straży miejskiej.
- Dlatego nie możemy przymykać oka na nielegalnych handlarzy. Właśnie w trosce o uczciwych sprzedawców - dodaje Jarosław Lipiński, zastępca komendanta straży miejskiej.
Za nielegalny handel grozi mandat od 20 do 500 złotych. - Oczywiście babcia handlująca kilkoma kwiatkami jest przez nas pouczana, jednak ktoś, kto rozkłada mnóstwo tulipanów na polowym łóżku i na dodatek zaśmieca teren wokół, na taką pobłażliwość nie będzie mógł liczyć - mówi Szczęsnowicz.
Rok temu tylko w weekend strażnicy zanotowali 40 interwencji. Wówczas patrole jeździły w zasadzie od stoiska do stoiska.
Nie jest tajemnicą, że okazyjni sprzedawcy tulipanów są solą w oku kwiaciarzy, którzy handlują zgodnie z przepisami, płacąc podatki. - Oni też chcieliby więcej zarobić przy takich okazjach To od nich dostajemy zgłoszenia o nielegalnych handlarzach - wyjaśnia Grzegorz Szczęsnowicz, naczelnik służb patrolowo-interwencyjnych straży miejskiej.
- Dlatego nie możemy przymykać oka na nielegalnych handlarzy. Właśnie w trosce o uczciwych sprzedawców - dodaje Jarosław Lipiński, zastępca komendanta straży miejskiej.
Za nielegalny handel grozi mandat od 20 do 500 złotych. - Oczywiście babcia handlująca kilkoma kwiatkami jest przez nas pouczana, jednak ktoś, kto rozkłada mnóstwo tulipanów na polowym łóżku i na dodatek zaśmieca teren wokół, na taką pobłażliwość nie będzie mógł liczyć - mówi Szczęsnowicz.
- 8 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Uliczna wojna o tulipany na Dzień Kobiet
weganin11
07.03.10, 20:36
Szkoda że straży Miejskiej nie interesują psie odchody po zimie ujawniającesię co krok.»
-
Uliczna wojna o tulipany na Dzień Kobiet
privus
08.03.10, 13:47
To jest jedyne, co straży miejskiej wychodzi najlepiej. Babcie przecież nieucieknie, nie odda a dowalić jej można z wielkim gestem i rozmachem. Wielewskazuje na to, że do straży miejskiej »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Kolejne cztery osoby zginęły jednym w wypadku
- Kierowca opla, w którym zginęły 4 osoby ...
- Prezydent tłumaczy się w sprawie lotniska
- Cztery osoby ranne w groźnym wypadku na ...
- Kortowiada: Czy to dobry znak firmowy ...
- Jakie tramwaje dla Olsztyna? Nadal nie wiemy
- Kortowiada. Jak studenci bawili się przez ...


