Hołowczyc: Wycinajmy drzewa. Nie możemy być skansenem
05.03.2010
, aktualizacja: 05.03.2010 19:11
Kolejny raz pojawia się argument, że Warmia i Mazury nie mogą być skansenem. Tym razem powtórzył go Krzysztof Hołowczyc. Co zrobić, by region skansenem nie został? Trzeba wyciąć przydrożne drzewa.
ZOBACZ TAKŻE
- Aleja królów zagrożona. Znów wytną przedrożną aleję? (24-11-10, 17:45)
- Drogowcy nagrali film i wrzucili na You Tube (15-06-10, 15:58)
- Nie tolerujmy bezprawia. Chrońmy przydrożne aleje (02-04-10, 17:58)
- Chcemy wyciąć 10 tys. przydrożnych drzew, co wy na to? (16-03-10, 18:52)
- Drwale tną aleje jak szaleni. Zajmie się nimi policja (12-03-10, 19:25)
- Kolejna lipowa aleja ma pójść pod topór (10-03-10, 19:44)
- Sadyba: To nie drzewa przeszkadzają w modernizacji dróg (10-03-10, 19:38)
- Dyrektor skansenu: nie jesteśmy symbolem zacofania (09-03-10, 18:29)
- Przydrożna aleja drzew przez trzy powiaty (09-03-10, 16:56)
- Greenpeace zahamował wycinkę alei pod Jonkowem (24-02-10, 18:46)
- Apeluję o równe prawa dla drzew (17-12-09, 18:56)
- Krzysztof Worobiec: Brońmy przydrożnych alei drzew (14-12-09, 19:47)
- Musimy skończyć z podziałami na tych, którzy kochają drzewa, i tych, którzy chcą je wycinać - tłumaczył w olsztyńskim Muzeum Przyrody znany kierowca rajdowy. I dodaje, że w przeciwnym wypadku nie wykorzystamy szansy modernizacji dróg za unijne pieniądze. Jego zdaniem opóźnienia wynikają między innymi z protestów ekologów i lokalnych środowisk w obronie przydrożnych alei. - Nie może być drzew przy drogach o dużym natężeniu ruchu. Są piękne, ale niebezpieczne dla człowieka, a przecież nasze życie jest najważniejsze - przekonuje Krzysztof Hołowczyc.
Popierali go zaproszeni na konferencję policjanci. I przypomnieli, że w ubiegłym roku w wypadkach samochodowych po uderzeniu w drzewo zginęły w regionie 62 osoby. - To jedna trzecia wszystkich ofiar śmiertelnych - mówi mł. inspektor Robert Zalewski z wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.
Jest jednak zastanawiające, że najwięcej wypadków zdarza się na prostym odcinku drogi. W szczególności na drogach powiatowych.
Czy zatem tylko drzewa są winne drogowym tragediom? A może przyczyn wypadków należy upatrywać w tym, że kierowcy wciąż jeżdżą zbyt szybko, na dodatek nie zawsze sprawnymi samochodami. A zdarza się też, że na podwójnym gazie.
Potwierdzają to policyjne statystyki. Bo ze wspomnianych 62 ofiar, aż 50 osób jechało z nadmierną prędkością.
Działacze Fundacji Krzysztofa Hołowczyca Kierowca Bezpieczny zastrzegają, że chcą kompromisu z ekologami. Może być on jednak trudny, jeśli drzewa określają jako "nieprawidłowo zlokalizowany element wyposażenia drogi" - co dziennikarze mogli przeczytać w przygotowanych dla nich materiałach.
W Lidzbarku Warmińskim w tym samym czasie o ochronie przydrożnych alei rozmawiali ekolodzy i samorządowcy z powiatów: lidzbarskiego, olsztyńskiego i bartoszyckiego. - To nasze dziedzictwo kulturowe i ważny element krajobrazu, który musimy chronić - mówi Andrzej Ołtuszewski, burmistrz Ornety. - Jest taka piękna dębowa aleja z Ornety do Opina, którą koniecznie trzeba zachować, jako aspekt kulturowy.
Podczas spotkania ustalono, że wspomniane trzy powiaty do końca marca wytypują po dwie drogi wojewódzkie, trzy powiatowe i dwie gminne, które należy szczególnie chronić. Na posadzenie tam dodatkowych drzew, zagospodarowanie pasów drogowych, utworzenie zatok czy punktów widokowych samorządy będą mogły uzyskać dofinansowanie z unijnego programu "Life +".
Uczestnicy konferencji przyznali, że wszystkiego ochronić się nie da i przy drogach szybkiego ruchu drzewa wycinać trzeba. - Ale potem straty uzupełnić, sadząc nowe, tylko nie w skrajni, a w pewnym oddaleniu od drogi - uważa burmistrz Ornety.
Podobnego zdania są przedstawiciele Fundacji Kierowca Bezpieczny. - Na jedno wycięte drzewo posadzimy trzy - deklaruje sekretarz fundacji Waldemar Ziarek.
Fundacja zaproponowała też regionalną debatę w tej sprawie z udziałem przedstawicieli środowisk odpowiedzialnych za rozwój regionu, budowę dróg i ekologów. Taki "okrągły stół" odbędzie się prawdopodobnie w połowie kwietnia na wydziale nauk humanistycznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.
Popierali go zaproszeni na konferencję policjanci. I przypomnieli, że w ubiegłym roku w wypadkach samochodowych po uderzeniu w drzewo zginęły w regionie 62 osoby. - To jedna trzecia wszystkich ofiar śmiertelnych - mówi mł. inspektor Robert Zalewski z wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.
Jest jednak zastanawiające, że najwięcej wypadków zdarza się na prostym odcinku drogi. W szczególności na drogach powiatowych.
Czy zatem tylko drzewa są winne drogowym tragediom? A może przyczyn wypadków należy upatrywać w tym, że kierowcy wciąż jeżdżą zbyt szybko, na dodatek nie zawsze sprawnymi samochodami. A zdarza się też, że na podwójnym gazie.
Potwierdzają to policyjne statystyki. Bo ze wspomnianych 62 ofiar, aż 50 osób jechało z nadmierną prędkością.
Działacze Fundacji Krzysztofa Hołowczyca Kierowca Bezpieczny zastrzegają, że chcą kompromisu z ekologami. Może być on jednak trudny, jeśli drzewa określają jako "nieprawidłowo zlokalizowany element wyposażenia drogi" - co dziennikarze mogli przeczytać w przygotowanych dla nich materiałach.
W Lidzbarku Warmińskim w tym samym czasie o ochronie przydrożnych alei rozmawiali ekolodzy i samorządowcy z powiatów: lidzbarskiego, olsztyńskiego i bartoszyckiego. - To nasze dziedzictwo kulturowe i ważny element krajobrazu, który musimy chronić - mówi Andrzej Ołtuszewski, burmistrz Ornety. - Jest taka piękna dębowa aleja z Ornety do Opina, którą koniecznie trzeba zachować, jako aspekt kulturowy.
Podczas spotkania ustalono, że wspomniane trzy powiaty do końca marca wytypują po dwie drogi wojewódzkie, trzy powiatowe i dwie gminne, które należy szczególnie chronić. Na posadzenie tam dodatkowych drzew, zagospodarowanie pasów drogowych, utworzenie zatok czy punktów widokowych samorządy będą mogły uzyskać dofinansowanie z unijnego programu "Life +".
Uczestnicy konferencji przyznali, że wszystkiego ochronić się nie da i przy drogach szybkiego ruchu drzewa wycinać trzeba. - Ale potem straty uzupełnić, sadząc nowe, tylko nie w skrajni, a w pewnym oddaleniu od drogi - uważa burmistrz Ornety.
Podobnego zdania są przedstawiciele Fundacji Kierowca Bezpieczny. - Na jedno wycięte drzewo posadzimy trzy - deklaruje sekretarz fundacji Waldemar Ziarek.
Fundacja zaproponowała też regionalną debatę w tej sprawie z udziałem przedstawicieli środowisk odpowiedzialnych za rozwój regionu, budowę dróg i ekologów. Taki "okrągły stół" odbędzie się prawdopodobnie w połowie kwietnia na wydziale nauk humanistycznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.
- 408 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
43 głosy
-
Wyciąć pijaków-morderców!
nowak11
06.03.10, 10:45
Hołowczyc? Kolejny "celebryt", któremu się we łbie poprzewracało...»
-
Hołowczyc: Wycinajmy drzewa. Nie możemy być ska...
rita.1
06.03.10, 12:43
Idąc tropem "rozumowania" pana Hołowczyca, należy pozamykać wszystkiegorzelnie i browary oraz zlikwidować pieszych, rowerzystów, motocyklistów - ico tam jeszcze zamarzy się temu filozofowi »
-
Hołowczyc: Wycinajmy drzewa. Nie możemy być ska...
ryszardm1954
07.03.10, 14:53
a czy ten wybitny rajdowiec wg naszych wybitnych dziennikarzyn skończył kiedyśrajd Paryż Dakar jaki rajdowiec takie dziennikarzyny ale wszędzie go pełno»
Najczęściej czytane24 htydzień





