Psychiatrzy grożą odejściem z pracy w szpitalu

Wioletta Sawicka
10.02.2010 , aktualizacja: 10.02.2010 18:35
A A A Drukuj
Lekarze ze szpitala przy al. Wojska Polskiego zażądali podwyżki zarobków o 2,5 tys. zł. Dyrekcja twierdzi, że to za dużo. Jeśli nie będzie porozumienia, od marca przestanie pracować dwie trzecie medyków
Związkowcy ze szpitala w listopadzie protestowali w olsztyńskim NFZ
Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Związkowcy ze szpitala w listopadzie protestowali w olsztyńskim NFZ
ZOBACZ TAKŻE
Na 36 lekarzy pracujących w olsztyńskim szpitalu 23 pod koniec listopada złożyło trzymiesięczne wypowiedzenia. Psychiatrzy domagają się podwyżek do podstawowego wynagrodzenia. Chcieli otrzymywać przynajmniej tyle, ile dostają z budżetu państwa lekarze rezydenci, czyli 3800 zł brutto.

Tymczasem pensja zasadnicza lekarza bez specjalizacji w szpitalu psychiatrycznym to zaledwie 2600 zł brutto. Medyka z pierwszym stopniem 3130 zł. 130 zł więcej dostaje natomiast starszy asystent z drugim stopniem specjalizacji.

Protestujący zatrudnili do negocjowania podwyżek jedną z olsztyńskich kancelarii adwokackich. Przed miesiącem kancelaria wystąpiła z roszczeniem do dyrektora Jana Citko, w którym domaga się wzrostu pensji zasadniczych dla młodszych asystentów do 4,5 tys. zł, asystenci mieliby otrzymywać 5,5 tys. zł a starsi asystenci 6,3 tys. zł.

Takich pieniędzy lekarzom szpital zapewnić nie może. Dlatego dyrekcja po rozmowach z NFZ i Urzędem Marszałkowskim, właścicielem placówki zaproponowała mniejszy wzrost. - Wszyscy lekarze mieliby dostać podwyżki w trzech turach. W marcu po 500 zł,a we wrześniu i w styczniu po 250 zł - opowiada dyrektor Citko. - Podwyżki zostały rozbite na raty dlatego, że pieniądze musi zagwarantować NFZ poprzez zwiększenie szpitalowi kontraktu.

Jednak lekarze propozycję dyrekcji odrzucili. Dlatego we wtorek prawnicy, którzy reprezentują psychiatrów w okresie wypowiedzenia, przysłała do dyrektora drugie pismo. Domaga się w nim jeszcze większych niż poprzednio podwyżek. W marcu i wrześniu lekarze mieliby dostać po 1000 zł więcej, a w styczniu przyszłego roku jeszcze 500 zł. - Dla mnie jest to niezgodne ze sztuką negocjacji i odczytuję to jako ich zerwanie - mówi dyrektor Citko. Jednak, jak zapewnia, do końca będzie się starał przekonać medyków do swojej propozycji.

Ci jednak od swoich roszczeń odstąpić nie chcą. - Chcemy zarabiać godnie - tłumaczy dr Tomasz Żyśko, specjalista psychiatra. Jak tłumaczy propozycji finansowej dyrekcji lekarze nie mogli przyjąć, bo mimo proponowanego wzrostu wynagrodzeń i tak pensje lekarzy psychiatrów będą rażąco niższe w porównaniu z innymi lekarzami w olsztyńskich szpitalach. - Psychiatria od lat była lekceważona jeśli chodzi o stawki, wystarczy porównać, jak wygląda hol w naszym szpitalu a jak w wojewódzkim czy w miejskim. Dlatego nie tylko walczymy o swoje pensje, ale jest to też głos w obronie psychiatrii - dodaje Żyśko.

Jeżeli nie dojdzie do porozumienia z lekarzami, dyrekcja przygotowała plan awaryjny. Od przyszłego tygodnia będą ograniczane przyjęcia na oddziały. Do domów zaś wrócą pacjenci, których stan na to pozwoli. Od marca szpital będzie działał w trybie awaryjnym. A to może oznaczać dużo niższy kontrakt z NFZ i w konsekwencji finansowe pogrążenie placówki, która liczy ponad 380 łóżek i jest jedyną tego typu specjalistyczną lecznicą w województwie.

Sytuacją w szpitalu zaniepokojony jest Urząd Marszałkowski, któremu placówka podlega. Jak napisał w komunikacie gabinet marszałka przyczyną problemów z wysokością wynagrodzeń lekarzy jest niski poziom finansowania całej służby zdrowia. Na pytanie, czy odejście z pracy 23 lekarzy nie zagrozi istnieniu tej placówki, urząd odpisał, że "w trakcie negocjacji otrzymał zapewnienie, iż tok pracy szpitala nie zostanie zakłócony".

Podziel się

  • 12 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Nikt nigdy nie domaga sie 100 proc.podwyzki samozwaniec1 11.02.10, 10:56

    No moze 10 albo 20 procent.Podwojenie pensji nie wchodzi w rachube,bo skad kase.Psychiatrom odbilo,tak jak wszedzie w Polsce odbilo pielegniarkom,ktore chca trzy tysiece miesiecznie,czyli »